strefa komfortu
Rozwój osobisty, Szczęście

Strefa komfortu – o co tyle zamieszania ?

strefa komfortu

Czym jest strefa komfortu, jak ją opuścić i właściwie po co? Aby dobrze zrozumieć potrzebę jej opuszczenia, dobrze było by dowiedzieć się najpierw, czym tak naprawdę jest strefa komfortu i czy w ogóle to wszystko ma sens.

Strefa komfortu jest naszą swojego rodzaju przystanią bezpieczeństwa. Wszystko co robimy na co dzień, nasze rutynowe działania, wstawanie do pracy o określonej porze lub wyjście na lunch. Wszystko co robimy, te dobre wydarzenia i te złe składają się na naszą strefę komfortu, jest to miejsce, w którym czy jest źle czy dobrze jest nasze i bezpieczne.

strefa komfortu

A co zrobić, żeby opuścić strefę komfortu i pójść dalej i właściwie jaki jest w tym sens? Bo w zasadzie po co mielibyśmy wyjść z miejsca, w którym jest nam dobrze? 

Pierwszym i takim podstawowym czynnikiem wyjścia ze strefy komfortu jest Twój rozwój. Jeśli chcesz rozwijać się, żeby to zrobić musisz iść dalej. Więc idź, spróbuj czegoś nowego, nieważne czy jest Ci wygodnie czy nie, jeśli zaczniesz robić coś nowego i wiesz co to jest, na 100% będzie to dobra decyzja. 

Opuszczenie strefy komfortu może przyczynić się do pozbycia naszych lęków, np. jeśli przez dłuższy czas myślisz o tym, żeby iść na studia, ale boisz się porażki, dzięki takiej decyzji po jakimś czasie otrzymasz wymarzony tytuł, a do tego możesz jeszcze zmienić  swój status zawodowy na lepszy, nie masz nic do stracenia.

Oczywiście o tym, że poza strefą komfortu będzie tylko lepiej można pisać cały dzień. Jest jeden ważny czynnik który przemawia za tym, abyś z niej wyszła. Gdy już opuścisz swoją przystań bezpieczeństwa będzie po prostu ciekawiej! Możesz poznać nowych ludzi, z którymi np. zbudujesz dobre relacje biznesowe, poznasz osoby odpowiednie do tego aby robić z nimi interesy lub po prostu dobrze się bawić.

Dzięki ucieczce ze strefy komfortu po prostu się rozwijamy i stajemy bardziej elastyczni i inteligentni. 

Więc jak to jest z tym wyjściem ze strefy komfortu?

Na początek postaraj się zbadać gdzie są Twoje granice komfortu. Zbadaj to, pomyśl, do jakiego stopnia czujesz się bezpiecznie, a co dla Ciebie jest już wyjściem do innego świata. Napisz sobie na kartce, co chcesz jeszcze zrobić, jakie są Twoje marzenia i jak je osiągnąć.

Zastanów się dobrze czego chcesz. W prosty sposób napisz jaki chcesz osiągnąć cel, gdzie chcesz dojść lub czego się nauczyć, zapisuj sobie wszystko. Jeśli będziesz miała jakieś wątpliwości zawsze możesz wrócić do swoich notatek. Spróbuj sobie zaplanować co dokładnie chcesz osiągnąć, stwórz sobie kilka dróg wyboru, albo opcji zacznij po kolei np.

– jeśli pracujesz na etacie ale chciałbyś mieć własną firmę, dokładnie to rozważ i spróbuj prowadzić własną firmę, rób coś w tym kierunku nie czekaj, aż ktoś Ci pomoże.

– a może nie chcesz prowadzić firmy, ale wiesz, że praca w której pracujesz nie jest tym czego chcesz i stać Cię na więcej. Więc czemu by nie poszukać nowej, lepszej, zacznij pisać i wysyłać CV?

Staraj się realizować swoje plany na spokojnie. Nie rzucaj się od razu na głęboką wodę, bo może się okazać, że weźmiesz na siebie zbyt dużo. Zapisuj na kartce to co Ci się już udało i sięgaj po następny cel. Pamiętaj, że nagroda Ci się należy, więc rób sobie prezenty.

Krok w nowe życie…

Wyjście ze strefy komfortu to piękny krok w nowe życie, ale pamiętaj, że mogą Cię tu spotkać niepowodzenia. Nie zawsze uda Ci się osiągnąć wszystko według planu. Jeśli coś Ci się nie uda, nie poddawaj się, wyciągaj wnioski i działaj dalej.

Dobrze mieć osobę, która Cię wesprze w Twoich działaniach. Dobra rada jest na wagę złota. Twoim wsparciem może być każdy, od najlepszej przyjaciółki po Twojego partnera lub zawodowego coacha – sama będziesz wiedzieć komu ufasz najbardziej i kto w razie czego może Ci pomóc.

Jak sama wiesz, na świecie są rzeczy, których choćby nie wiem co, nie da się zmienić. Nie martw się, jeśli niektórych rzeczy po prostu nie możesz zrobić, każdy ma jakieś bariery, których nie pokona. Zaakceptuj to i ciesz się z tego, gdzie już jesteś i jak wiele osiągnęłaś. 

Co ostatecznie daje nam wyjście ze strefy komfortu?

Podstawowa rzecz to samorozwój i proaktywność. Dzięki temu, że wychodzisz na świat, wzbogacasz siebie, rozwijasz się, poznajesz świat i działasz, to w zasadzie wiesz, że nie ma rzeczy nie do zrobienia, trzeba tylko chcieć.

Dzięki temu, że człowiek ciągle się rozwija i działa. Przestaje również odczuwać lęk przed nieznanym, w tym momencie nieznane jest ciekawe i chce się poznawać świat coraz bardziej.

Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o proaktywności, to zapraszam Cię do lektury mojego innego artykułu z bloga PROAKTYWNOŚĆ – ROZWÓJ OSOBISTY NIE DLA WSZYSTKICH? 

I konicznie bądź na moim webinarze (27.01.), a dowiesz się jak małymi krokami opuszczać swoją sferę komfortu!
webinar
Read More
Rozwój osobisty, Szczęście

Trzy sposoby na szczęście w życiu

Szczęście w życiu

Moje 3 sposoby na szczęście w życiu

Szczęście w życiu dla każdego znaczyć coś innego. Szczęście to wartość uniwersalna, czyli wspólna dla wszystkich – bo przecież każdy chce mieć szczęście w życiu.

Szczęście to także ważna potrzeba i jest głównym motorem wielu Twoich działań, choć nie zawsze zdajesz sobie z tego sprawę. Czymkolwiek jest dla Ciebie szczęście, nie ma wątpliwości, że chcesz go mieć jak najwięcej w swoim życiu – prawda? I życzysz go także innym!

Zdradzę Ci 3 proste sposoby…

co robić by częściej mieć  poczucie szczęścia. Okazuje się, że to wcale nie jest trudne, a pamiętaj, że szczęście w życiu to podstawa!

Bądź wdzięczna.  
Wiadomo nie od dziś, że w życiu nie zawsze jest kolorowo i choćby nie wiadomo co byś sobie zaplanowała, to zdarza się tak, że niestety te plany biorą w łeb, bo takie jest już życie. Jednak mimo to nie powinnaś narzekać na to jak w życiu jest ciężko czy źle. 
Może pora zacząć myśleć o tym, że jednak mimo wszystko jesteś szczęśliwą osobą, bo przecież jesteś zdrowa, masz dom, dzieci, pracę itp… Jak to zrobić, by docenić to co masz na co dzień ? Już Ci mówię… 
Spróbuj zrobić sobie listę rzeczy za które jesteś wdzięczna, ale rób to każdego dnia. 
Szybko zauważysz, że jest to bardzo pomocne, aby być szczęśliwszą. Zapisuj wszystko za co jesteś wdzięczna, nawet za te rzeczy, które nie do końca poszły po Twojej myśli. 
Pamiętaj, że każdy nowy dzień może przynieść jakieś kolejne pozytywne zdarzenie. Dziękuj za początek nowego dnia, tak samo podziękuj za to, że dzień się skończył. 
Ostatnio na swoim Facebooku zorganizowałam 28-dniowe wyzwanie, w którym zadanie polegało na tym, aby codziennie w komentarzu pod moim postem wrzucać swoją listę wdzięczności. To wyzwanie miało na celu, wyrobić pewien nawyk w jego uczestnikach… Czy się udało ? 
Zdecydowanie TAK, uczestniczki wyzwania przyznały, że z dnia na dzień coraz łatwiej dostrzegały pozytywne rzeczy w swoim życiu – nawet te drobne!
Bądź otwarta, na to co dzieje się wokół Ciebie. 
Gdy masz rano wstać do pracy, za oknem jest ciemno i zimno, a do tego cały czas pada śnieg, a Ty już wiesz, że nic Ci się nie chce i to nie będzie dobry dzień. Więc co zrobić żeby Ci się chciało? 
Może spójrz za okno jeszcze raz, zobacz jak pięknie pada śnieg, jaka zima jest cudowna, a Ty możesz wstać z łóżka, iść do pracy gdzie czeka Cię dzień pełen wyzwań. 
Spróbuj postrzegać świat dookoła Ciebie inaczej, a będziesz czuła się lepiej. Na pewno znasz słowa piosenki  Monthy Pythona „always look on the bright side of life”… I staraj się tak właśnie patrzeć na świat, widząc szklankę do połowy pełną a nie pustą. Sprawdziłam na sobie – działa! Bądź optymistką na całego! Pozytywne osoby przyciągają inne pozytywne osoby!
Znajdź okazje, bądź szczęśliwa. 
Pamiętaj, że rzeczy materialne szczęścia nie dają, dlatego nikogo nie dziwi powiedzenie „pieniądze szczęścia nie dają”. Jak wiele znasz słanych, bogatych ludzi, którzy cierpią na depresję? Zastanawia Cię jak to możliwe? To prosta prawda, bo nawet mało zamożni ludzie mogą być bardzo nieszczęśliwi. 
Szczęście znajdziesz w małych rzeczach, którymi potrafisz się cieszyć. Zawsze powinnaś mieć czas na chwilę relaksu w swoim życiu. Możesz postawić sobie za cel, że każdego dnia poświęcisz sobie i tylko sobie 30 min.
Wyjdź do sauny i się rozluźnij, przeczytaj dobrą książkę, obejrzyj film, a może idź na siłownię. Pozwól sobie na wyjście do kawiarni z przyjaciółką zostawiając partnera z dzieckiem/dziećmi w domu. Pozwól sobie nawet na wyjazd na cały weekend. 
Odrobina czasu tylko dla siebie nie jest oznaką Twojego egoizmu, nawet jeśli tak to ktoś postrzega. Pamiętaj, że to te małe rzeczy sprawiają, że człowiek lepiej się ze sobą czuje, więc czemu nie.

A na koniec…

To moje 3 zasady, którymi kieruję się w codziennym życiu. Odkąd je wdrożyłam w życie, stało się ono radośniejsze, prostsze i po prostu szczęśliwsze. Oczywiście mogłam zamknąć się w 4 ścianach i narzekać na niesprawiedliwość tego świata i zastanawiać się dlaczego akurat mój syn cierpi na autyzm… ale po co? Co by to zmieniło? 

Nic, sprawiłoby tylko, że byłabym smutną, zgorzkniałą i nieszczęśliwą kobietą. Tymczasem jestem szczęśliwą, spełnioną prywatnie i zawodowo kobietą!! Ty też możesz, wiem o tym. 

Więc jak? Nowy rok, nowa Ty.. nowe zasady? Może nawet od jutra? Jak myślisz?

Na moim blogu znajdziesz więcej o szczęściu, m.in. TUTAJ

I koniecznie bądź ze mną w najbliższy czwartek na webinarze, na którym opowiem Ci o moim nowym projekcie, czyli rocznym wyzwaniu „W 2019 idę na szczyt!” To może być to, co zapoczątkuje szczęście w życiu Twoim i Twoich bliskich!
Read More
szczęście jak bańka mydlana?
coaching, psychologia, Rozwój osobisty, Szczęście

Naucz się doceniać to co masz, a odnajdziesz szczęście!

Szczęście na wyciągnięcie ręki

Nasza rzeczywistość jest taka, jaką ją widzimy. To nasza prawda, nasz absolut. Czy jednak jest to prawda jedyna i ostateczna? Czy może prawdę można zmienić?

Szczęście nie jest rzeczą stałą. To coś, co czujemy. Przychodzi i odchodzi. Można by rzec, że szczęście to stan, w którym mamy na nosie różowe okulary, wszystko jest takie piękne, kolorowe, wszyscy się uśmiechają.

Czy tak jednak jest w rzeczywistości? A może szczęście to ten stan w którym pozwalasz sobie na smutek kiedy tego potrzebujesz i łzy w momencie, w którym chcą popłynąć?

szczęście jak bańka mydlana?

Czym szczęście nie jest

Szczęście nie zależy od warunków, które sobie stawiasz. Robisz to? Jak często mówisz do siebie: „będę szczęśliwy jak kupię auto”, „będę szczęśliwa jak wyjdę za mąż”, „będę szczęśliwy jak wybuduję dom, posadzę drzewo, spłodzę syna…” Można by wymieniać, ale po co. 

Przecież sam najlepiej znasz swoje wymówki, wiesz, na co czekasz, by móc w końcu, po wielu latach powiedzieć, że jesteś szczęśliwy, jesteś szczęśliwa! Bardzo chciałabym w tym miejscu napisać, że super, brawo, czekaj! Wszystko będzie ok!  Jednak wiem, że nie będzie. 

Nie ma takiej możliwości, by coś, jakaś rzecz, przedmiot, czy osoba sprawiły, że będziesz szczęśliwy. Może przez chwilkę poczujesz tą namiastkę szczęścia, zachłyśniesz się tym nowym czymś lub kimś, ale po chwili znowu to wróci… Wiesz o czym piszę, prawda? To to poczucie pustki w życiu. To uczucie pękającej bańki mydlanej! Przez chwilę było dobrze, miałaś nawet wrażenie, że to w końcu jest to! W końcu trafiłaś na coś, co Cię uszczęśliwia, to powoduje to uczucie drżenia serca, oczekiwania. 

Tak długo, jak będziesz stawiał warunki, jak będziesz uzależniała swoje szczęście od kogoś lub czegoś, to pękające bańki mydlane będą Ci towarzyszyć nieustannie! I nie idzie się do tego przyzwyczaić. pragnienie szczęścia jest wpisane w nasze serca i tego jednego głosu nie stłumisz nigdy i niczym. Nawet najdroższą zabawką tego świata.

To gdzie to szczęście znaleźć?

Tu gdzie jesteś. Właśnie w tym miejscu, w tym momencie odnajdziesz swoje szczęście. Zatrzymaj się i zauważ wszystko to, co jest dookoła Ciebie. Przyjrzyj się temu.

Popatrz na człowieka, którego mijasz codziennie w drodze do pracy. Zatrzymaj się i spójrz na psa, który szczeka na Ciebie zza płotu. A może merda ogonem? Usiądź wieczorem na kanapie, ale nie włączaj telewizora. Wycisz telefon, wyłącz powiadomienia z fb i zwyczajnie wsłuchaj się w ciszę. Pobądź w niej! Delektuj się nią. Chociaż kilka minut. 

Zajrzyj do swojej głowy, pewnie nie zawsze masz ku temu okazję. Jakie krążą w niej myśli, jakie emocje wywołują. Pobądź w tym bez oceniania, a tylko z akceptacją. Masz prawo czuć to co czujesz! I masz prawo z tym pobyć po to, by następnie odpuścić. 

Odpuszczenie wszystkich żali, wybaczenie krzywd nie oznacza, że teraz nie masz już tego pamiętać. Chodzi raczej o to, by wspomnienie nie raniło. Naucz się wdzięczności. To niesamowite uczucie, które ma moc większą od wszystkiego. Wdzięczność to właśnie docenienie, zauważenie wszystkich drobiazgów, które składają się na Twoje życie. To coś, co obudzi w Tobie radość i chęć do dalszej wędrówki przez życie, bez czekania na efekt wow! 

Przestań szukać, bo wszystko masz na wyciągnięcie ręki… zwłaszcza szczęście!

A jeśli jeszcze nie wiesz co chcesz robić w przyszłym roku, to zapraszam Cię na moje warsztaty rozwojowe  „7 ZASAD SPEŁNIANIA MARZEŃ+MAPA MARZEŃ” które odbędą się już 5 stycznia w Poznaniu! Nie zwlekaj, podejmij decyzję o zmianie właśnie teraz!

Wobec wszystkiego, co Ci się przydarza, możesz albo sobie współczuć, albo traktować to, co się stało, jako prezent. Wszystko jest albo okazją do rozwoju, albo przeszkodą, która zatrzyma Twój rozwój. Wybór należy do Ciebie”.

                                                                     Wayne W. Dyer.

Read More
psychologia, Rozwój osobisty, Szczęście

Pasja w życiu dobra sprawa

Fajnie mieć pasję w życiu

Fajnie mieć w swoim życiu jakąś pasję, a nawet kilka, niestety nie wszyscy potrafią ją odnaleźć. Pasja jest czymś, co dopełnia nasze życie, dzięki niej staje się ono barwniejsze. Pasja pozwala nam świetnie zagospodarować wolny czas i czuć nie lada satysfakcję, podczas jej realizacji.

Dla jednych pasją będzie czytanie książek, dla drugich kolekcjonowanie płyt i ich słuchanie, dla jeszcze innych podróżowanie i fotografia. Tak naprawdę wszystko może stać się naszą pasją, tutaj nie masz ograniczeń.

pasja w życiu

A co jeśli tej pasji nie ma?

Nasze życie bez pasji jest wypełnione pewnego rodzaju pustką, to pasja pozwala rozwijać naszą osobowość.

Niestety w codziennym życiu człowiek musi wykonywać szereg zadań, które przeważnie nie są tym, co chciało by się robić. W pewnym momencie ma się zwyczajnie poczucie „pustki”.  Najgorzej jest jednak wtedy, gdy nie mamy zielonego pojęcia co może być naszą pasją i jak ją odnaleźć.

Sama przez długi czas nie miałam żadnej pasji. Centrum mojego życia stanowił wtedy autyzm mojego syna. Byłam tak mocno pogrążona w niemej rozpaczy i próbach wyrwania go z tego stanu, że nic innego się nie liczyło. To jak wyglądam, czy mam makijaż, czy jestem dobrze ubrana… wszystko to nie miało znaczenia. Był tylko on… autyzm! Aż do czasu, kiedy zrozumiałam, że liczy się coś więcej, że dziecko, które nieustannie biega, skacze i krzyczy to nie choroba, tylko mój syn. Syn, któremu należy się akceptacja i miłość od rodziców bez względu na to, jaki jest – zdrowy, czy chory, pełnosprawny, czy niepełnosprawny, normalny, czy… 

Wraz z akceptacją pojawiła się przestrzeń dla mnie, a w tej przestrzeni czas na powolne szukanie i odkrywanie samej siebie. Piękna podróż, momentami mimo wszystko trudna spowodowała, że dzisiaj jestem gdzie jestem i robię co robię. I dzielę się z Tobą wszystkim, co najskrytsze w moim sercu, bo pragnę, byś Ty również dała sobie szansę na poznanie siebie, swoich pasji, marzeń i zrobiła ten krok w przyszłość, która nie będzie już tylko cierpieniem, tylko zwyczajnością i tylko szarością, ale będzie czasem, w którym zaczniesz poznawać kolory swojej duszy.

Pasja to szczęście

Człowiek, który ma swoje pasję wciąż się rozwija, dąży do perfekcji w tym, co kocha robić… Pokonuje własne słabości i nieustanie dąży do osiągnięcia swoich celów. Pasja w życiu daje poczucie spełnienia… spełnienie i satysfakcja daje poczucie szczęścia… Czy każdy ma pasję? Nie, nie każdy – ale, każdy może ją mieć. Musisz ją w sobie odkryć! Co możemy zrobić, aby ją w sobie odnaleźć? Oto kilka kroków które pomogą Ci w jej odkryciu.

Zacznij poznawać siebie  – Dowiedz się kim tak naprawdę jesteś ? Co sprawia Ci przyjemność? Co chciałaś robić gdy byłaś dzieckiem ? Czym byś się zajmowała, gdybyś nie musiała pracować?
Może pora spróbować otworzyć się na świat ? – Porozmawiaj ze znajomymi, zapytaj jakie oni mają pasję, może dzięki koleżance odkryjesz coś nowego, może dzięki temu będziecie mogli razem rozwijać swoje pasje?
Postaraj się myśleć inaczej – Nie patrz na innych, tym którym się nie chce, albo tym co będę Cię zniechęcać, skup się na sobie i rób to, na co TY masz ochotę –i sprawia, że jesteś spełniona
Co możesz zrobić dzięki pasji?  –Często, gdy człowiek odkryje swoją pasję, okazuje się, że jest to, to co chce robić zawodowo. Dzięki pasji możesz się realizować… Pamiętaj o tym!

Nie bój się! –  Jeśli już wiesz co może być Twoją pasją, zacznij się w niej realizować, teraz wszystko zależy od Ciebie.

Mocno zachęcam do tego, aby żyć z pasją. Dzięki pasji wiele osób osiągnęło sukces zawodowy i mentalny. Dlatego już dziś powinnaś przełamać wszelkie bariery i ruszyć w znanym tylko dla Ciebie kierunku. Pamiętaj, wszytko zależy od Ciebie!

A jeśli nie wiesz jak to zrobić i wciąż stoisz w miejscu, to już za kilka dni (19-25.11.2018 r.)  rozpoczyna się darmowe wyzwanie, na które serdecznie Cię zapraszam! Zapisy TUTAJ!
Read More
przeszkody
coaching, Rozwój osobisty, Szczęście

Co zrobić, kiedy pojawiają się przeszkody

przeszkody

Przeszkody w drodze do celu

Każdy z nas zna ten stan, wręcz upojenie szczęściem, kiedy wszystko wychodzi nam tak, jak powinno wychodzić! Masz ułożony plan, wszystko rozpisane na najdrobniejsze cele z terminem realizacji. Każdego dnia wychodzisz ze swojej strefy komfortu i wciąż robisz coś, by Twoje plany, wszystkie te drobne cele zostały przez Ciebie zrealizowane. 

Wiesz, że tam na końcu czeka na Ciebie nagroda: to coś, o czym od zawsze marzyłaś. Jednak czasem jest tak, że nie wychodzi. Przeszkoda za przeszkodą, wiatr wieje w oczy, a życie rzuca kłody pod nogi. Przeszkody piętrzą się, a Ty tracisz rozeznanie, co jest właściwe i dobre dla Ciebie. Tempo działania przypomina ślimaka, przedzierającego się przez chaszcze.

Jak sobie z tym poradzić?

Trudny czas

W ostatnim czasie w moim życiu wydarzyło się wiele różnych rzeczy i sytuacji, które mówiły mi, że coś jest nie tak. Zawaliłam termin spotkania i straciłam klientkę. Mój czas pracy wydłużył się niewiarygodnie do 10-12 godzin na dobę, a rodzinę widziałam najczęściej w piżamach: rano, kiedy wychodzili z łóżek, a ja spieszyłam, by chociaż obiad im ugotować i lecieć do pracy, i wieczorem, kiedy już wracałam… też byli w piżamach. Coś poszło nie tak.

Moje samopoczucie zaczęło się pogarszać, a ja zaplątana w zobowiązania, które wzięłam sobie na głowę, coraz częściej zasypiałam na stojąco, czy w warunkach w ogóle nie przeznaczonych na taką czynność. Doszła dodatkowo frustracja wynikająca z faktu, że poczułam się wykorzystywana. Wciąż ktoś coś ode mnie chciał, nie dając nic od siebie.

Dawałam, dawałam, dawałam, aż coś we mnie pękło. Powiedziałam samej sobie dość i teraz każdego dnia rozplątuję supełki, które zawiązywałam przez ostatni czas.

Przeciwności, z którymi musimy się zmierzyć, często sprawiają, że stajemy się silniejsi. A to, co dziś wydaje się stratą, jutro może okazać się zyskiem

                                                 - Nick Vujicic -

Jak poskładać się na nowo?

Kiedy dopada Cię taki trudny czas i sprawy zaczynają się piętrzyć, a Ty nie wiesz już co jest prawdą, co fałszem, co jest dla Ciebie dobre, a co jest złe, to warto wtedy powiedzieć sobie STOP!

To moja metoda. Kiedy w moim gabinecie mam zajęcia z dzieckiem z autyzmem, które określane jest w środowisku  jako „trudne” albo jeszcze gorzej „agresywne” to robię stop.

Mówię sobie stop, kiedy sama zaczynam używać etykiet. Mówię też stop do dziecka, które z różnych przyczyn zaczyna krzyczeć, wpada w spiralę samonakręcania się. To pomaga! Z reguły pozwala na chwilowe oderwanie uwagi dziecka i przekierowania jej na coś innego. Czasem wystarczy tylko kilka sekund. I następuje zmiana. Kiedy jednak dzieje się coś w środku mnie, to ten STOP ma trochę inny wymiar.

Tu nie wystarczą sekundy. Zatrzymuję się i trwam tak przez chwilę. Dłuższą, bądź krótszą, tyle ile czuję, że potrzebuję. Mam taką swoją metodę, że staram się stanąć z boku i poobserwować jak widz, jak zwykły obserwator, co też się dzieje pomiędzy mną samą, a… Jakie emocje są obecne we mnie w tej właśnie chwili? Jakie myśli mi towarzyszą. Obserwuję je bez oceniania.

Taka postawa powoduje, że potrafię uwolnić się od pojawiających się myśli i emocji. Rośnie też we mnie poczucie świadomości co mi pomaga, jakie emocje towarzyszą różnym wydarzeniom. Obserwuję też swoje ciało: w którym miejscu pojawia się dana emocja. Zauważyłam taką zależność, że jak tłumiłam w sobie emocje związane z tym, że chciałabym komuś powiedzieć coś, co w odczuciu tej osoby mogłoby być odebrane jako atak, i decydowałam, by jednak tego nie mówić, to emocje te zbierały się w moim gardle. Jakby niewypowiedziane słowa ugrzęzły w nim i nie chciały pójść.

To oczywiście moja subiektywna opinia, coś, co dzieje się bezpośrednio z moim ciałem, jednak pytam czasem moje klientki gdzie czują emocje i mają podobne spostrzeżenia, że ukrywają się w ich ciałach. Nade wszystko należy pamiętać, że obserwacja emocji to proces, który musi chwilę potrwać. Daj sobie czas, zwłaszcza, jeśli dopiero zaczynasz pracę z obserwacją swoich myśli! 

Przeszkody będą się pojawiały. Tego nie zmienimy, a kiedy emocje piętrzą się i atakują z różnych stron może Ci się wydawać, że gorzej już być nie może. Jednak pamiętaj, że trening czyni mistrza, więc ćwicz, nawet jeśli początkowo nie wszystko będzie wychodziło.

Mam jeszcze kilka sprawdzonych technik, które stosuję. To metoda kostki lodu bądź kartki papieru. Jeśli chcesz dowiedzieć się na czym one polegają, napisz do mnie na adres: kontakt@beatabiegala.pl

W stronę szczęścia

Wgląd w samego siebie to część tajemnicy szczęśliwego życia. Umiejętność ta pozwoli Ci na szybsze odkrycie Twojej recepty na szczęście.  

Spróbuj, a zapewniam Cię, że nie pożałujesz. Doświadczanie emocji, nawet tych, które uważamy, że są negatywne czy dla nas niedobre dają nam możliwość poznania siebie i zdecydowanie łatwiejszego przechodzenia przez kolejne poziomy życia.

Przeszkody będą się pojawiać, ważne, by umieć na nie spojrzeć jak na doświadczenie, z którego wyciągniesz lekcję.

Read More
Rozwój osobisty, Wartości

Jak się podnieść po porażce? Wykonaj

jak podniesc sie po porazce

Porażka wpisana jest w nasze życie i z tym nie ma co dyskutować!

Nie słyszałam jeszcze o człowieku, który od pierwszego kroku zrealizował cały swój plan, nie natrafiając po drodze na przeszkody, trudności czy konieczności zmiany w założeniach.

Tak jak zmiana dzieje się cały czas, tak i porażka jest częścią naszego życia.

Jeśli poddajesz się biegowi wydarzeń i nie panujesz nad tym, co dzieje się w Twoim życiu, to ryzyko związane z porażką i poczuciem , że znowu coś nie wyszło jest bardzo duże. Tak samo jest w sytuacji, gdy świadomie planujesz zmianę. Zawsze jest ryzyko, że coś nie wyjdzie, że zmienią się okoliczności na które czasem w ogóle nie mamy wpływu.

Porażka jest dobra, ale tylko wtedy, kiedy wiesz, że umiesz podejść do niej ze spokojem i zastanowić się, co dana sytuacja chce Ci powiedzieć. Porażka to lekcja, z której możesz dużo się nauczyć, żeby następnym razem nie popełnić tego samego błędu.

porażka

Spróbuj znaleść swój cel…

Podniesienie się po porażce wcale nie jest takie oczywiste i łatwe. Strach przed kolejną często paraliżuje tak bardzo, że nie pozwala na kolejny krok.

Sama mam za sobą dwa nieudane projekty firm, które w bilansie końcowym mocno zdebetowały konto bankowe moje i mojej rodziny.  Po takich porażkach powinnam przestać myśleć o założeniu kolejnej firmy, tylko najlepiej zabukować się gdzieś na jakimś bezpiecznym etacie, z płatnym urlopem i regularną pensją na koncie.

Wiem jednak, że do pracy, w której ktoś mną zarządza totalnie się nie nadaję i gdybym zdecydowała się na taki krok, to byłabym zwyczajnie nieszczęśliwa. A jednak szczęście to moja najważniejsza wartość, więc właściwie pozostałam bez wyboru. W sumie wybór był: mogłam do końca swoich dni być na zasiłku z tytułu niepełnosprawności mojego dziecka i dalej żyć z dnia na dzień, zapominając o mojej pasji, marzeniach i wytyczonych celach.

     „Porażka daje możliwość rozpoczęcia na nowo w sposób lepiej przemyślany.”

Jak się podnieść po porażce?

Zawsze po sytuacji, którą zakwalifikuję do kategorii „PORAŻKA” przez chwilę pozwalam sobie na żal, czy smutek. Uczucia, które się pojawiają dużo mówią nam o nas samych, dlatego nie warto spychać ich i tłumić, tylko poobserwować.

Mam taką swoją metodę na takie emocje: nadaję im kształt czegoś, czego nie lubię. Jeśli to strach, to przybiera u mnie kształt pająka albo jakiegoś robaka. Obserwuję go i wszystkie myśli, które pojawią się w trakcie tej obserwacji. Daję sobie czas. Stopniowo, jak strach maleje, mój pająk też się zmienia, jest coraz mniejszy i mniejszy. Gdy jest już taki prawie niewidoczny dziękuję mu za jego obecność i mówię, że może już odejść. Obserwuję całą sytuację, widzę jak odchodzi, a ja mu macham na pożegnanie.

Wtedy też przychodzi moment w którym analizuję całą sytuację, już bez emocji, na chłodno. Zastanawiam się, co mogłabym zrobić inaczej, jak następnym razem uniknąć podobnych błędów. Nie traktuję porażki jak końca świata, tylko wyciągam lekcję na przyszłość. I kroczę w stronę słońca, w stronę moich marzeń, w stronę pasji, która daje mi radość i szczęście!

Koniecznie przeczytaj mój ostatni artykuł o tym, jakie przeszkody możesz napotkać w drodze po własne szczęście! Tekst znajdziesz TUTAJ!

Read More
co cię stopuje przed byciem szczęśliwą
Rozwój osobisty, Szczęście

Przeszkody w drodze po szczęście cz. 1- cztery kroki, które dzielą Cię od życia szczęśliwego

co cię stopuje przed byciem szczęśliwą

Przeszkody a szczęście

Szczęście to stan umysłu! Wciąż o tym mówię i mówić nie przestanę! Koniec i kropka.

Może Ci się wydawać, że jeśli wybudujesz dom, kupisz nowe auto, zmienisz pracę, pojedziesz na zagraniczne wakacje, zakochasz się, to w końcu będziesz szczęśliwa. Możesz  przeżyć w takim przekonaniu całe swoje życie albo możesz wybudować dom… i się rozczarować.

Przeszkody, które pojawiają się na  naszej drodze do szczęścia czasem są banalne, a czasem wymagają od nas dodatkowej pracy.

Szczęście to stan umysłu!

Musisz je znaleźć pomimo tego co masz, co Ci się przytrafia w życiu. A jeśli jest coś, co powoduje, że jesteś nieszczęśliwa, usuń to ze swojego życia! Jeśli jednak podejmiesz decyzję, że chcesz być szczęśliwa, to zastanów się, co może stanąć Ci na przeszkodzie.

Jakie przeszkody mogą pojawić się na drodze Twojego rozwoju:

Pierwsza przeszkoda: tracisz z oczu to, co najważniejsze!

Co to właściwie oznacza? To, że jesteś zabiegana, nie zauważasz momentów, które mogą dać Ci radość, które sprawiają, że możesz się uśmiechnąć. Pędzisz za czymś: za pieniędzmi, za karierą, za miłością. Jesteś skupiona na jednym temacie albo ogarniasz milion spraw na raz. Tracisz z oczu to co najważniejsze, a być może jesteś mamą i nie pamiętasz już, kiedy ostatnio bawiłaś się ze swoimi dziećmi. Być może jesteś żoną, a randka kojarzy się Tobie z okresem jeszcze sprzed małżeństwa. Twoi rodzice zapomnieli jak wyglądasz, bo z tygodnia na tydzień odwlekasz lub przekładasz wizytę. Gonisz…, ale czy pamiętasz jeszcze sama za czym?

Recepta na to jest jedna: ĆWICZENIE SIĘ W UWAŻNOŚCI! Poświęć sobie każdego dnia chociaż 10 minut. Wyłącz wszystko: telefon, radio, TV. Usiądź w totalnej ciszy i skup się na swoim oddechu. Oddychaj głęboko, uważnie. Poobserwuj swoje myśli, ale nie oceniaj ich. Bądź tylko obserwatorem, jakbyś wszystko widziała zza szyby

Druga przeszkoda: nie doceniasz siebie!

Jak często umniejszasz samej sobie? Jak często myślisz w kategorii braków (wykształcenia, pieniędzy, fajnych ciuchów). Jak często mówisz innym i sobie, że coś co zrobiłaś, sukces, który osiągnęłaś to dzieło przypadku. „Udało mi się”!!! Jak często to słyszę i jak często zastanawiam się, czy osoba, która wypowiada te słowa rzeczywiście zrobiła co zrobiła, bo jej się udało? Czy może zaplanowała i skrupulatnie zrealizowała krok po kroku swój plan po to tylko, by później zaniżyć wartość tego wydarzenia, tego co właśnie zrobiła dzięki własnemu uporowi i determinacji, pokonując wiele przeszkód? Serio? Udało jej się?  

I wtedy zaraz przychodzi mi do głowy myśl, że trzeba popracować nad poczuciem własnej wartości, bo nie można przeżyć życia zaprzeczając temu, kim się w rzeczywistości jest. Jeśli jesteś świetna w jakiejś dziedzinie, to naucz się doceniać to, naucz się pokazywać innym, że to co robisz jest ważne, ale nie przejmuj się, gdy pojawią się głosy krytyki.

Jaka jest recepta na to, by doceniać siebie i to co się ma? WDZIĘCZNOŚĆ! Nie ma silniejszego uczucia niż uczucie wdzięczności. Jednak bardzo często osoby, które zaniżają swoją wartość nie potrafią też dostrzec tych momentów, za które warto poczuć wdzięczność. Jak się tego nauczyć? To świetne pytanie, bo TEGO MOŻNA SIĘ NAUCZYĆ!

Kup piękny zeszyt, notatnik, wybierz Twój ulubiony kolor, może jakiś fajny napis na okładce i codziennie wieczorem usiądź w ciszy, wsłuchaj się w siebie i zapisz 10! rzeczy, sytuacji, ludzi, zjawisk za które chciałabyś albo już czujesz wdzięczność. Przeczytaj później na głos (jeśli możesz) i obserwuj swoje emocje, co się dzieje: czy jest to dla Ciebie trudne, czy łatwe? Koniecznie daj mi znać w komentarzu!


          Listę wdzięczności zrób dokładnie w ten sposób:

1. Jestem wdzięczna za piękną pogodę.

2. Jestem wdzięczna za dzisiejszy spacer z rodziną.

3. Jestem wdzięczna za lenistwo z mężem.

4. Jestem wdzięczna za….


Za każdym razem pisz od nowa JESTEM WDZIĘCZNA! Nie wymieniaj od myślnika za co jesteś wdzięczna, tylko za każdym razem pisz pełne zdanie. Jeśli na początku nie wiesz co napisać, bo swoją drogą to bardzo trudne ćwiczenie, to pisz cokolwiek: jestem wdzięczna za słońce, jestem wdzięczna za trawę… itp…  

U mnie długo tak to wyglądało, bo byłam totalnie wyzbyta wdzięczności i długo zwlekałam z podjęciem tego zadania. Dzisiaj jest to tak silny nawyk, że bez tego nie zasnę.

Mój zeszyt wdzięczności

Trzecia przeszkoda: bagaż który dźwigasz!

To co spotkało Cię na różnych etapach Twojego życia może bardzo utrudniać Twój rozwój. Wnosimy w dorosłość różne doświadczenia, każdy z nam ma innych rodziców, innych dziadków, inne rodzeństwo. Czasem tak jest, że doznajemy krzywdy, z którą ciężko sobie poradzić, która istotnie zmienia postrzeganie całego świata. Wpływa znacząco na poziom naszego poczucia własnej wartości i wiary we własne możliwości. Takich osób jest wiele.

Może być też tak, że wcale nie dzieciństwo odcisnęło piętno na Twoim życiu, ale to co teraz się w nim dzieje. Przemoc, przewlekła choroba, niepełnosprawność spadająca jak grom z jasnego nieba. Wszystko to może spowodować zatrzymanie w rozwoju i stopniowe cofanie się.

Co możesz zrobić? Kluczowa w tym temacie jest chęć zmiany i chęć poradzenia sobie z problemem. Jeśli siedzisz w użalaniu się nad sobą i z jednej strony mówisz o tym, jakie to złe i niedobre, a z drugiej nie robisz nic, by to zmienić, to być może nie ma jeszcze w Tobie tej chęci zmiany. Uporanie się z przeszłością, czy trudną teraźniejszością nie jest łatwe. Wymaga dużego wysiłku, by zmierzyć się z demonami, stanąć z nimi twarzą w twarz i powiedzieć: WYBACZAM CI!  By dojść do tego momentu możesz potrzebować trochę czasu.
Gdzie szukać pomocy? W gabinecie terapeuty, ale możesz spróbować sama. Wszystko zależy od tego, na ile w ogóle jesteś w stanie myśleć o tym, że możesz wybaczyć. Jeśli jest w Tobie tyle gniewu i żalu, że nie widzisz teraz takiej opcji, to lepiej idź po pomoc do specjalisty. Jeśli chcesz najpierw spróbować samodzielnej pracy, to znajdziesz na to dużo różnych technik.

Jest Radykalne Wybaczanie, doskonale sprawdza się praca z oddechem, która pomaga usunąć wszystkie niekorzystne dla nas emocje. Ważne, by metoda, którą wybierzesz, była dostosowana do Ciebie i pasowała właśnie Tobie.

Jak bagaż dźwigasz?

Czwarta przeszkoda: brak konsekwencji w działaniu

Ile razy wyznaczyłaś cele i nigdy do nich nie wróciłaś? Nie zrobiłaś pierwszego kroku? A ile razy miałaś świetny pomysł, ale nigdy go nie zrealizowałaś, nawet nie spróbowałaś przełożyć go na konkretne cele? Pewnie Twoja odpowiedź jest taka jak moja jeszcze całkiem niedawno. Wiele razy wyznaczałam swoje cele, ale kończyło się na niczym. Powodowało to we mnie frustrację i obniżanie się mojego poczucia własnej wartości, bo każdy niezrealizowany cel to była dla mnie wielka porażka. W końcu zeszyt w którym zapisywałam cele zaczęłam nazywać zeszytem hańby.

Co zrobić, żeby zmienić ten stan rzeczy? Co zrobić, żeby ta przeszkoda zniknęła z Twojego życia? Odpowiedź jest jedna i wcale nie musi Ci się spodobać, bo tu akurat nie ma magicznych sztuczek, nie można przeskoczyć o dwa stopnie w górę. Potrzeba Twojej pracy i wytrwałości. Rozpisuj wszystko na drobne kroki i z uwagą je realizuj! Każdego dnia wykonaj chociaż maleńki krok w stronę swojego celu! Małe kroczki, to w konsekwencji duży krok. Stanie w miejscu i nie robienie niczego, to cofanie się. 
Wiem, smutne. Nawet ja dzisiaj pisząc ten artykuł walczę ze zmęczeniem, jest godz. 23.48! 2 tygodnie temu podjęłam decyzję, że co poniedziałek na blogu musi pojawić się nowy artykuł. Brakowało mi tylko tego jednego, ostatniego akapitu. Mogłam iść do łóżka, mogłam już dawno spać, ale zobaczyłam do mojego dziennika celów i zobaczyłam punkt 5: w każdy poniedziałek publikuję nowy artykuł na blogu! 

No to jestem i piszę, by wyrobić ten nowy dla mnie nawyk. Systematyczność jest trudna, ale jak już się jej człowiek nauczy, to wie, że pracuje ona tylko i wyłącznie na jego korzyść!

C.D.N.

 

Zapraszam Cię do obejrzenia video – zarejestrowanego live na Fanpage’u pt. „Przeszkody w drodze po szczęście”


Read More
Rozwój osobisty, Szczęście

Rozwojowy Kwadrans odc. 12 – jak pokonać negatywne przekonania

 

Rozwojowy Kwadrans dla Ciebie

W 12 odcinku cyklicznych live na fb Rozwojowy Kwadrans możesz wysłuchać i zobaczyć, jak zmienić negatywne przekonania. Przekonania, które zamiast nas wspierać, sabotują nasze działania i powodują, że wyznaczane przez nas cele nie są realizowane.

A przeczytasz więcej o tym temacie w moim poście TUTAJ!

Rozwojowy Kwadrans to cotygodniowe spotkania na moim fp na facebooku W drodze po szczęście.    

W każdy wtorek poświęcam kilkanaście minut na to, by przekazać Ci jakieś wskazówki, rady, konkretne ćwiczenia z zakresu rozwoju osobistego, a wszystko to po to, by dawać jak najwięcej wartości! Zapisz sobie w kalendarzu: wtorek, godz. 10.00!

Read More
Rozwój osobisty, Szczęście

Jakie przekonania sabotują Twoje życie?

Kłamstwo

Mówi się, że kłamstwo zasłyszane 1000 razy staje się prawdą. Jeśli tak jest, a niby dlaczego miałoby to być kłamstwem, to ten wpis nie będzie fajny, nie będzie łatwy, ani nie będzie przyjemny. Dzisiaj raczej zmuszę Cię do tego, byś wejrzała w głąb siebie albo… sprawię, że już nigdy na mojego bloga nie wrócisz…

Mam jednak takie poczucie, że czasem tak trzeba, żeby trochę popchnąć kogoś, by wyszedł ze swojej strefy komfortu. Tylko trzeba to robić delikatnie, bo odpowiedzialność pozostaje zawsze po tej drugiej stronie. dzisiaj więc wypycham Cię troszkę z wygód i przyjemności, ale Tobie zostawiam to, co z tym zrobisz.

Jeśli tylko przeczytasz i zapomnisz, to znaczy, że nic nie zrobiłaś.Dzisiaj zajmiemy się tym, by zmienić Twoje negatywne przekonania.

O czym kłamiesz?

Kłamstwo usłyszane 1000 razy staje się prawdą… W takim razie ja dzisiaj pytam Ciebie: co kłamiesz samej sobie na swój temat? Jakie myśli krążą w Twojej głowie, a potem stają się Twoimi słowami, które rozsiewasz wśród znajomych, rodziny i pozwalasz, by w to uwierzyli? Bądź przez chwilę z samą sobą szczera i zrób szybki test. 

Przeczytaj poniższe przekonania i odpowiedz sobie w ilu procentach zgadzasz się z każdym z nich:

  1. Nie jestem wystarczająco dobra.
  2. Moje życie nie jest takie jakiego chciałam.
  3. Mam mało pewności siebie.
  4. Żeby być szczęśliwą muszę mieć dużo pieniędzy.
  5. Mam dużo problemów.
  6. Życie jest ciężkie.
  7. Trudno mi uczyć się nowych rzeczy.
  8. Mam beznadziejną pracę.
  9. Nigdy nie będę szczęśliwa.
  10. Jestem brzydka
  11. itp…

To tylko taka próbka. Negatywnych przekonań jest znacznie więcej i nie wszystkie które tutaj wypisałam muszą dotyczyć Ciebie. Jednak jeśli przy którymś masz więcej niż 50%, to możesz być pewna, że to przekonanie ogranicza Cię w jakimś stopniu.

Zmień negatywne przekonania

To co możesz teraz zrobić, to wziąć kartkę papieru i wypisać wszystkie myśli na temat życia, miłości, przyjaźni, domu rodzinnego i wszystkiego co Ciebie dotyczy. Na razie wypisz wszystko, nie tylko te negatywne, ale pozytywne również. Podchodź do tego ćwiczenia kilka razy. Obserwuj, co dzieje się z Twoim ciałem, Twoimi emocjami. Czujesz gdzieś ucisk?  

Spójrz jeszcze raz na swoją kartkę i zastanów się, które przekonania przeszkadzają Ci najbardziej? Które najbardziej utrudniają Ci życie? Wypisz je na osobną kartkę, ale tej pierwszej nie wyrzucaj, przyda Ci się jeszcze.

Jeśli już wypisałaś te najtrudniejsze dla Ciebie przekonania, to wybierz jedno. Będziemy zajmować się każdym z nich w odpowiednim czasie. Masz już wybrane to jedno? Zapisz je na osobnej kartce na samym środku dużymi literami. 

Teraz zastanów się jak to przekonanie manifestuje się w Twoim życiu? Jakie zachowania powoduje, jakie słowa wypowiadasz do najbliższych, co robisz, a czego nie robisz? Wszystko co wypiszesz będzie są to konsekwencje tego właśnie przekonania.

Za każdym przekonaniem są zachowania

I teraz najważniejsze: co chcesz z tym zrobić? Masz swoją kartkę z przekonaniem i wszystkimi negatywnymi zachowaniami, które wynikają z tego przekonania. Wyrzucisz tylko kartkę do śmieci, czy wyrzucisz ze swojego życia wszystko to, co wynika z tego przekonania?

Jeśli postanowiłaś właśnie zmienić to przekonanie, to weź teraz czystą kartkę i do dzieła. Zapisz nowe przekonanie, ale tym razem pozytywne. Nie używaj w zdaniu słowa „nie”, Twoja podświadomość go nie zna. 

Przykład: negatywne przekonanie „Nigdy nie będę szczęśliwa” zamień na „To ja kreuję swoje szczęście”. Tak jak w przypadku negatywnego przekonania wypisywałaś rożne zachowania, które wynikały z przekonania, teraz zrób to samo, ale w pozytywny sposób. Jeśli to Ty kreowałabyś swoje szczęście, to co wtedy robiłabyś? Musisz się zastanowić teraz jaka jest definicja Twojego szczęścia, co musi się zadziać, że stwierdzisz, że jesteś szczęśliwa? Jakie relacje będziesz miała z innymi? Co się będzie działo w Twojej pracy? Co w Twoim domu? 

Wypisz wszystkie zachowania jakie będą częścią Ciebie, kiedy będziesz szczęśliwa. Możesz wypisać na zasadzie odwrotności zachowań, które wypisałaś przy negatywnym zachowaniu, możesz dołożyć swoje. Obserwuj samą siebie, co czujesz? Jak reaguje Twoje ciało? Dla mnie samo pisanie o szczęściu jest sygnałem dla organizmu i moje plecy stają się prostsze, a na moich ustach przez cały czas gości uśmiech. Bije ode mnie radość i inni to widzą. 

Siedzę właśnie w KFC, czekam, aż syn skończy terapię u psychologa i widzę, jak co chwilę ktoś na mnie spogląda. Piszę do Ciebie i cały czas się uśmiecham, bo pisanie bloga o rozwoju to jedna z tych rzeczy, która mnie uszczęśliwia.

Teraz już z górki

A jak już wypiszesz wszystkie pozytywne zachowania, myśli, afirmacje, to jedyne co pozostaje Ci do zrobienia, to wprowadzić je w życie. Pamiętaj, że kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą, a jeśli zaczniesz się zachowywać tak, jakbyś była szczęśliwa, to znacznie szybciej uzyskasz ten stan! Sprawdź sama! U mnie ten sposób jest niezawodny!

Jak już zaczniesz wprowadzać nowe zachowania do swojego życia, to obserwuj siebie, swoje otoczenie i zmiany jakie zaczną się dziać! Zacznij działać i bądź szczęśliwa! 

O działaniu, czyli proaktywności przeczytasz TUTAJ!!!
Powodzenia!!!

Chcesz zobaczyć jak opowiadam o tym konkretnym ćwiczeniu? Zapraszam TUTAJ!


Read More
Proaktywność
Rozwój osobisty, Szkolenie, Wartości, Wyzwanie

Proaktywność – rozwój osobisty nie dla wszystkich?

Proaktywność sposobem na rozwój?

Rozwój osobisty, w jaki sposób by go nie zdefiniować, wymaga od osoby rozwijającej się minimum wysiłku. Zbyt często obserwuję sytuacje, w których rozmawia się o rozwoju jako o czymś „na topie”, ale nie wiąże się to z żadnym działaniem  ze strony osób rozwijających się. Kluczowym elementem rozwoju jest niewątpliwie proaktywność. 

Czym jest ta cała proaktywność: modnym słowem dla grona osób ze świata rozwoju osobistego, czy sposobem na zmianę swojego życia, swoich nawyków?

Proaktywność

Kim jestem?

Wszystko zależy od tego co o sobie myślisz. Bardzo często to co myślimy o sobie, o tym, kim jesteśmy, ile jesteśmy warci, co możemy osiągnąć  – absolutnie nie jest odzwierciedleniem naszej rzeczywistości. To co myślimy, staje się później naszymi słowami. 

Mówimy: jestem aktywna fizycznie! Ok. Tylko jak często. Dla naszego słuchacza może to oznaczać, że codziennie. Czy jednak tak jest? Może wychodzisz na spacer raz w miesiącu, a sprzęty i płyty do ćwiczeń leżą nieużywane? Zastanów się, czy czasem nie oszukujesz samej siebie… To ważne, bo w rozwoju osobistym podstawa to szczerość względem samej siebie i umiejętność spojrzenia na siebie z boku. 

Może być też tak, że chodzisz na spotkania rozwojowe, zapisujesz się na szkolenia i bierzesz w nich udział, ale nic się nie dzieje. Nigdy nie podjęłaś wyzwania, by wyznaczyć cel i spróbować go zrealizować, a Twoje marzenia kończą się godzinę po zakończonym szkoleniu. Można tak przeżyć całe życie i żyć w przeświadczeniu, że było ono przepełnione rozwojem osobistym. Niestety, to tylko pozory, bo podstawą każdego rozwoju jest proaktywność. Bez niej, to tylko próby wybudowania domu na piasku, bez fundamentów, bez solidnych podstaw.

Co to jest proaktywność?

Proaktywność to nic innego jak przejęcie odpowiedzialności za swoje działania, a co za tym idzie – podjęcie tego działania.

Można w nieskończoność mówić, o tym, czego się chce, o czym się marzy, dokąd chce się pojechać. Jeśli jednak nie podejmiesz działania, to co chcesz zawsze będzie tylko tym „CHCĘ”, to o czym marzysz, już na zawsze będzie tylko „MARZENIEM”, a to dokąd chcesz pojechać, zobaczy ktoś inny. Nie TY! Dopóki nie podejmiesz działania, nie przejmiesz inicjatywy – nic się nie wydarzy. I wierz mi na słowo: samo myślenie o czymś, wizualizowanie tego, nie sprawi, że coś się stanie, że Twoje marzenia spełnią się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki! Wróżki są tylko w bajkach i jeśli chcesz coś osiągnąć, to wszystko w Twoich rękach. Pamiętaj, że zawsze masz wybór: możesz nic nie robić albo możesz zrobić wszystko.

Bez względu na to, jak teraz wygląda Twoje życie, czy jesteś z niego zadowolona, czy nie, to i tak wszystko jest w Twoich rękach.

Jak było u mnie?

Gdybym kiedyś nie przystała na, wydawało mi się wtedy, idiotyczny pomysł mojej przyjaciółki, to nigdy nie wsiadłabym do samolotu, nie poleciała do Szwecji na 3 godziny. Nigdy nie pojawiłby się w mojej głowie pomysł na kolejny wyjazd i kolejny i kolejny. I w ten sposób nigdy nie pojechałabym do Grecji i nie zakochałabym się w niej.

A teraz marzę o tym, by kiedyś tam zamieszkać. I wiecie co? Wiem, że tak się stanie, bo znam swoje możliwości i wiem, że wszystko to, co robię teraz jest po to, by kiedyś zamieszkać w Grecji. Samo siedzenie i marzenie o tym nic by mi nie dało. Widzisz tą drobną różnicę? Podstawa to proaktywność!

Grecja

Jeśli jeszcze masz wątpliwości dotyczące togo, co to jest rozwój osobisty, to zapraszam Cię do lektury innego tekstu, pt. „Rozwój osobisty – jak to ugryźć”

Read More