Rozwój osobisty

Fałszywa akceptacja

Akceptacja, która niszczy

Nieustannie doświadczam tego, że kobiety wciąż robią coś dla kogoś innego.

Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie robiły tego pomimo swojego własnego zmęczenia, a często nawet dużej niechęci. Kobiety, które zaspokajają potrzeby i oczekiwania innych ludzi nie mówią na głos tego, co chciałyby powiedzieć, nie wyrażają własnego zdania, nie są w stanie powiedzieć co czują, ale przede wszystkim nie są w stanie robić tego, na czym im zależy, nie dają siebie sobie. 

Całe swoje życie podporządkowują innym ludziom… zapominając o sobie… a wszystko po to, by zyskać akceptację innych. 

To akceptacja, która niszczy, nic na niej nie zbudujesz: przyjaźni, małżeństwa, partnerstwa.


Zauważ mnie

Pragniemy akceptacji ze strony innych ludzi. Jesteśmy w stanie zrobić naprawdę dużo, by ją uzyskać, by poczuć przez chwilę, że jesteśmy zauważeni.

To nagroda za Twoje starania, prawda? Usłyszeć: „jesteś fajna”, „jesteś w porządku”, a już wisienką na torcie jest usłyszenie „jesteś super”! Najlepszą nagrodą jest to, że czujesz się doceniona, czujesz się ważna, czujesz się potrzebna. Dla tej nagrody jesteś w stanie zrobić naprawdę dużo: udawać, że coś lubisz, nie wyrażać swojego zdania, tylko zgadzać się ze zdaniem innych, być na każde zawołanie innych.

Stajesz się pogotowiem ratunkowym, strażą pożarną i policją w jednym! Pozwalasz, by inni Cię wykorzystywali tylko po to, by poczuć się lepiej. Chcesz być zauważona, chcesz być doceniona, chcesz być dostrzeżona. Dostosowujesz się do oczekiwań środowiska, oczekiwań osób z Twojego otoczenia, po to, by poczuć się lepiej! To chwilowe lepsze samopoczucie wynagradza Ci całe to poświęcenie, często nadmierny wysiłek i brak czasu dla Twoich prawdziwych potrzeb.

Oddajesz cząstkę siebie

Za każdym razem kiedy wchodzisz w rolę „zadowalacza” wszystkich dookoła Ciebie, to oddajesz im cząstkę siebie.

Ta cała nagroda, to całe uznanie, które otrzymujesz – niszczy Cię!

Jest destrukcyjna, powoduje, że za chwilę lepszego samopoczucia płacisz bardzo wysoką cenę: tracisz siebie! Za każdym razem, kiedy robisz coś wbrew sobie – tracisz siebie! Dostosowując się do wymagań innych – zatracasz siebie.

Za każdym razem, gdy spełniasz oczekiwania innych, to tak, jakbyś oddawała kawałek siebie komuś, a wszystko to po to, by przez chwilę poczuć się ważną, akceptowaną, potrzebną… by poczuć się lepiej!

Potrzeba akceptacji innych


Przestań to sobie robić

Za każdym razem, kiedy starasz się o nagrodę – zabijasz siebe!

Za każdym razem, kiedy robisz coś wbrew sobie, by zadowolić kogoś innego – zabijasz siebie!

Za każdym razem kiedy udajesz, kiedy nie jesteś szczera, kiedy nie potrafisz powiedzieć DOŚĆ – zabijasz siebie!

Zabijasz swoją indywidualność, czyli coś, co stanowi o tym, że jesteś wyjątkowa…, bo przecież jesteś wyjątkowa! Jesteś niepowtarzalna, jedyna taka na tym świecie!

Zabijasz swoją możliwość samostanowienia o sobie, decydowania o tym kim jesteś i czego chcesz od życia. Przede wszystkim jednak zabijasz swoje marzenia, bo nigdy nie odważysz się po nie sięgnąć z obawy przed innymi ludźmi, ich oceną, dezaprobatą, niechęcią. Nie spróbujesz zawalczyć o siebie i swoje prawdziwe potrzeby, bo wciąż będziesz potrzebowała uznania, które nakarmi Cię tylko na chwilę i przez jedną krótką chwilę pozwoli na to, że Twoje poczucie własnej wartości poszybuje w górę. 

Niestety, to poczucie własnej wartości jest zewnętrzne. Zależy od tego, co ktoś o Tobie myśli i co ktoś o Tobie mówi. Uzależniasz tak naprawdę swoją wartość od tego, jak określana jest przez innych ludzi. Potrzebujesz nieustannie wiedzieć, że jesteś lubiana, akceptowana. Wiąże się to mocno z tym, że nieustannie zabiegasz o względy innych, bo to daje Ci to, czego tak bardzo pożądasz.

Zbuduj fundamenty

Twoje poczucie własnej wartości nigdy nie powinno być zależne od tego, co inni ludzie o Tobie myślą, co mówią. Powinno wychodzić z Twojego wnętrza.

To, co inni myślą i mówią nie powinno mieć żadnego znaczenia. Znaczenie ma to, kim jesteś -w środku. Znaczenie ma to, co jest dla Ciebie ważne. Znaczenie mają Twoje prawdziwe potrzeby, marzenia, cele. Jeśli dzisiaj ich nie znasz, to być może to jest ten właściwy czas, by w końcu je poznać? By poznać siebie?

Tylko prawdziwa Ty – bez kłamstw, bez zadowalania wszystkich dookoła siebie – będziesz mogła zbudować swoje prawdziwe poczucie wartości, w oparciu o silne i stabilne fundamenty. 

W budownictwie fundamenty są po to, by utrzymały stabilnie ściany i dach. Twoje fundamenty mają utrzymać Twoje poczucie wartości na stałym, wysokim poziomie, bez względu na to, co aktualnie dzieje się w twoim życiu. 

Nawet jeśli doświadczysz odrzucenia, jeśli poczujesz, że ktoś Cię nie lubi. Zbuduj fundamenty, a już nigdy nie będziesz musiała zadowalać innych po to, by poczuć się akceptowaną, lubianą, ważną.


Już za kilka dni rusza najnowsze wyzwanie, które będzie odbywało się na moim fanpejdżu na Facebooku! Sprawdź szczegóły TUTAJ i już dzisiaj zarezerwuj swoje miejsce!

Read More
strefa komfortu
Rozwój osobisty, Szczęście

Strefa komfortu – o co tyle zamieszania ?

strefa komfortu

Czym jest strefa komfortu, jak ją opuścić i właściwie po co? Aby dobrze zrozumieć potrzebę jej opuszczenia, dobrze było by dowiedzieć się najpierw, czym tak naprawdę jest strefa komfortu i czy w ogóle to wszystko ma sens.

Strefa komfortu jest naszą swojego rodzaju przystanią bezpieczeństwa. Wszystko co robimy na co dzień, nasze rutynowe działania, wstawanie do pracy o określonej porze lub wyjście na lunch. Wszystko co robimy, te dobre wydarzenia i te złe składają się na naszą strefę komfortu, jest to miejsce, w którym czy jest źle czy dobrze jest nasze i bezpieczne.

strefa komfortu

A co zrobić, żeby opuścić strefę komfortu i pójść dalej i właściwie jaki jest w tym sens? Bo w zasadzie po co mielibyśmy wyjść z miejsca, w którym jest nam dobrze? 

Pierwszym i takim podstawowym czynnikiem wyjścia ze strefy komfortu jest Twój rozwój. Jeśli chcesz rozwijać się, żeby to zrobić musisz iść dalej. Więc idź, spróbuj czegoś nowego, nieważne czy jest Ci wygodnie czy nie, jeśli zaczniesz robić coś nowego i wiesz co to jest, na 100% będzie to dobra decyzja. 

Opuszczenie strefy komfortu może przyczynić się do pozbycia naszych lęków, np. jeśli przez dłuższy czas myślisz o tym, żeby iść na studia, ale boisz się porażki, dzięki takiej decyzji po jakimś czasie otrzymasz wymarzony tytuł, a do tego możesz jeszcze zmienić  swój status zawodowy na lepszy, nie masz nic do stracenia.

Oczywiście o tym, że poza strefą komfortu będzie tylko lepiej można pisać cały dzień. Jest jeden ważny czynnik który przemawia za tym, abyś z niej wyszła. Gdy już opuścisz swoją przystań bezpieczeństwa będzie po prostu ciekawiej! Możesz poznać nowych ludzi, z którymi np. zbudujesz dobre relacje biznesowe, poznasz osoby odpowiednie do tego aby robić z nimi interesy lub po prostu dobrze się bawić.

Dzięki ucieczce ze strefy komfortu po prostu się rozwijamy i stajemy bardziej elastyczni i inteligentni. 

Więc jak to jest z tym wyjściem ze strefy komfortu?

Na początek postaraj się zbadać gdzie są Twoje granice komfortu. Zbadaj to, pomyśl, do jakiego stopnia czujesz się bezpiecznie, a co dla Ciebie jest już wyjściem do innego świata. Napisz sobie na kartce, co chcesz jeszcze zrobić, jakie są Twoje marzenia i jak je osiągnąć.

Zastanów się dobrze czego chcesz. W prosty sposób napisz jaki chcesz osiągnąć cel, gdzie chcesz dojść lub czego się nauczyć, zapisuj sobie wszystko. Jeśli będziesz miała jakieś wątpliwości zawsze możesz wrócić do swoich notatek. Spróbuj sobie zaplanować co dokładnie chcesz osiągnąć, stwórz sobie kilka dróg wyboru, albo opcji zacznij po kolei np.

– jeśli pracujesz na etacie ale chciałbyś mieć własną firmę, dokładnie to rozważ i spróbuj prowadzić własną firmę, rób coś w tym kierunku nie czekaj, aż ktoś Ci pomoże.

– a może nie chcesz prowadzić firmy, ale wiesz, że praca w której pracujesz nie jest tym czego chcesz i stać Cię na więcej. Więc czemu by nie poszukać nowej, lepszej, zacznij pisać i wysyłać CV?

Staraj się realizować swoje plany na spokojnie. Nie rzucaj się od razu na głęboką wodę, bo może się okazać, że weźmiesz na siebie zbyt dużo. Zapisuj na kartce to co Ci się już udało i sięgaj po następny cel. Pamiętaj, że nagroda Ci się należy, więc rób sobie prezenty.

Krok w nowe życie…

Wyjście ze strefy komfortu to piękny krok w nowe życie, ale pamiętaj, że mogą Cię tu spotkać niepowodzenia. Nie zawsze uda Ci się osiągnąć wszystko według planu. Jeśli coś Ci się nie uda, nie poddawaj się, wyciągaj wnioski i działaj dalej.

Dobrze mieć osobę, która Cię wesprze w Twoich działaniach. Dobra rada jest na wagę złota. Twoim wsparciem może być każdy, od najlepszej przyjaciółki po Twojego partnera lub zawodowego coacha – sama będziesz wiedzieć komu ufasz najbardziej i kto w razie czego może Ci pomóc.

Jak sama wiesz, na świecie są rzeczy, których choćby nie wiem co, nie da się zmienić. Nie martw się, jeśli niektórych rzeczy po prostu nie możesz zrobić, każdy ma jakieś bariery, których nie pokona. Zaakceptuj to i ciesz się z tego, gdzie już jesteś i jak wiele osiągnęłaś. 

Co ostatecznie daje nam wyjście ze strefy komfortu?

Podstawowa rzecz to samorozwój i proaktywność. Dzięki temu, że wychodzisz na świat, wzbogacasz siebie, rozwijasz się, poznajesz świat i działasz, to w zasadzie wiesz, że nie ma rzeczy nie do zrobienia, trzeba tylko chcieć.

Dzięki temu, że człowiek ciągle się rozwija i działa. Przestaje również odczuwać lęk przed nieznanym, w tym momencie nieznane jest ciekawe i chce się poznawać świat coraz bardziej.

Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o proaktywności, to zapraszam Cię do lektury mojego innego artykułu z bloga PROAKTYWNOŚĆ – ROZWÓJ OSOBISTY NIE DLA WSZYSTKICH? 

I konicznie bądź na moim webinarze (27.01.), a dowiesz się jak małymi krokami opuszczać swoją sferę komfortu!
webinar
Read More
Rozwój osobisty, Szczęście

Trzy sposoby na szczęście w życiu

Szczęście w życiu

Moje 3 sposoby na szczęście w życiu

Szczęście w życiu dla każdego znaczyć coś innego. Szczęście to wartość uniwersalna, czyli wspólna dla wszystkich – bo przecież każdy chce mieć szczęście w życiu.

Szczęście to także ważna potrzeba i jest głównym motorem wielu Twoich działań, choć nie zawsze zdajesz sobie z tego sprawę. Czymkolwiek jest dla Ciebie szczęście, nie ma wątpliwości, że chcesz go mieć jak najwięcej w swoim życiu – prawda? I życzysz go także innym!

Zdradzę Ci 3 proste sposoby…

co robić by częściej mieć  poczucie szczęścia. Okazuje się, że to wcale nie jest trudne, a pamiętaj, że szczęście w życiu to podstawa!

Bądź wdzięczna.  
Wiadomo nie od dziś, że w życiu nie zawsze jest kolorowo i choćby nie wiadomo co byś sobie zaplanowała, to zdarza się tak, że niestety te plany biorą w łeb, bo takie jest już życie. Jednak mimo to nie powinnaś narzekać na to jak w życiu jest ciężko czy źle. 
Może pora zacząć myśleć o tym, że jednak mimo wszystko jesteś szczęśliwą osobą, bo przecież jesteś zdrowa, masz dom, dzieci, pracę itp… Jak to zrobić, by docenić to co masz na co dzień ? Już Ci mówię… 
Spróbuj zrobić sobie listę rzeczy za które jesteś wdzięczna, ale rób to każdego dnia. 
Szybko zauważysz, że jest to bardzo pomocne, aby być szczęśliwszą. Zapisuj wszystko za co jesteś wdzięczna, nawet za te rzeczy, które nie do końca poszły po Twojej myśli. 
Pamiętaj, że każdy nowy dzień może przynieść jakieś kolejne pozytywne zdarzenie. Dziękuj za początek nowego dnia, tak samo podziękuj za to, że dzień się skończył. 
Ostatnio na swoim Facebooku zorganizowałam 28-dniowe wyzwanie, w którym zadanie polegało na tym, aby codziennie w komentarzu pod moim postem wrzucać swoją listę wdzięczności. To wyzwanie miało na celu, wyrobić pewien nawyk w jego uczestnikach… Czy się udało ? 
Zdecydowanie TAK, uczestniczki wyzwania przyznały, że z dnia na dzień coraz łatwiej dostrzegały pozytywne rzeczy w swoim życiu – nawet te drobne!
Bądź otwarta, na to co dzieje się wokół Ciebie. 
Gdy masz rano wstać do pracy, za oknem jest ciemno i zimno, a do tego cały czas pada śnieg, a Ty już wiesz, że nic Ci się nie chce i to nie będzie dobry dzień. Więc co zrobić żeby Ci się chciało? 
Może spójrz za okno jeszcze raz, zobacz jak pięknie pada śnieg, jaka zima jest cudowna, a Ty możesz wstać z łóżka, iść do pracy gdzie czeka Cię dzień pełen wyzwań. 
Spróbuj postrzegać świat dookoła Ciebie inaczej, a będziesz czuła się lepiej. Na pewno znasz słowa piosenki  Monthy Pythona „always look on the bright side of life”… I staraj się tak właśnie patrzeć na świat, widząc szklankę do połowy pełną a nie pustą. Sprawdziłam na sobie – działa! Bądź optymistką na całego! Pozytywne osoby przyciągają inne pozytywne osoby!
Znajdź okazje, bądź szczęśliwa. 
Pamiętaj, że rzeczy materialne szczęścia nie dają, dlatego nikogo nie dziwi powiedzenie „pieniądze szczęścia nie dają”. Jak wiele znasz słanych, bogatych ludzi, którzy cierpią na depresję? Zastanawia Cię jak to możliwe? To prosta prawda, bo nawet mało zamożni ludzie mogą być bardzo nieszczęśliwi. 
Szczęście znajdziesz w małych rzeczach, którymi potrafisz się cieszyć. Zawsze powinnaś mieć czas na chwilę relaksu w swoim życiu. Możesz postawić sobie za cel, że każdego dnia poświęcisz sobie i tylko sobie 30 min.
Wyjdź do sauny i się rozluźnij, przeczytaj dobrą książkę, obejrzyj film, a może idź na siłownię. Pozwól sobie na wyjście do kawiarni z przyjaciółką zostawiając partnera z dzieckiem/dziećmi w domu. Pozwól sobie nawet na wyjazd na cały weekend. 
Odrobina czasu tylko dla siebie nie jest oznaką Twojego egoizmu, nawet jeśli tak to ktoś postrzega. Pamiętaj, że to te małe rzeczy sprawiają, że człowiek lepiej się ze sobą czuje, więc czemu nie.

A na koniec…

To moje 3 zasady, którymi kieruję się w codziennym życiu. Odkąd je wdrożyłam w życie, stało się ono radośniejsze, prostsze i po prostu szczęśliwsze. Oczywiście mogłam zamknąć się w 4 ścianach i narzekać na niesprawiedliwość tego świata i zastanawiać się dlaczego akurat mój syn cierpi na autyzm… ale po co? Co by to zmieniło? 

Nic, sprawiłoby tylko, że byłabym smutną, zgorzkniałą i nieszczęśliwą kobietą. Tymczasem jestem szczęśliwą, spełnioną prywatnie i zawodowo kobietą!! Ty też możesz, wiem o tym. 

Więc jak? Nowy rok, nowa Ty.. nowe zasady? Może nawet od jutra? Jak myślisz?

Na moim blogu znajdziesz więcej o szczęściu, m.in. TUTAJ

I koniecznie bądź ze mną w najbliższy czwartek na webinarze, na którym opowiem Ci o moim nowym projekcie, czyli rocznym wyzwaniu „W 2019 idę na szczyt!” To może być to, co zapoczątkuje szczęście w życiu Twoim i Twoich bliskich!
Read More
Rozwój osobisty, Wartości

Jak się podnieść po porażce? Wykonaj

jak podniesc sie po porazce

Porażka wpisana jest w nasze życie i z tym nie ma co dyskutować!

Nie słyszałam jeszcze o człowieku, który od pierwszego kroku zrealizował cały swój plan, nie natrafiając po drodze na przeszkody, trudności czy konieczności zmiany w założeniach.

Tak jak zmiana dzieje się cały czas, tak i porażka jest częścią naszego życia.

Jeśli poddajesz się biegowi wydarzeń i nie panujesz nad tym, co dzieje się w Twoim życiu, to ryzyko związane z porażką i poczuciem , że znowu coś nie wyszło jest bardzo duże. Tak samo jest w sytuacji, gdy świadomie planujesz zmianę. Zawsze jest ryzyko, że coś nie wyjdzie, że zmienią się okoliczności na które czasem w ogóle nie mamy wpływu.

Porażka jest dobra, ale tylko wtedy, kiedy wiesz, że umiesz podejść do niej ze spokojem i zastanowić się, co dana sytuacja chce Ci powiedzieć. Porażka to lekcja, z której możesz dużo się nauczyć, żeby następnym razem nie popełnić tego samego błędu.

porażka

Spróbuj znaleść swój cel…

Podniesienie się po porażce wcale nie jest takie oczywiste i łatwe. Strach przed kolejną często paraliżuje tak bardzo, że nie pozwala na kolejny krok.

Sama mam za sobą dwa nieudane projekty firm, które w bilansie końcowym mocno zdebetowały konto bankowe moje i mojej rodziny.  Po takich porażkach powinnam przestać myśleć o założeniu kolejnej firmy, tylko najlepiej zabukować się gdzieś na jakimś bezpiecznym etacie, z płatnym urlopem i regularną pensją na koncie.

Wiem jednak, że do pracy, w której ktoś mną zarządza totalnie się nie nadaję i gdybym zdecydowała się na taki krok, to byłabym zwyczajnie nieszczęśliwa. A jednak szczęście to moja najważniejsza wartość, więc właściwie pozostałam bez wyboru. W sumie wybór był: mogłam do końca swoich dni być na zasiłku z tytułu niepełnosprawności mojego dziecka i dalej żyć z dnia na dzień, zapominając o mojej pasji, marzeniach i wytyczonych celach.

     „Porażka daje możliwość rozpoczęcia na nowo w sposób lepiej przemyślany.”

Jak się podnieść po porażce?

Zawsze po sytuacji, którą zakwalifikuję do kategorii „PORAŻKA” przez chwilę pozwalam sobie na żal, czy smutek. Uczucia, które się pojawiają dużo mówią nam o nas samych, dlatego nie warto spychać ich i tłumić, tylko poobserwować.

Mam taką swoją metodę na takie emocje: nadaję im kształt czegoś, czego nie lubię. Jeśli to strach, to przybiera u mnie kształt pająka albo jakiegoś robaka. Obserwuję go i wszystkie myśli, które pojawią się w trakcie tej obserwacji. Daję sobie czas. Stopniowo, jak strach maleje, mój pająk też się zmienia, jest coraz mniejszy i mniejszy. Gdy jest już taki prawie niewidoczny dziękuję mu za jego obecność i mówię, że może już odejść. Obserwuję całą sytuację, widzę jak odchodzi, a ja mu macham na pożegnanie.

Wtedy też przychodzi moment w którym analizuję całą sytuację, już bez emocji, na chłodno. Zastanawiam się, co mogłabym zrobić inaczej, jak następnym razem uniknąć podobnych błędów. Nie traktuję porażki jak końca świata, tylko wyciągam lekcję na przyszłość. I kroczę w stronę słońca, w stronę moich marzeń, w stronę pasji, która daje mi radość i szczęście!

Koniecznie przeczytaj mój ostatni artykuł o tym, jakie przeszkody możesz napotkać w drodze po własne szczęście! Tekst znajdziesz TUTAJ!

Read More
co cię stopuje przed byciem szczęśliwą
Rozwój osobisty, Szczęście

Przeszkody w drodze po szczęście cz. 1- cztery kroki, które dzielą Cię od życia szczęśliwego

co cię stopuje przed byciem szczęśliwą

Przeszkody a szczęście

Szczęście to stan umysłu! Wciąż o tym mówię i mówić nie przestanę! Koniec i kropka.

Może Ci się wydawać, że jeśli wybudujesz dom, kupisz nowe auto, zmienisz pracę, pojedziesz na zagraniczne wakacje, zakochasz się, to w końcu będziesz szczęśliwa. Możesz  przeżyć w takim przekonaniu całe swoje życie albo możesz wybudować dom… i się rozczarować.

Przeszkody, które pojawiają się na  naszej drodze do szczęścia czasem są banalne, a czasem wymagają od nas dodatkowej pracy.

Szczęście to stan umysłu!

Musisz je znaleźć pomimo tego co masz, co Ci się przytrafia w życiu. A jeśli jest coś, co powoduje, że jesteś nieszczęśliwa, usuń to ze swojego życia! Jeśli jednak podejmiesz decyzję, że chcesz być szczęśliwa, to zastanów się, co może stanąć Ci na przeszkodzie.

Jakie przeszkody mogą pojawić się na drodze Twojego rozwoju:

Pierwsza przeszkoda: tracisz z oczu to, co najważniejsze!

Co to właściwie oznacza? To, że jesteś zabiegana, nie zauważasz momentów, które mogą dać Ci radość, które sprawiają, że możesz się uśmiechnąć. Pędzisz za czymś: za pieniędzmi, za karierą, za miłością. Jesteś skupiona na jednym temacie albo ogarniasz milion spraw na raz. Tracisz z oczu to co najważniejsze, a być może jesteś mamą i nie pamiętasz już, kiedy ostatnio bawiłaś się ze swoimi dziećmi. Być może jesteś żoną, a randka kojarzy się Tobie z okresem jeszcze sprzed małżeństwa. Twoi rodzice zapomnieli jak wyglądasz, bo z tygodnia na tydzień odwlekasz lub przekładasz wizytę. Gonisz…, ale czy pamiętasz jeszcze sama za czym?

Recepta na to jest jedna: ĆWICZENIE SIĘ W UWAŻNOŚCI! Poświęć sobie każdego dnia chociaż 10 minut. Wyłącz wszystko: telefon, radio, TV. Usiądź w totalnej ciszy i skup się na swoim oddechu. Oddychaj głęboko, uważnie. Poobserwuj swoje myśli, ale nie oceniaj ich. Bądź tylko obserwatorem, jakbyś wszystko widziała zza szyby

Druga przeszkoda: nie doceniasz siebie!

Jak często umniejszasz samej sobie? Jak często myślisz w kategorii braków (wykształcenia, pieniędzy, fajnych ciuchów). Jak często mówisz innym i sobie, że coś co zrobiłaś, sukces, który osiągnęłaś to dzieło przypadku. „Udało mi się”!!! Jak często to słyszę i jak często zastanawiam się, czy osoba, która wypowiada te słowa rzeczywiście zrobiła co zrobiła, bo jej się udało? Czy może zaplanowała i skrupulatnie zrealizowała krok po kroku swój plan po to tylko, by później zaniżyć wartość tego wydarzenia, tego co właśnie zrobiła dzięki własnemu uporowi i determinacji, pokonując wiele przeszkód? Serio? Udało jej się?  

I wtedy zaraz przychodzi mi do głowy myśl, że trzeba popracować nad poczuciem własnej wartości, bo nie można przeżyć życia zaprzeczając temu, kim się w rzeczywistości jest. Jeśli jesteś świetna w jakiejś dziedzinie, to naucz się doceniać to, naucz się pokazywać innym, że to co robisz jest ważne, ale nie przejmuj się, gdy pojawią się głosy krytyki.

Jaka jest recepta na to, by doceniać siebie i to co się ma? WDZIĘCZNOŚĆ! Nie ma silniejszego uczucia niż uczucie wdzięczności. Jednak bardzo często osoby, które zaniżają swoją wartość nie potrafią też dostrzec tych momentów, za które warto poczuć wdzięczność. Jak się tego nauczyć? To świetne pytanie, bo TEGO MOŻNA SIĘ NAUCZYĆ!

Kup piękny zeszyt, notatnik, wybierz Twój ulubiony kolor, może jakiś fajny napis na okładce i codziennie wieczorem usiądź w ciszy, wsłuchaj się w siebie i zapisz 10! rzeczy, sytuacji, ludzi, zjawisk za które chciałabyś albo już czujesz wdzięczność. Przeczytaj później na głos (jeśli możesz) i obserwuj swoje emocje, co się dzieje: czy jest to dla Ciebie trudne, czy łatwe? Koniecznie daj mi znać w komentarzu!


          Listę wdzięczności zrób dokładnie w ten sposób:

1. Jestem wdzięczna za piękną pogodę.

2. Jestem wdzięczna za dzisiejszy spacer z rodziną.

3. Jestem wdzięczna za lenistwo z mężem.

4. Jestem wdzięczna za….


Za każdym razem pisz od nowa JESTEM WDZIĘCZNA! Nie wymieniaj od myślnika za co jesteś wdzięczna, tylko za każdym razem pisz pełne zdanie. Jeśli na początku nie wiesz co napisać, bo swoją drogą to bardzo trudne ćwiczenie, to pisz cokolwiek: jestem wdzięczna za słońce, jestem wdzięczna za trawę… itp…  

U mnie długo tak to wyglądało, bo byłam totalnie wyzbyta wdzięczności i długo zwlekałam z podjęciem tego zadania. Dzisiaj jest to tak silny nawyk, że bez tego nie zasnę.

Mój zeszyt wdzięczności

Trzecia przeszkoda: bagaż który dźwigasz!

To co spotkało Cię na różnych etapach Twojego życia może bardzo utrudniać Twój rozwój. Wnosimy w dorosłość różne doświadczenia, każdy z nam ma innych rodziców, innych dziadków, inne rodzeństwo. Czasem tak jest, że doznajemy krzywdy, z którą ciężko sobie poradzić, która istotnie zmienia postrzeganie całego świata. Wpływa znacząco na poziom naszego poczucia własnej wartości i wiary we własne możliwości. Takich osób jest wiele.

Może być też tak, że wcale nie dzieciństwo odcisnęło piętno na Twoim życiu, ale to co teraz się w nim dzieje. Przemoc, przewlekła choroba, niepełnosprawność spadająca jak grom z jasnego nieba. Wszystko to może spowodować zatrzymanie w rozwoju i stopniowe cofanie się.

Co możesz zrobić? Kluczowa w tym temacie jest chęć zmiany i chęć poradzenia sobie z problemem. Jeśli siedzisz w użalaniu się nad sobą i z jednej strony mówisz o tym, jakie to złe i niedobre, a z drugiej nie robisz nic, by to zmienić, to być może nie ma jeszcze w Tobie tej chęci zmiany. Uporanie się z przeszłością, czy trudną teraźniejszością nie jest łatwe. Wymaga dużego wysiłku, by zmierzyć się z demonami, stanąć z nimi twarzą w twarz i powiedzieć: WYBACZAM CI!  By dojść do tego momentu możesz potrzebować trochę czasu.
Gdzie szukać pomocy? W gabinecie terapeuty, ale możesz spróbować sama. Wszystko zależy od tego, na ile w ogóle jesteś w stanie myśleć o tym, że możesz wybaczyć. Jeśli jest w Tobie tyle gniewu i żalu, że nie widzisz teraz takiej opcji, to lepiej idź po pomoc do specjalisty. Jeśli chcesz najpierw spróbować samodzielnej pracy, to znajdziesz na to dużo różnych technik.

Jest Radykalne Wybaczanie, doskonale sprawdza się praca z oddechem, która pomaga usunąć wszystkie niekorzystne dla nas emocje. Ważne, by metoda, którą wybierzesz, była dostosowana do Ciebie i pasowała właśnie Tobie.

Jak bagaż dźwigasz?

Czwarta przeszkoda: brak konsekwencji w działaniu

Ile razy wyznaczyłaś cele i nigdy do nich nie wróciłaś? Nie zrobiłaś pierwszego kroku? A ile razy miałaś świetny pomysł, ale nigdy go nie zrealizowałaś, nawet nie spróbowałaś przełożyć go na konkretne cele? Pewnie Twoja odpowiedź jest taka jak moja jeszcze całkiem niedawno. Wiele razy wyznaczałam swoje cele, ale kończyło się na niczym. Powodowało to we mnie frustrację i obniżanie się mojego poczucia własnej wartości, bo każdy niezrealizowany cel to była dla mnie wielka porażka. W końcu zeszyt w którym zapisywałam cele zaczęłam nazywać zeszytem hańby.

Co zrobić, żeby zmienić ten stan rzeczy? Co zrobić, żeby ta przeszkoda zniknęła z Twojego życia? Odpowiedź jest jedna i wcale nie musi Ci się spodobać, bo tu akurat nie ma magicznych sztuczek, nie można przeskoczyć o dwa stopnie w górę. Potrzeba Twojej pracy i wytrwałości. Rozpisuj wszystko na drobne kroki i z uwagą je realizuj! Każdego dnia wykonaj chociaż maleńki krok w stronę swojego celu! Małe kroczki, to w konsekwencji duży krok. Stanie w miejscu i nie robienie niczego, to cofanie się. 
Wiem, smutne. Nawet ja dzisiaj pisząc ten artykuł walczę ze zmęczeniem, jest godz. 23.48! 2 tygodnie temu podjęłam decyzję, że co poniedziałek na blogu musi pojawić się nowy artykuł. Brakowało mi tylko tego jednego, ostatniego akapitu. Mogłam iść do łóżka, mogłam już dawno spać, ale zobaczyłam do mojego dziennika celów i zobaczyłam punkt 5: w każdy poniedziałek publikuję nowy artykuł na blogu! 

No to jestem i piszę, by wyrobić ten nowy dla mnie nawyk. Systematyczność jest trudna, ale jak już się jej człowiek nauczy, to wie, że pracuje ona tylko i wyłącznie na jego korzyść!

C.D.N.

 

Zapraszam Cię do obejrzenia video – zarejestrowanego live na Fanpage’u pt. „Przeszkody w drodze po szczęście”


Read More
Proaktywność
Rozwój osobisty, Szkolenie, Wartości, Wyzwanie

Proaktywność – rozwój osobisty nie dla wszystkich?

Proaktywność sposobem na rozwój?

Rozwój osobisty, w jaki sposób by go nie zdefiniować, wymaga od osoby rozwijającej się minimum wysiłku. Zbyt często obserwuję sytuacje, w których rozmawia się o rozwoju jako o czymś „na topie”, ale nie wiąże się to z żadnym działaniem  ze strony osób rozwijających się. Kluczowym elementem rozwoju jest niewątpliwie proaktywność. 

Czym jest ta cała proaktywność: modnym słowem dla grona osób ze świata rozwoju osobistego, czy sposobem na zmianę swojego życia, swoich nawyków?

Proaktywność

Kim jestem?

Wszystko zależy od tego co o sobie myślisz. Bardzo często to co myślimy o sobie, o tym, kim jesteśmy, ile jesteśmy warci, co możemy osiągnąć  – absolutnie nie jest odzwierciedleniem naszej rzeczywistości. To co myślimy, staje się później naszymi słowami. 

Mówimy: jestem aktywna fizycznie! Ok. Tylko jak często. Dla naszego słuchacza może to oznaczać, że codziennie. Czy jednak tak jest? Może wychodzisz na spacer raz w miesiącu, a sprzęty i płyty do ćwiczeń leżą nieużywane? Zastanów się, czy czasem nie oszukujesz samej siebie… To ważne, bo w rozwoju osobistym podstawa to szczerość względem samej siebie i umiejętność spojrzenia na siebie z boku. 

Może być też tak, że chodzisz na spotkania rozwojowe, zapisujesz się na szkolenia i bierzesz w nich udział, ale nic się nie dzieje. Nigdy nie podjęłaś wyzwania, by wyznaczyć cel i spróbować go zrealizować, a Twoje marzenia kończą się godzinę po zakończonym szkoleniu. Można tak przeżyć całe życie i żyć w przeświadczeniu, że było ono przepełnione rozwojem osobistym. Niestety, to tylko pozory, bo podstawą każdego rozwoju jest proaktywność. Bez niej, to tylko próby wybudowania domu na piasku, bez fundamentów, bez solidnych podstaw.

Co to jest proaktywność?

Proaktywność to nic innego jak przejęcie odpowiedzialności za swoje działania, a co za tym idzie – podjęcie tego działania.

Można w nieskończoność mówić, o tym, czego się chce, o czym się marzy, dokąd chce się pojechać. Jeśli jednak nie podejmiesz działania, to co chcesz zawsze będzie tylko tym „CHCĘ”, to o czym marzysz, już na zawsze będzie tylko „MARZENIEM”, a to dokąd chcesz pojechać, zobaczy ktoś inny. Nie TY! Dopóki nie podejmiesz działania, nie przejmiesz inicjatywy – nic się nie wydarzy. I wierz mi na słowo: samo myślenie o czymś, wizualizowanie tego, nie sprawi, że coś się stanie, że Twoje marzenia spełnią się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki! Wróżki są tylko w bajkach i jeśli chcesz coś osiągnąć, to wszystko w Twoich rękach. Pamiętaj, że zawsze masz wybór: możesz nic nie robić albo możesz zrobić wszystko.

Bez względu na to, jak teraz wygląda Twoje życie, czy jesteś z niego zadowolona, czy nie, to i tak wszystko jest w Twoich rękach.

Jak było u mnie?

Gdybym kiedyś nie przystała na, wydawało mi się wtedy, idiotyczny pomysł mojej przyjaciółki, to nigdy nie wsiadłabym do samolotu, nie poleciała do Szwecji na 3 godziny. Nigdy nie pojawiłby się w mojej głowie pomysł na kolejny wyjazd i kolejny i kolejny. I w ten sposób nigdy nie pojechałabym do Grecji i nie zakochałabym się w niej.

A teraz marzę o tym, by kiedyś tam zamieszkać. I wiecie co? Wiem, że tak się stanie, bo znam swoje możliwości i wiem, że wszystko to, co robię teraz jest po to, by kiedyś zamieszkać w Grecji. Samo siedzenie i marzenie o tym nic by mi nie dało. Widzisz tą drobną różnicę? Podstawa to proaktywność!

Grecja

Jeśli jeszcze masz wątpliwości dotyczące togo, co to jest rozwój osobisty, to zapraszam Cię do lektury innego tekstu, pt. „Rozwój osobisty – jak to ugryźć”

Read More
Rozwój osobisty, Szczęście

Nawyki szczęścia

Nawyki szczęścia

Ciągła gonitwa za pieniędzmi, sławą, karierą sprawia, że często zapomina się o tym, co jest najważniejsze w życiu. Gdybym w tym miejscu zapytała innych co dla nich jest najważniejsze, to usłyszałabym różne odpowiedzi: RODZINA, KARIERA, PRZYJACIELE, ZDROWIE.

Jednak jak się temu bliżej przyjrzeć, to te wszystkie wymienione aspekty to nic innego jak części składowe SZCZĘŚCIA.  Jakie więc są nawyki szczęścia, które można sobie wypracować, by osiągnąć własne szczęście.

nawyki szczęścia

Wdzięczność

Wdzięczność to podstawowe narzędzie zmiany! Będę o tym pisała i mówiła bez końca, bo to najważniejsze i wcale nie najłatwiejsze  zadanie. Jeśli nie potrafisz być wdzięczna za to co masz, co Cie otacza, co otrzymujesz od innych i świata to będzie Ci w życiu bardzo trudno.   

Bez wdzięczności nie ma radości, bez radości nie ma miłości, bez miłości nie ma wdzięczności… Widzisz to? Czujesz to?
Co możesz zrobić? Możesz założyć DZIENNIK WDZIĘCZNOŚCI!  Każdego wieczora wypisz minimum 10 rzeczy za które jesteś wdzięczna. Możesz to robić w specjalnym zeszycie, możesz na kartce, bądź też zrób to w głowie. Poświęć jednak temu kilka minut, poczuj tą wdzięczność w sercu, w całym ciele.  
Wdzięczność trzeba trenować, tak jak wszystkie inne nawyki szczęścia. Jeśli potrzebujesz pomocy z Dziennikiem to pobierz go TUTAJ

Pozytywny nastrój

Kolejnym nawykiem szczęścia jest pozytywny nastrój! Dobry, pozytywny nastrój przyciąga pozytywnych ludzi, pozytywne sytuacje! Czy jednak jest możliwe, by utrzymywać się przez dłuższy czas w takim dobrym nastroju? Pewnie, że tak! Musisz tylko znaleźć na to swój własny sposób! Sama najlepiej wiesz, co Cię bawi, jakie sytuacje powodują, że Twój humor się poprawia, jacy ludzie sprawiają, że chcesz się tylko uśmiechać. 

Najgorsze co możesz zrobić dla samej siebie, to umartwianie się, życie w smutku, poczuciu żalu, a co gorsze, życie z czyimś smutkiem, żalem, zmartwieniami. Jeśli w Twoim otoczeniu są same marudy, tzw. życiowi nieudacznicy, to żyjesz wysłuchując wciąż historii o tym jak to jest źle, niedobrze, jakie życie jest bez sensu. Co wtedy czujesz? Jaki jest Twój nastrój? Pewnie podobny do tego, jaki prezentują Twoi rozmówcy! 

Co możesz zrobić? Możesz wprost powiedzieć, że nie chcesz tego słuchać! Masz do tego prawo! I zacznij szukać kogoś pozytywnego, pozytywnych sytuacji, chociażby chwil! A jeśli te negatywne osoby nadal są w Twoim otoczeniu, to zacznij pokazywać im inne możliwości!
Co jeszcze możesz zrobić? Rozwieś sobie w różnych miejscach motywujące Cię, wesołe, pozytywne cytaty, teksty. Tak, żebyś na nie „wpadała”. Ustaw sobie w telefonie przypomnienia, że masz się do siebie uśmiechnąć. Wyrób w sonie nawyk uśmiechania się do siebie w lustrze z samego rana! Zobaczysz, to pomoże na cały dzień!
Relaksacja

To jeden z ważnych nawyków szczęścia. Wciąż za czymś pędzimy, żyjemy w stresie, doba ma za mało godzin by zrobić wszystko to, co sami sobie narzucamy i co narzuca nam społeczeństwo. Chociaż chwilowe zwolnienie w tym biegu – pisząc chwilowe mam na myśli minimum 10 minut, w trakcie których wyłączysz wszystko: facebooka, instagrama, telefon, komputer, telewizor, radio i wszystko, co może zakłócić Twój spokój! 

Wyłącz wszystko i pozwól, by Twoje myśli popłynęły. Poobserwuj je bez oceniania, bez celowego rozmyślania co one dla Ciebie znaczą. Bądź obserwatorem jakby z boku – nie szukaj wytłumaczenia, nie neguj emocji, które się pojawiają. Tylko obserwuj! Kiedy juz będzie to Twoim nawykiem, to nawet w ogromnym stresie będziesz w stanie zatrzymać się na chwilę i uwolnić od napięć! W internecie możesz znaleźć wiele różnych technik relaksacyjnych. Poświęć trochę czasu i znajdź tą najlepszą dla Ciebie.

Wyznaczaj cele i je realizuj

Planuj to co chcesz w życiu osiągnąć. Naucz się wyznaczać cele, a potem krok po kroku je realizuj! Odkąd wyznaczam cele, te drobne i te duże, mam poczucie, że to ja kreuję swoje życie i mam na nie wpływ.

Wyznaczanie celów spowodowało też, że moje życie bardzo się zmieniło. Wiele razy mówię o tym, że prywatnie jestem mamą nastolatka z autyzmem. Myślenie w kategoriach: „tego nie mogę”, „tego się nie da zrobić” powodowało we mnie ciągłą frustrację. Realizacja 2 konkretnych celów spowodowało, że ten sposób myślenia runął w gruzach, bo okazało się, że jednak mogę, że się da! 

Musiałam jednak najpierw udowodnić samej sobie, że jest to możliwe. I zrobiłam to przez wyznaczenie konkretnego celu – wyjazd do Rzymu, a potem realizacja. Okazało się, że mogę! I z takim podejściem podchodzę do pomysłów, które powstają w mojej głowie: „A co, jeśli mogę, co jeśli to zrobię?” Ciekawość powoduje, że z reguły osiągam cel szybciej, niż to założyłam w planach.

Pamiętaj tylko o jednej ważnej sprawie: JAK JUŻ WYZNACZYSZ CEL, TO PODEJMIJ DZIAŁANIE! Cel napisany na kartce jest tylko celem na kartce. papier wszystko przyjmie, a od Ciebie zależy czy to co zamierzasz, zostanie zrealizowane!

Do boju! Jeśli potrzebujesz wsparcia w swoim rozwoju, to zapraszam Cię do zapoznania się z moją ofertą!

ZARZĄDZANIE ZMIANĄ-OFERTA

Read More
Rozwój osobisty, Wyzwanie

Życie to koszmar czy piękna przygoda

Życie…

Każdy z nas do czegoś dąży, o czymś marzy, czegoś chce od życia. Chcesz zmiany, ale niekoniecznie masz na nią wpływ. Dzieje się to starzejemy się, zmieniają się nasze zainteresowania, oglądamy inne seriale, programy w TV, zmienia się nasza aktywność fizyczna, społeczna.  

Zmiana, to przecież jedyna pewna rzecz na tym świecie, dzieje się nieustannie, wciąż. Jest trudna. Nikt przecież nie powiedział, że zawsze będzie lekko, łatwo i przyjemnie. Skoro jednak tak jest, to czy nie oczywistym jest to, by przejąć odpowiedzialność za zmianę i mieć na nią wpływ? Dla Ciebie życie to koszmar czy piękna przygoda? Masz odwagę zerwać kajdany?

Co czuje osoba z niską samooceną?

Pewnie stosunkowo często samotność, może nawet izolację. Pamiętam siebie z tamtego okresu, kiedy moja samoocena była tak niska, że dzisiaj nawet ciężko to wszystko opowiedzieć. Na szczęście dzisiaj to przeszłość, BARDZO odległa przeszłość! Pamiętam jednak, że wtedy czułam się jak w pułapce: uwięziona we własnych ograniczeniach, o których nie miałam pojęcia. Nie pozwalałam sobie na marzenia, bo nie wierzyłam, że swoją pracą i swoją postawą mogą się spełnić. W ogóle to myślałam, że marzenia, to za dotknięciem czarodziejskiej różdżki się spełniają, ja nie mam na to żadnego wpływu.

Wciąż myślałam, że jestem gorsza od innych, nie dość mądra, nie dość wykształcona, nie dość dobra, by móc o sobie powiedzieć, że coś umiem, potrafię. Pewnie, że wtedy umiałam.  Zawsze świetnie gotowałam, zawsze piekłam wyśmienite ciasta. Tylko za każdym razem, jak ktoś mi mówił, że coś jest smaczne, to znajdowałam milion wymówek, by udowodnić temu komuś, że nie ma racji. Przecież krem mi się zważył i musiałam od nowa, galaretka jest za luźna, wygląd nie ten, cebulę przypaliłam… każdy, kto odważył się mnie skomplementować, od razu usłyszał listę rzeczy, które mi nie wyszły.

Jeśli patrzę na siebie z tamtego okresu, to zdecydowanie pytanie: życie to koszmar czy piękna przygoda było zasadne. Mogłabym tak przytaczać przykład za przykładem, ale po co? Lepiej poszukać rozwiązania, by zmienić to, co przeszkadza w życiu.

jak podniesc sie po porazce

Życie to koszmar czy piękna przygoda

To pytanie do Ciebie. Ja ten etap mam już dawno za sobą. Na szczęście udało mi się zerwać kajdany niskiej samooceny i dzisiaj cieszę się swoim życiem, spełniam swoje marzenia i realizuję projekty, które wynikają bezpośrednio z pasji, które w sobie odkryłam. Odnalazłam swoje szczęście i chwalę się nim wszędzie, gdzie tylko mogę, bo wiem, jak ważne jest, by pokazywać innym kobietom, które być może utknęły w jakimś bagnie jak ja kiedyś, że można, że warto zawalczyć o siebie.

I to jest dobra informacja dla wszystkich! Niska samoocena wcale nie musi być wyrokiem, nie musi być Twoim przeznaczeniem, nie musi definiować całego Twojego życia. Nad poczuciem własnej wartości można skutecznie pracować i jeśli chcesz zrobić to już dzisiaj, to zapraszam Cię serdecznie na moje najnowsze WYZWANIE ZACZNIJ OD SIEBIE!  

Na stronie wyzwania  znajdziesz test, który pomoże Ci podjąć decyzję!

Startujemy już w najbliższy wtorek (13.02.2018 r.)!

Read More