Życie to koszmar czy piękna przygoda

Życie…

Każdy z nas do czegoś dąży, o czymś marzy, czegoś chce od życia. Chcesz zmiany, ale niekoniecznie masz na nią wpływ. Dzieje się to starzejemy się, zmieniają się nasze zainteresowania, oglądamy inne seriale, programy w TV, zmienia się nasza aktywność fizyczna, społeczna.  

Zmiana, to przecież jedyna pewna rzecz na tym świecie, dzieje się nieustannie, wciąż. Jest trudna. Nikt przecież nie powiedział, że zawsze będzie lekko, łatwo i przyjemnie. Skoro jednak tak jest, to czy nie oczywistym jest to, by przejąć odpowiedzialność za zmianę i mieć na nią wpływ? Dla Ciebie życie to koszmar czy piękna przygoda? Masz odwagę zerwać kajdany?

Co czuje osoba z niską samooceną?

Pewnie stosunkowo często samotność, może nawet izolację. Pamiętam siebie z tamtego okresu, kiedy moja samoocena była tak niska, że dzisiaj nawet ciężko to wszystko opowiedzieć. Na szczęście dzisiaj to przeszłość, BARDZO odległa przeszłość! Pamiętam jednak, że wtedy czułam się jak w pułapce: uwięziona we własnych ograniczeniach, o których nie miałam pojęcia. Nie pozwalałam sobie na marzenia, bo nie wierzyłam, że swoją pracą i swoją postawą mogą się spełnić. W ogóle to myślałam, że marzenia, to za dotknięciem czarodziejskiej różdżki się spełniają, ja nie mam na to żadnego wpływu.

Wciąż myślałam, że jestem gorsza od innych, nie dość mądra, nie dość wykształcona, nie dość dobra, by móc o sobie powiedzieć, że coś umiem, potrafię. Pewnie, że wtedy umiałam.  Zawsze świetnie gotowałam, zawsze piekłam wyśmienite ciasta. Tylko za każdym razem, jak ktoś mi mówił, że coś jest smaczne, to znajdowałam milion wymówek, by udowodnić temu komuś, że nie ma racji. Przecież krem mi się zważył i musiałam od nowa, galaretka jest za luźna, wygląd nie ten, cebulę przypaliłam… każdy, kto odważył się mnie skomplementować, od razu usłyszał listę rzeczy, które mi nie wyszły.

Jeśli patrzę na siebie z tamtego okresu, to zdecydowanie pytanie: życie to koszmar czy piękna przygoda było zasadne. Mogłabym tak przytaczać przykład za przykładem, ale po co? Lepiej poszukać rozwiązania, by zmienić to, co przeszkadza w życiu.

jak podniesc sie po porazce

Życie to koszmar czy piękna przygoda

To pytanie do Ciebie. Ja ten etap mam już dawno za sobą. Na szczęście udało mi się zerwać kajdany niskiej samooceny i dzisiaj cieszę się swoim życiem, spełniam swoje marzenia i realizuję projekty, które wynikają bezpośrednio z pasji, które w sobie odkryłam. Odnalazłam swoje szczęście i chwalę się nim wszędzie, gdzie tylko mogę, bo wiem, jak ważne jest, by pokazywać innym kobietom, które być może utknęły w jakimś bagnie jak ja kiedyś, że można, że warto zawalczyć o siebie.

I to jest dobra informacja dla wszystkich! Niska samoocena wcale nie musi być wyrokiem, nie musi być Twoim przeznaczeniem, nie musi definiować całego Twojego życia. Nad poczuciem własnej wartości można skutecznie pracować i jeśli chcesz zrobić to już dzisiaj, to zapraszam Cię serdecznie na moje najnowsze WYZWANIE ZACZNIJ OD SIEBIE!  

Na stronie wyzwania  znajdziesz test, który pomoże Ci podjąć decyzję!

Startujemy już w najbliższy wtorek (13.02.2018 r.)!

Tagged , , , , , ,
  • Dla mnie rozwojem osobistym było zaczęcie chodzenia na zajęcia zumby tak mnie to wciągnęło że już chodzę ponad trzy lata ❤ takie wyjście z domu od problemów i to mi bardzo pomogło nic nie daje satysfakcję jak naturalne zmęczenie. Dzięki temu że zajęłam się sobą jestem szczęśliwa i zdeterminowana na to aby dalej drążyć ten temat kto wie co to będzie dalej a nóż się uda że polecę w tym temacie 😁

  • >