strefa komfortu
Rozwój osobisty, Szczęście

Strefa komfortu – o co tyle zamieszania ?

strefa komfortu

Czym jest strefa komfortu, jak ją opuścić i właściwie po co? Aby dobrze zrozumieć potrzebę jej opuszczenia, dobrze było by dowiedzieć się najpierw, czym tak naprawdę jest strefa komfortu i czy w ogóle to wszystko ma sens.

Strefa komfortu jest naszą swojego rodzaju przystanią bezpieczeństwa. Wszystko co robimy na co dzień, nasze rutynowe działania, wstawanie do pracy o określonej porze lub wyjście na lunch. Wszystko co robimy, te dobre wydarzenia i te złe składają się na naszą strefę komfortu, jest to miejsce, w którym czy jest źle czy dobrze jest nasze i bezpieczne.

strefa komfortu

A co zrobić, żeby opuścić strefę komfortu i pójść dalej i właściwie jaki jest w tym sens? Bo w zasadzie po co mielibyśmy wyjść z miejsca, w którym jest nam dobrze? 

Pierwszym i takim podstawowym czynnikiem wyjścia ze strefy komfortu jest Twój rozwój. Jeśli chcesz rozwijać się, żeby to zrobić musisz iść dalej. Więc idź, spróbuj czegoś nowego, nieważne czy jest Ci wygodnie czy nie, jeśli zaczniesz robić coś nowego i wiesz co to jest, na 100% będzie to dobra decyzja. 

Opuszczenie strefy komfortu może przyczynić się do pozbycia naszych lęków, np. jeśli przez dłuższy czas myślisz o tym, żeby iść na studia, ale boisz się porażki, dzięki takiej decyzji po jakimś czasie otrzymasz wymarzony tytuł, a do tego możesz jeszcze zmienić  swój status zawodowy na lepszy, nie masz nic do stracenia.

Oczywiście o tym, że poza strefą komfortu będzie tylko lepiej można pisać cały dzień. Jest jeden ważny czynnik który przemawia za tym, abyś z niej wyszła. Gdy już opuścisz swoją przystań bezpieczeństwa będzie po prostu ciekawiej! Możesz poznać nowych ludzi, z którymi np. zbudujesz dobre relacje biznesowe, poznasz osoby odpowiednie do tego aby robić z nimi interesy lub po prostu dobrze się bawić.

Dzięki ucieczce ze strefy komfortu po prostu się rozwijamy i stajemy bardziej elastyczni i inteligentni. 

Więc jak to jest z tym wyjściem ze strefy komfortu?

Na początek postaraj się zbadać gdzie są Twoje granice komfortu. Zbadaj to, pomyśl, do jakiego stopnia czujesz się bezpiecznie, a co dla Ciebie jest już wyjściem do innego świata. Napisz sobie na kartce, co chcesz jeszcze zrobić, jakie są Twoje marzenia i jak je osiągnąć.

Zastanów się dobrze czego chcesz. W prosty sposób napisz jaki chcesz osiągnąć cel, gdzie chcesz dojść lub czego się nauczyć, zapisuj sobie wszystko. Jeśli będziesz miała jakieś wątpliwości zawsze możesz wrócić do swoich notatek. Spróbuj sobie zaplanować co dokładnie chcesz osiągnąć, stwórz sobie kilka dróg wyboru, albo opcji zacznij po kolei np.

– jeśli pracujesz na etacie ale chciałbyś mieć własną firmę, dokładnie to rozważ i spróbuj prowadzić własną firmę, rób coś w tym kierunku nie czekaj, aż ktoś Ci pomoże.

– a może nie chcesz prowadzić firmy, ale wiesz, że praca w której pracujesz nie jest tym czego chcesz i stać Cię na więcej. Więc czemu by nie poszukać nowej, lepszej, zacznij pisać i wysyłać CV?

Staraj się realizować swoje plany na spokojnie. Nie rzucaj się od razu na głęboką wodę, bo może się okazać, że weźmiesz na siebie zbyt dużo. Zapisuj na kartce to co Ci się już udało i sięgaj po następny cel. Pamiętaj, że nagroda Ci się należy, więc rób sobie prezenty.

Krok w nowe życie…

Wyjście ze strefy komfortu to piękny krok w nowe życie, ale pamiętaj, że mogą Cię tu spotkać niepowodzenia. Nie zawsze uda Ci się osiągnąć wszystko według planu. Jeśli coś Ci się nie uda, nie poddawaj się, wyciągaj wnioski i działaj dalej.

Dobrze mieć osobę, która Cię wesprze w Twoich działaniach. Dobra rada jest na wagę złota. Twoim wsparciem może być każdy, od najlepszej przyjaciółki po Twojego partnera lub zawodowego coacha – sama będziesz wiedzieć komu ufasz najbardziej i kto w razie czego może Ci pomóc.

Jak sama wiesz, na świecie są rzeczy, których choćby nie wiem co, nie da się zmienić. Nie martw się, jeśli niektórych rzeczy po prostu nie możesz zrobić, każdy ma jakieś bariery, których nie pokona. Zaakceptuj to i ciesz się z tego, gdzie już jesteś i jak wiele osiągnęłaś. 

Co ostatecznie daje nam wyjście ze strefy komfortu?

Podstawowa rzecz to samorozwój i proaktywność. Dzięki temu, że wychodzisz na świat, wzbogacasz siebie, rozwijasz się, poznajesz świat i działasz, to w zasadzie wiesz, że nie ma rzeczy nie do zrobienia, trzeba tylko chcieć.

Dzięki temu, że człowiek ciągle się rozwija i działa. Przestaje również odczuwać lęk przed nieznanym, w tym momencie nieznane jest ciekawe i chce się poznawać świat coraz bardziej.

Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o proaktywności, to zapraszam Cię do lektury mojego innego artykułu z bloga PROAKTYWNOŚĆ – ROZWÓJ OSOBISTY NIE DLA WSZYSTKICH? 

I konicznie bądź na moim webinarze (27.01.), a dowiesz się jak małymi krokami opuszczać swoją sferę komfortu!
webinar
Read More
Rozwój osobisty, Szczęście

Trzy sposoby na szczęście w życiu

Szczęście w życiu

Moje 3 sposoby na szczęście w życiu

Szczęście w życiu dla każdego znaczyć coś innego. Szczęście to wartość uniwersalna, czyli wspólna dla wszystkich – bo przecież każdy chce mieć szczęście w życiu.

Szczęście to także ważna potrzeba i jest głównym motorem wielu Twoich działań, choć nie zawsze zdajesz sobie z tego sprawę. Czymkolwiek jest dla Ciebie szczęście, nie ma wątpliwości, że chcesz go mieć jak najwięcej w swoim życiu – prawda? I życzysz go także innym!

Zdradzę Ci 3 proste sposoby…

co robić by częściej mieć  poczucie szczęścia. Okazuje się, że to wcale nie jest trudne, a pamiętaj, że szczęście w życiu to podstawa!

Bądź wdzięczna.  
Wiadomo nie od dziś, że w życiu nie zawsze jest kolorowo i choćby nie wiadomo co byś sobie zaplanowała, to zdarza się tak, że niestety te plany biorą w łeb, bo takie jest już życie. Jednak mimo to nie powinnaś narzekać na to jak w życiu jest ciężko czy źle. 
Może pora zacząć myśleć o tym, że jednak mimo wszystko jesteś szczęśliwą osobą, bo przecież jesteś zdrowa, masz dom, dzieci, pracę itp… Jak to zrobić, by docenić to co masz na co dzień ? Już Ci mówię… 
Spróbuj zrobić sobie listę rzeczy za które jesteś wdzięczna, ale rób to każdego dnia. 
Szybko zauważysz, że jest to bardzo pomocne, aby być szczęśliwszą. Zapisuj wszystko za co jesteś wdzięczna, nawet za te rzeczy, które nie do końca poszły po Twojej myśli. 
Pamiętaj, że każdy nowy dzień może przynieść jakieś kolejne pozytywne zdarzenie. Dziękuj za początek nowego dnia, tak samo podziękuj za to, że dzień się skończył. 
Ostatnio na swoim Facebooku zorganizowałam 28-dniowe wyzwanie, w którym zadanie polegało na tym, aby codziennie w komentarzu pod moim postem wrzucać swoją listę wdzięczności. To wyzwanie miało na celu, wyrobić pewien nawyk w jego uczestnikach… Czy się udało ? 
Zdecydowanie TAK, uczestniczki wyzwania przyznały, że z dnia na dzień coraz łatwiej dostrzegały pozytywne rzeczy w swoim życiu – nawet te drobne!
Bądź otwarta, na to co dzieje się wokół Ciebie. 
Gdy masz rano wstać do pracy, za oknem jest ciemno i zimno, a do tego cały czas pada śnieg, a Ty już wiesz, że nic Ci się nie chce i to nie będzie dobry dzień. Więc co zrobić żeby Ci się chciało? 
Może spójrz za okno jeszcze raz, zobacz jak pięknie pada śnieg, jaka zima jest cudowna, a Ty możesz wstać z łóżka, iść do pracy gdzie czeka Cię dzień pełen wyzwań. 
Spróbuj postrzegać świat dookoła Ciebie inaczej, a będziesz czuła się lepiej. Na pewno znasz słowa piosenki  Monthy Pythona „always look on the bright side of life”… I staraj się tak właśnie patrzeć na świat, widząc szklankę do połowy pełną a nie pustą. Sprawdziłam na sobie – działa! Bądź optymistką na całego! Pozytywne osoby przyciągają inne pozytywne osoby!
Znajdź okazje, bądź szczęśliwa. 
Pamiętaj, że rzeczy materialne szczęścia nie dają, dlatego nikogo nie dziwi powiedzenie „pieniądze szczęścia nie dają”. Jak wiele znasz słanych, bogatych ludzi, którzy cierpią na depresję? Zastanawia Cię jak to możliwe? To prosta prawda, bo nawet mało zamożni ludzie mogą być bardzo nieszczęśliwi. 
Szczęście znajdziesz w małych rzeczach, którymi potrafisz się cieszyć. Zawsze powinnaś mieć czas na chwilę relaksu w swoim życiu. Możesz postawić sobie za cel, że każdego dnia poświęcisz sobie i tylko sobie 30 min.
Wyjdź do sauny i się rozluźnij, przeczytaj dobrą książkę, obejrzyj film, a może idź na siłownię. Pozwól sobie na wyjście do kawiarni z przyjaciółką zostawiając partnera z dzieckiem/dziećmi w domu. Pozwól sobie nawet na wyjazd na cały weekend. 
Odrobina czasu tylko dla siebie nie jest oznaką Twojego egoizmu, nawet jeśli tak to ktoś postrzega. Pamiętaj, że to te małe rzeczy sprawiają, że człowiek lepiej się ze sobą czuje, więc czemu nie.

A na koniec…

To moje 3 zasady, którymi kieruję się w codziennym życiu. Odkąd je wdrożyłam w życie, stało się ono radośniejsze, prostsze i po prostu szczęśliwsze. Oczywiście mogłam zamknąć się w 4 ścianach i narzekać na niesprawiedliwość tego świata i zastanawiać się dlaczego akurat mój syn cierpi na autyzm… ale po co? Co by to zmieniło? 

Nic, sprawiłoby tylko, że byłabym smutną, zgorzkniałą i nieszczęśliwą kobietą. Tymczasem jestem szczęśliwą, spełnioną prywatnie i zawodowo kobietą!! Ty też możesz, wiem o tym. 

Więc jak? Nowy rok, nowa Ty.. nowe zasady? Może nawet od jutra? Jak myślisz?

Na moim blogu znajdziesz więcej o szczęściu, m.in. TUTAJ

I koniecznie bądź ze mną w najbliższy czwartek na webinarze, na którym opowiem Ci o moim nowym projekcie, czyli rocznym wyzwaniu „W 2019 idę na szczyt!” To może być to, co zapoczątkuje szczęście w życiu Twoim i Twoich bliskich!
Read More
Proaktywność
Rozwój osobisty, Szkolenie, Wartości, Wyzwanie

Proaktywność – rozwój osobisty nie dla wszystkich?

Proaktywność sposobem na rozwój?

Rozwój osobisty, w jaki sposób by go nie zdefiniować, wymaga od osoby rozwijającej się minimum wysiłku. Zbyt często obserwuję sytuacje, w których rozmawia się o rozwoju jako o czymś „na topie”, ale nie wiąże się to z żadnym działaniem  ze strony osób rozwijających się. Kluczowym elementem rozwoju jest niewątpliwie proaktywność. 

Czym jest ta cała proaktywność: modnym słowem dla grona osób ze świata rozwoju osobistego, czy sposobem na zmianę swojego życia, swoich nawyków?

Proaktywność

Kim jestem?

Wszystko zależy od tego co o sobie myślisz. Bardzo często to co myślimy o sobie, o tym, kim jesteśmy, ile jesteśmy warci, co możemy osiągnąć  – absolutnie nie jest odzwierciedleniem naszej rzeczywistości. To co myślimy, staje się później naszymi słowami. 

Mówimy: jestem aktywna fizycznie! Ok. Tylko jak często. Dla naszego słuchacza może to oznaczać, że codziennie. Czy jednak tak jest? Może wychodzisz na spacer raz w miesiącu, a sprzęty i płyty do ćwiczeń leżą nieużywane? Zastanów się, czy czasem nie oszukujesz samej siebie… To ważne, bo w rozwoju osobistym podstawa to szczerość względem samej siebie i umiejętność spojrzenia na siebie z boku. 

Może być też tak, że chodzisz na spotkania rozwojowe, zapisujesz się na szkolenia i bierzesz w nich udział, ale nic się nie dzieje. Nigdy nie podjęłaś wyzwania, by wyznaczyć cel i spróbować go zrealizować, a Twoje marzenia kończą się godzinę po zakończonym szkoleniu. Można tak przeżyć całe życie i żyć w przeświadczeniu, że było ono przepełnione rozwojem osobistym. Niestety, to tylko pozory, bo podstawą każdego rozwoju jest proaktywność. Bez niej, to tylko próby wybudowania domu na piasku, bez fundamentów, bez solidnych podstaw.

Co to jest proaktywność?

Proaktywność to nic innego jak przejęcie odpowiedzialności za swoje działania, a co za tym idzie – podjęcie tego działania.

Można w nieskończoność mówić, o tym, czego się chce, o czym się marzy, dokąd chce się pojechać. Jeśli jednak nie podejmiesz działania, to co chcesz zawsze będzie tylko tym „CHCĘ”, to o czym marzysz, już na zawsze będzie tylko „MARZENIEM”, a to dokąd chcesz pojechać, zobaczy ktoś inny. Nie TY! Dopóki nie podejmiesz działania, nie przejmiesz inicjatywy – nic się nie wydarzy. I wierz mi na słowo: samo myślenie o czymś, wizualizowanie tego, nie sprawi, że coś się stanie, że Twoje marzenia spełnią się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki! Wróżki są tylko w bajkach i jeśli chcesz coś osiągnąć, to wszystko w Twoich rękach. Pamiętaj, że zawsze masz wybór: możesz nic nie robić albo możesz zrobić wszystko.

Bez względu na to, jak teraz wygląda Twoje życie, czy jesteś z niego zadowolona, czy nie, to i tak wszystko jest w Twoich rękach.

Jak było u mnie?

Gdybym kiedyś nie przystała na, wydawało mi się wtedy, idiotyczny pomysł mojej przyjaciółki, to nigdy nie wsiadłabym do samolotu, nie poleciała do Szwecji na 3 godziny. Nigdy nie pojawiłby się w mojej głowie pomysł na kolejny wyjazd i kolejny i kolejny. I w ten sposób nigdy nie pojechałabym do Grecji i nie zakochałabym się w niej.

A teraz marzę o tym, by kiedyś tam zamieszkać. I wiecie co? Wiem, że tak się stanie, bo znam swoje możliwości i wiem, że wszystko to, co robię teraz jest po to, by kiedyś zamieszkać w Grecji. Samo siedzenie i marzenie o tym nic by mi nie dało. Widzisz tą drobną różnicę? Podstawa to proaktywność!

Grecja

Jeśli jeszcze masz wątpliwości dotyczące togo, co to jest rozwój osobisty, to zapraszam Cię do lektury innego tekstu, pt. „Rozwój osobisty – jak to ugryźć”

Read More
Rozwój osobisty, Wyzwanie

Życie to koszmar czy piękna przygoda

Życie…

Każdy z nas do czegoś dąży, o czymś marzy, czegoś chce od życia. Chcesz zmiany, ale niekoniecznie masz na nią wpływ. Dzieje się to starzejemy się, zmieniają się nasze zainteresowania, oglądamy inne seriale, programy w TV, zmienia się nasza aktywność fizyczna, społeczna.  

Zmiana, to przecież jedyna pewna rzecz na tym świecie, dzieje się nieustannie, wciąż. Jest trudna. Nikt przecież nie powiedział, że zawsze będzie lekko, łatwo i przyjemnie. Skoro jednak tak jest, to czy nie oczywistym jest to, by przejąć odpowiedzialność za zmianę i mieć na nią wpływ? Dla Ciebie życie to koszmar czy piękna przygoda? Masz odwagę zerwać kajdany?

Co czuje osoba z niską samooceną?

Pewnie stosunkowo często samotność, może nawet izolację. Pamiętam siebie z tamtego okresu, kiedy moja samoocena była tak niska, że dzisiaj nawet ciężko to wszystko opowiedzieć. Na szczęście dzisiaj to przeszłość, BARDZO odległa przeszłość! Pamiętam jednak, że wtedy czułam się jak w pułapce: uwięziona we własnych ograniczeniach, o których nie miałam pojęcia. Nie pozwalałam sobie na marzenia, bo nie wierzyłam, że swoją pracą i swoją postawą mogą się spełnić. W ogóle to myślałam, że marzenia, to za dotknięciem czarodziejskiej różdżki się spełniają, ja nie mam na to żadnego wpływu.

Wciąż myślałam, że jestem gorsza od innych, nie dość mądra, nie dość wykształcona, nie dość dobra, by móc o sobie powiedzieć, że coś umiem, potrafię. Pewnie, że wtedy umiałam.  Zawsze świetnie gotowałam, zawsze piekłam wyśmienite ciasta. Tylko za każdym razem, jak ktoś mi mówił, że coś jest smaczne, to znajdowałam milion wymówek, by udowodnić temu komuś, że nie ma racji. Przecież krem mi się zważył i musiałam od nowa, galaretka jest za luźna, wygląd nie ten, cebulę przypaliłam… każdy, kto odważył się mnie skomplementować, od razu usłyszał listę rzeczy, które mi nie wyszły.

Jeśli patrzę na siebie z tamtego okresu, to zdecydowanie pytanie: życie to koszmar czy piękna przygoda było zasadne. Mogłabym tak przytaczać przykład za przykładem, ale po co? Lepiej poszukać rozwiązania, by zmienić to, co przeszkadza w życiu.

jak podniesc sie po porazce

Życie to koszmar czy piękna przygoda

To pytanie do Ciebie. Ja ten etap mam już dawno za sobą. Na szczęście udało mi się zerwać kajdany niskiej samooceny i dzisiaj cieszę się swoim życiem, spełniam swoje marzenia i realizuję projekty, które wynikają bezpośrednio z pasji, które w sobie odkryłam. Odnalazłam swoje szczęście i chwalę się nim wszędzie, gdzie tylko mogę, bo wiem, jak ważne jest, by pokazywać innym kobietom, które być może utknęły w jakimś bagnie jak ja kiedyś, że można, że warto zawalczyć o siebie.

I to jest dobra informacja dla wszystkich! Niska samoocena wcale nie musi być wyrokiem, nie musi być Twoim przeznaczeniem, nie musi definiować całego Twojego życia. Nad poczuciem własnej wartości można skutecznie pracować i jeśli chcesz zrobić to już dzisiaj, to zapraszam Cię serdecznie na moje najnowsze WYZWANIE ZACZNIJ OD SIEBIE!  

Na stronie wyzwania  znajdziesz test, który pomoże Ci podjąć decyzję!

Startujemy już w najbliższy wtorek (13.02.2018 r.)!

Read More
Rozwój osobisty

Jak rozwój osobisty uratował mi życie

Beata Biegała

Co to jest ten cały rozwój osobisty

Definicji przytaczać nie będę. Nie czas na to. Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o tym, czym dla mnie jest rozwój osobisty i jak to się stało, że dzisiaj uważam, że jest to kluczowy element mojego życia, który ma realne przełożenie na życie wszystkich członków mojej rodziny. 

Zacznę od tak często nadużywanego szczęścia… 

Wciąż słyszę, jak ludzie mówią: „będę szczęśliwy jak wybuduję dom”, „będę szczęśliwa jak znajdę męża”, „będę szczęśliwy jak zarobię milion…” Wymieniać mogę w nieskończoność, ale jaki miałby być tego cel?

Znalazłam przepiękną definicję szczęścia na stronie sikora.art.pl  

„Szczęście to radosne uczucie, że się jest na dobrej drodze do tego, czego się pragnie naprawdę.”

Beata Biegała

                     Beata Biegała - to ja 

I tym właśnie jest dla mnie rozwój osobisty, poczuciem, że jestem na właściwej drodze i stopniowo zdobywam to czego naprawdę pragnę. Istotne  jest w tym wszystkim to, że to ta droga jest głównym elementem mojego szczęścia i nie uzależniam jej od tego co posiadam i czy wszytko czego próbuję kończy się tak, jak sobie zaplanowałam.

Kiedyś byłam nieszczęśliwa…

Wiele lat temu byłam głęboko nieszczęśliwa i rwałam w tym stanie przez bardzo długi czas. Zachowywałam się raczej jak automat i zdecydowanie nie pamiętam, co wtedy się ze mną działo. Jednego dnia zawaliło się moje poukładane życie. Wtedy moimi priorytetami było mieć męża, urodzić dzieci i żyć długo i szczęśliwie zajmując się domem, czytając ulubione książki i oglądając seriale.

Jednego dnia wszystkie marzenia runęły, a w moim sercu na długo zagościła żałoba, rozpacz i oceany smutku. Dowiedziałam się bowiem, że mój najwspanialszy i najśliczniejszy synek ma autyzm. Wtedy świat się zawalił, a to co przychodziło mi z niezwykłą  łatwością, to obwinianie wszystkich i wszystkiego za to, co mi się przydarzyło. Spadła na mnie cała niesprawiedliwość tego świata, a ja nie wiedziałam, że jest coś takiego jak rozwój osobisty i nie dostrzegałam, że sytuacje, w których się znajduję mogą być dla mnie lekcją.

Tylko czy ja chciałam lekcji?

Dzisiaj tak, wtedy zapierałam się rękoma i nogami, żeby tego nie zauważyć. Jeżeli moja podświadomość próbowała mi wtedy coś przekazać, to byłam na tyle dobra w odcinaniu się od rzeczywistości, że tego nie widziałam.

Czytałam mnóstwo książek o podłożu romantycznym, a jak te się skończyły w bibliotece, to przerzuciłam się na książki akcji. Wszystko, byleby tylko nie myśleć. I tak mijał tydzień za tygodniem, miesiąc za miesiącem, aż okazało się, że od diagnozy syna minęło już kilka lat. Za sprawą kilku osób, a w szczególności jednej, poznałam rozwój osobisty. Chyba nawet wtedy nie padły te słowa, są przecież potrzebne do tego, by dla jakiś działań przyczepić etykietkę.

Koszty

I tak zaczęło się moje nowe życie. Krok za krokiem do przodu, chociaż przyznaję, były momenty, że ze strachu i braku wiary we własne możliwości cofałam się do tyłu, niekoniecznie tylko o jeden krok wstecz. Tak się zdarza i dzisiaj!

Nawet ten blog, cała strona i wszystko co się z tym wiąże, budzą we mnie ogromny lęk. Mam jakiś plan, staram się go realizować krok po kroku, ale przy okazji wyszłam ze swojej strefy komfortu tak bardzo, że boję się iż nie wytrzymam tego napięcia.

Prowadzę przecież firmę, wychowuję 2 dzieci, mam swój dom, znajomych i wiele innych spraw, których nie chciałabym zaniedbać. Pamiętam, jak na jednym ze szkoleń Kamili Rowińskiej usłyszałam, że wszystko ma swoje koszty. I tak jest. Angażując się w coś tak mocno jak teraz w budowanie tej strony i mediów społecznościowych coś pewnie zaniedbuję. Pewnie moi najbliżsi mogliby coś o tym powiedzieć dzisiaj…

…jestem szczęśliwa. Robię to co kocham: POMAGAM INNYM!  daję nadzieję Kobietom, które podobnie jak ja, w którymś momencie straciły radość życia, radość macierzyństwa.

Jestem w innym miejscu i pomagam innym Kobietom w zmianie ich życia. Jeśli masz ochotę, to dołącz do nas ZAPRASZAM!

Read More
Rozwój osobisty

Rozwój osobisty – jak to ugryźć

Czym jest rozwój osobisty

Ciężko znaleźć trafną i pasującą wszystkim definicję rozwoju. Ilu coachów tyle definicji. Być może dlatego właśnie rozwój osobisty dla wielu kojarzy się z czymś nieosiągalnym, niedostępnym i drogim, a dla jeszcze innej grupy jest to kolejny wymysł na wyciągnięcie pieniędzy z ich portfela.

Wiadomo przecież, że nie każdego można zadowolić i jakiej dziedziny życia nie wzięlibyśmy na tapetę, zawsze będą zwolennicy i przeciwnicy. Zawsze!

Czym jest rozwój osobisty

Rozwój osobisty to najprościej mówiąc pewna postawa życiowa, dzięki której jednostka dąży do poprawy jakości swojego życia poprzez pogłębianie samoświadomości, branie odpowiedzialności za siebie i swoje czyny oraz ciągłe uczenie się.

Wszystkie te elementy, które można rozbić na wiele mniejszych sprowadzają się do tego, że mają polepszyć czy poprawić jakość naszego życia. Tak więc rozwój osobisty to jasno sprecyzowany cel, do którego mają doprowadzić wszystkie czynności, które postanowimy zrobić. Wszystko więc zależy od tego, jakich zmian chcesz w swoim życiu i nad jakim fragmentem swojego życia chcesz pracować.

Ktoś w tym miejscu mógłby powiedzieć: „dobrze, chcę zmienić swoje życie na lepsze, więc piep..ę system i ukradnę komuś jakąś fajną furę!”

Zapewne w jakimś stopniu zmieni to czyjeś życie, może nawet przez chwilę na lepsze, ale prędzej czy później i tak sprawa się rypnie. I to zdecydowanie nie jest postawa rozwojowa. ROZWÓJ TO WARTOŚCI!

Najważniejszym, moim zdaniem aspektem rozwoju osobistego to życie w zgodzie ze swoimi wartościami. Bez wartości nie ma rozwoju i nie ma prawdziwego życia!

„Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób to co możesz.”


                                           - J. Rowling -

Tak naprawdę ważne jest to, jaką definicję sama stworzysz. To co u mnie składa się na rozwój osobisty, dla Ciebie może być nudne i mało atrakcyjne. Możesz przecież rozwijać się w jakiejś konkretnej dziedzinie życia, możesz we wszystkich. Wszystko zależy od tego, jakie cele wyznaczysz i co chcesz w życiu osiągnąć. Najważniejsze pytanie na jakie powinnaś znaleźć odpowiedź brzmi tak: O czym marzysz?

Zostawiam Cię teraz z tym pytaniem, niech zacznie kiełkować, za jakiś czas zbierzesz plony!

Jeżeli jeszcze nie zapoznałaś się z moim Poradnikiem rozwojowym dla początkujących, to możesz go pobrać już dziś! Miłej lektury! I koniecznie daj znać, czy Ci się podobało!

Read More