strefa komfortu
Rozwój osobisty, Szczęście

Strefa komfortu – o co tyle zamieszania ?

strefa komfortu

Czym jest strefa komfortu, jak ją opuścić i właściwie po co? Aby dobrze zrozumieć potrzebę jej opuszczenia, dobrze było by dowiedzieć się najpierw, czym tak naprawdę jest strefa komfortu i czy w ogóle to wszystko ma sens.

Strefa komfortu jest naszą swojego rodzaju przystanią bezpieczeństwa. Wszystko co robimy na co dzień, nasze rutynowe działania, wstawanie do pracy o określonej porze lub wyjście na lunch. Wszystko co robimy, te dobre wydarzenia i te złe składają się na naszą strefę komfortu, jest to miejsce, w którym czy jest źle czy dobrze jest nasze i bezpieczne.

strefa komfortu

A co zrobić, żeby opuścić strefę komfortu i pójść dalej i właściwie jaki jest w tym sens? Bo w zasadzie po co mielibyśmy wyjść z miejsca, w którym jest nam dobrze? 

Pierwszym i takim podstawowym czynnikiem wyjścia ze strefy komfortu jest Twój rozwój. Jeśli chcesz rozwijać się, żeby to zrobić musisz iść dalej. Więc idź, spróbuj czegoś nowego, nieważne czy jest Ci wygodnie czy nie, jeśli zaczniesz robić coś nowego i wiesz co to jest, na 100% będzie to dobra decyzja. 

Opuszczenie strefy komfortu może przyczynić się do pozbycia naszych lęków, np. jeśli przez dłuższy czas myślisz o tym, żeby iść na studia, ale boisz się porażki, dzięki takiej decyzji po jakimś czasie otrzymasz wymarzony tytuł, a do tego możesz jeszcze zmienić  swój status zawodowy na lepszy, nie masz nic do stracenia.

Oczywiście o tym, że poza strefą komfortu będzie tylko lepiej można pisać cały dzień. Jest jeden ważny czynnik który przemawia za tym, abyś z niej wyszła. Gdy już opuścisz swoją przystań bezpieczeństwa będzie po prostu ciekawiej! Możesz poznać nowych ludzi, z którymi np. zbudujesz dobre relacje biznesowe, poznasz osoby odpowiednie do tego aby robić z nimi interesy lub po prostu dobrze się bawić.

Dzięki ucieczce ze strefy komfortu po prostu się rozwijamy i stajemy bardziej elastyczni i inteligentni. 

Więc jak to jest z tym wyjściem ze strefy komfortu?

Na początek postaraj się zbadać gdzie są Twoje granice komfortu. Zbadaj to, pomyśl, do jakiego stopnia czujesz się bezpiecznie, a co dla Ciebie jest już wyjściem do innego świata. Napisz sobie na kartce, co chcesz jeszcze zrobić, jakie są Twoje marzenia i jak je osiągnąć.

Zastanów się dobrze czego chcesz. W prosty sposób napisz jaki chcesz osiągnąć cel, gdzie chcesz dojść lub czego się nauczyć, zapisuj sobie wszystko. Jeśli będziesz miała jakieś wątpliwości zawsze możesz wrócić do swoich notatek. Spróbuj sobie zaplanować co dokładnie chcesz osiągnąć, stwórz sobie kilka dróg wyboru, albo opcji zacznij po kolei np.

– jeśli pracujesz na etacie ale chciałbyś mieć własną firmę, dokładnie to rozważ i spróbuj prowadzić własną firmę, rób coś w tym kierunku nie czekaj, aż ktoś Ci pomoże.

– a może nie chcesz prowadzić firmy, ale wiesz, że praca w której pracujesz nie jest tym czego chcesz i stać Cię na więcej. Więc czemu by nie poszukać nowej, lepszej, zacznij pisać i wysyłać CV?

Staraj się realizować swoje plany na spokojnie. Nie rzucaj się od razu na głęboką wodę, bo może się okazać, że weźmiesz na siebie zbyt dużo. Zapisuj na kartce to co Ci się już udało i sięgaj po następny cel. Pamiętaj, że nagroda Ci się należy, więc rób sobie prezenty.

Krok w nowe życie…

Wyjście ze strefy komfortu to piękny krok w nowe życie, ale pamiętaj, że mogą Cię tu spotkać niepowodzenia. Nie zawsze uda Ci się osiągnąć wszystko według planu. Jeśli coś Ci się nie uda, nie poddawaj się, wyciągaj wnioski i działaj dalej.

Dobrze mieć osobę, która Cię wesprze w Twoich działaniach. Dobra rada jest na wagę złota. Twoim wsparciem może być każdy, od najlepszej przyjaciółki po Twojego partnera lub zawodowego coacha – sama będziesz wiedzieć komu ufasz najbardziej i kto w razie czego może Ci pomóc.

Jak sama wiesz, na świecie są rzeczy, których choćby nie wiem co, nie da się zmienić. Nie martw się, jeśli niektórych rzeczy po prostu nie możesz zrobić, każdy ma jakieś bariery, których nie pokona. Zaakceptuj to i ciesz się z tego, gdzie już jesteś i jak wiele osiągnęłaś. 

Co ostatecznie daje nam wyjście ze strefy komfortu?

Podstawowa rzecz to samorozwój i proaktywność. Dzięki temu, że wychodzisz na świat, wzbogacasz siebie, rozwijasz się, poznajesz świat i działasz, to w zasadzie wiesz, że nie ma rzeczy nie do zrobienia, trzeba tylko chcieć.

Dzięki temu, że człowiek ciągle się rozwija i działa. Przestaje również odczuwać lęk przed nieznanym, w tym momencie nieznane jest ciekawe i chce się poznawać świat coraz bardziej.

Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o proaktywności, to zapraszam Cię do lektury mojego innego artykułu z bloga PROAKTYWNOŚĆ – ROZWÓJ OSOBISTY NIE DLA WSZYSTKICH? 

I konicznie bądź na moim webinarze (27.01.), a dowiesz się jak małymi krokami opuszczać swoją sferę komfortu!
webinar
Read More
Rozwój osobisty, Szczęście

Trzy sposoby na szczęście w życiu

Szczęście w życiu

Moje 3 sposoby na szczęście w życiu

Szczęście w życiu dla każdego znaczyć coś innego. Szczęście to wartość uniwersalna, czyli wspólna dla wszystkich – bo przecież każdy chce mieć szczęście w życiu.

Szczęście to także ważna potrzeba i jest głównym motorem wielu Twoich działań, choć nie zawsze zdajesz sobie z tego sprawę. Czymkolwiek jest dla Ciebie szczęście, nie ma wątpliwości, że chcesz go mieć jak najwięcej w swoim życiu – prawda? I życzysz go także innym!

Zdradzę Ci 3 proste sposoby…

co robić by częściej mieć  poczucie szczęścia. Okazuje się, że to wcale nie jest trudne, a pamiętaj, że szczęście w życiu to podstawa!

Bądź wdzięczna.  
Wiadomo nie od dziś, że w życiu nie zawsze jest kolorowo i choćby nie wiadomo co byś sobie zaplanowała, to zdarza się tak, że niestety te plany biorą w łeb, bo takie jest już życie. Jednak mimo to nie powinnaś narzekać na to jak w życiu jest ciężko czy źle. 
Może pora zacząć myśleć o tym, że jednak mimo wszystko jesteś szczęśliwą osobą, bo przecież jesteś zdrowa, masz dom, dzieci, pracę itp… Jak to zrobić, by docenić to co masz na co dzień ? Już Ci mówię… 
Spróbuj zrobić sobie listę rzeczy za które jesteś wdzięczna, ale rób to każdego dnia. 
Szybko zauważysz, że jest to bardzo pomocne, aby być szczęśliwszą. Zapisuj wszystko za co jesteś wdzięczna, nawet za te rzeczy, które nie do końca poszły po Twojej myśli. 
Pamiętaj, że każdy nowy dzień może przynieść jakieś kolejne pozytywne zdarzenie. Dziękuj za początek nowego dnia, tak samo podziękuj za to, że dzień się skończył. 
Ostatnio na swoim Facebooku zorganizowałam 28-dniowe wyzwanie, w którym zadanie polegało na tym, aby codziennie w komentarzu pod moim postem wrzucać swoją listę wdzięczności. To wyzwanie miało na celu, wyrobić pewien nawyk w jego uczestnikach… Czy się udało ? 
Zdecydowanie TAK, uczestniczki wyzwania przyznały, że z dnia na dzień coraz łatwiej dostrzegały pozytywne rzeczy w swoim życiu – nawet te drobne!
Bądź otwarta, na to co dzieje się wokół Ciebie. 
Gdy masz rano wstać do pracy, za oknem jest ciemno i zimno, a do tego cały czas pada śnieg, a Ty już wiesz, że nic Ci się nie chce i to nie będzie dobry dzień. Więc co zrobić żeby Ci się chciało? 
Może spójrz za okno jeszcze raz, zobacz jak pięknie pada śnieg, jaka zima jest cudowna, a Ty możesz wstać z łóżka, iść do pracy gdzie czeka Cię dzień pełen wyzwań. 
Spróbuj postrzegać świat dookoła Ciebie inaczej, a będziesz czuła się lepiej. Na pewno znasz słowa piosenki  Monthy Pythona „always look on the bright side of life”… I staraj się tak właśnie patrzeć na świat, widząc szklankę do połowy pełną a nie pustą. Sprawdziłam na sobie – działa! Bądź optymistką na całego! Pozytywne osoby przyciągają inne pozytywne osoby!
Znajdź okazje, bądź szczęśliwa. 
Pamiętaj, że rzeczy materialne szczęścia nie dają, dlatego nikogo nie dziwi powiedzenie „pieniądze szczęścia nie dają”. Jak wiele znasz słanych, bogatych ludzi, którzy cierpią na depresję? Zastanawia Cię jak to możliwe? To prosta prawda, bo nawet mało zamożni ludzie mogą być bardzo nieszczęśliwi. 
Szczęście znajdziesz w małych rzeczach, którymi potrafisz się cieszyć. Zawsze powinnaś mieć czas na chwilę relaksu w swoim życiu. Możesz postawić sobie za cel, że każdego dnia poświęcisz sobie i tylko sobie 30 min.
Wyjdź do sauny i się rozluźnij, przeczytaj dobrą książkę, obejrzyj film, a może idź na siłownię. Pozwól sobie na wyjście do kawiarni z przyjaciółką zostawiając partnera z dzieckiem/dziećmi w domu. Pozwól sobie nawet na wyjazd na cały weekend. 
Odrobina czasu tylko dla siebie nie jest oznaką Twojego egoizmu, nawet jeśli tak to ktoś postrzega. Pamiętaj, że to te małe rzeczy sprawiają, że człowiek lepiej się ze sobą czuje, więc czemu nie.

A na koniec…

To moje 3 zasady, którymi kieruję się w codziennym życiu. Odkąd je wdrożyłam w życie, stało się ono radośniejsze, prostsze i po prostu szczęśliwsze. Oczywiście mogłam zamknąć się w 4 ścianach i narzekać na niesprawiedliwość tego świata i zastanawiać się dlaczego akurat mój syn cierpi na autyzm… ale po co? Co by to zmieniło? 

Nic, sprawiłoby tylko, że byłabym smutną, zgorzkniałą i nieszczęśliwą kobietą. Tymczasem jestem szczęśliwą, spełnioną prywatnie i zawodowo kobietą!! Ty też możesz, wiem o tym. 

Więc jak? Nowy rok, nowa Ty.. nowe zasady? Może nawet od jutra? Jak myślisz?

Na moim blogu znajdziesz więcej o szczęściu, m.in. TUTAJ

I koniecznie bądź ze mną w najbliższy czwartek na webinarze, na którym opowiem Ci o moim nowym projekcie, czyli rocznym wyzwaniu „W 2019 idę na szczyt!” To może być to, co zapoczątkuje szczęście w życiu Twoim i Twoich bliskich!
Read More
szczęście jak bańka mydlana?
coaching, psychologia, Rozwój osobisty, Szczęście

Naucz się doceniać to co masz, a odnajdziesz szczęście!

Szczęście na wyciągnięcie ręki

Nasza rzeczywistość jest taka, jaką ją widzimy. To nasza prawda, nasz absolut. Czy jednak jest to prawda jedyna i ostateczna? Czy może prawdę można zmienić?

Szczęście nie jest rzeczą stałą. To coś, co czujemy. Przychodzi i odchodzi. Można by rzec, że szczęście to stan, w którym mamy na nosie różowe okulary, wszystko jest takie piękne, kolorowe, wszyscy się uśmiechają.

Czy tak jednak jest w rzeczywistości? A może szczęście to ten stan w którym pozwalasz sobie na smutek kiedy tego potrzebujesz i łzy w momencie, w którym chcą popłynąć?

szczęście jak bańka mydlana?

Czym szczęście nie jest

Szczęście nie zależy od warunków, które sobie stawiasz. Robisz to? Jak często mówisz do siebie: „będę szczęśliwy jak kupię auto”, „będę szczęśliwa jak wyjdę za mąż”, „będę szczęśliwy jak wybuduję dom, posadzę drzewo, spłodzę syna…” Można by wymieniać, ale po co. 

Przecież sam najlepiej znasz swoje wymówki, wiesz, na co czekasz, by móc w końcu, po wielu latach powiedzieć, że jesteś szczęśliwy, jesteś szczęśliwa! Bardzo chciałabym w tym miejscu napisać, że super, brawo, czekaj! Wszystko będzie ok!  Jednak wiem, że nie będzie. 

Nie ma takiej możliwości, by coś, jakaś rzecz, przedmiot, czy osoba sprawiły, że będziesz szczęśliwy. Może przez chwilkę poczujesz tą namiastkę szczęścia, zachłyśniesz się tym nowym czymś lub kimś, ale po chwili znowu to wróci… Wiesz o czym piszę, prawda? To to poczucie pustki w życiu. To uczucie pękającej bańki mydlanej! Przez chwilę było dobrze, miałaś nawet wrażenie, że to w końcu jest to! W końcu trafiłaś na coś, co Cię uszczęśliwia, to powoduje to uczucie drżenia serca, oczekiwania. 

Tak długo, jak będziesz stawiał warunki, jak będziesz uzależniała swoje szczęście od kogoś lub czegoś, to pękające bańki mydlane będą Ci towarzyszyć nieustannie! I nie idzie się do tego przyzwyczaić. pragnienie szczęścia jest wpisane w nasze serca i tego jednego głosu nie stłumisz nigdy i niczym. Nawet najdroższą zabawką tego świata.

To gdzie to szczęście znaleźć?

Tu gdzie jesteś. Właśnie w tym miejscu, w tym momencie odnajdziesz swoje szczęście. Zatrzymaj się i zauważ wszystko to, co jest dookoła Ciebie. Przyjrzyj się temu.

Popatrz na człowieka, którego mijasz codziennie w drodze do pracy. Zatrzymaj się i spójrz na psa, który szczeka na Ciebie zza płotu. A może merda ogonem? Usiądź wieczorem na kanapie, ale nie włączaj telewizora. Wycisz telefon, wyłącz powiadomienia z fb i zwyczajnie wsłuchaj się w ciszę. Pobądź w niej! Delektuj się nią. Chociaż kilka minut. 

Zajrzyj do swojej głowy, pewnie nie zawsze masz ku temu okazję. Jakie krążą w niej myśli, jakie emocje wywołują. Pobądź w tym bez oceniania, a tylko z akceptacją. Masz prawo czuć to co czujesz! I masz prawo z tym pobyć po to, by następnie odpuścić. 

Odpuszczenie wszystkich żali, wybaczenie krzywd nie oznacza, że teraz nie masz już tego pamiętać. Chodzi raczej o to, by wspomnienie nie raniło. Naucz się wdzięczności. To niesamowite uczucie, które ma moc większą od wszystkiego. Wdzięczność to właśnie docenienie, zauważenie wszystkich drobiazgów, które składają się na Twoje życie. To coś, co obudzi w Tobie radość i chęć do dalszej wędrówki przez życie, bez czekania na efekt wow! 

Przestań szukać, bo wszystko masz na wyciągnięcie ręki… zwłaszcza szczęście!

A jeśli jeszcze nie wiesz co chcesz robić w przyszłym roku, to zapraszam Cię na moje warsztaty rozwojowe  „7 ZASAD SPEŁNIANIA MARZEŃ+MAPA MARZEŃ” które odbędą się już 5 stycznia w Poznaniu! Nie zwlekaj, podejmij decyzję o zmianie właśnie teraz!

Wobec wszystkiego, co Ci się przydarza, możesz albo sobie współczuć, albo traktować to, co się stało, jako prezent. Wszystko jest albo okazją do rozwoju, albo przeszkodą, która zatrzyma Twój rozwój. Wybór należy do Ciebie”.

                                                                     Wayne W. Dyer.

Read More
coaching, psychologia, Rozwój osobisty, Wartości

Potęga podświadomości

Potęga podświadomości

Od dawna wiadomo, że nasz umysł jest bardzo potężnym, lecz jeszcze mało zbadanym „narzędziem”. Okazuje się, że już w XIX wieku wierzono w potęgę podświadomości, którą bada się po dziś dzień. Co skrywa nasz umysł?

Spotkałaś się ze stwierdzeniem – „mówisz i masz”? To tak właśnie działa Twoja podświadomość i prawo przyciągania. Istnieje bowiem prawo, które najogólniej rzecz ujmując twierdzi, że przyciągasz energię, którą sama wyrzucasz w świat.

Na co dzień ciężko jest nam zauważyć, że w ogóle dysponujemy czymś takim jak potęga podświadomości. Więc czym właściwe jest podświadomość? Tak naprawdę nie jesteśmy w stanie naukowo powiedzieć czym ona jest. Można jedynie stwierdzić, że podświadomość jest pewną częścią nas samych, którą dysponujemy – a ma ona ogromny wpływ na nasze decyzje.

Podświadomość wie, czego w danej chwili chcemy czy potrzebujemy – to taki „siódmy zmysł” lub intuicja. Zbiera różne informacje i je koduje. Jeśli zakoduje sobie, że coś jest ładne, to już takie będzie, a jeżeli z kolei coś zostanie zidentyfikowane jako złe, to niestety, zawsze będzie siedzieć w naszej głowie jako coś złego.

Jak i dlaczego warto pracować i wpływać na podświadomość?

Praca nad podświadomością jest ciężka, bo jak już pisałam wcześniej, na co dzień nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, że ją posiadasz. Jednak praca nad nią może sprawić, że będziesz mogła polepszyć swoją jakość życia.

Najczęstszą i najłatwiejszą pracą na podświadomością jest afirmacja. Powtarzanie sobie tych samych sentencji np. ,,że uda nam się zdobyć nową pracę i osiągnąć w niej sukces” jest pracą nad świadomością. Jednak musisz pamiętać, aby w tych działaniach być systematycznym, a na pewno któregoś dnia sentencja zadziała i osiągniemy to czego chcieliśmy.

Prawo przyciągania działa, musisz jednak wiedzieć, że nie możesz siedzieć bezczynnie i oczekiwać, że wszechświat zrobi coś za Ciebie. Bo tak nie jest To Ty sama musisz sprecyzować swój cel i musisz robić wszystko, żeby ten cel osiągnąć. Przy tym musisz skupić się na pozytywnych stronach działania i wierzyć, że Ci się uda. 
Jeśli nie podejmiesz żadnego działania, a swój czas będziesz jedynie marnować na narzekanie i odbieranie wszystkiego dokoła w ciemnych barwach, to jestem pewna, że takie właśnie będzie Twoje życie – negatywne, nudne i pozbawione barw. 

Często osoby które chcą się czegoś dowiedzieć o swojej podświadomości, poddają się hipnozie. Dzięki temu z naszego umysłu udaje się wyciągnąć rzeczy, z których na co dzień nie zdawaliśmy sobie sprawy. Z takich sesji możemy się dowiedzieć o naszych lękach lub pragnieniach. Coraz więcej ludzi decyduje się na takie sesje, tylko po to, by dotrzeć do głębi samego siebie.

Nie bez powodu również marketingowcy interesują się tym tematem, a neuromarketing rozwija się w zastraszającym tempie. Prowadzi się różnego rodzaju analizy, o tym jak dany produkt ma mieć kolor opakowania, gdzie powinien leżeć w sklepie, aby potencjalny odbiorca mógł go zauważyć i chciał go kupić. Dokładnie tak działa na nas nasza podświadomość.

Zastanawiałaś się kiedyś jakie Ty schematy masz zakodowane w swojej podświadomości? Zastanawiałaś się nad tym, jakie myśli na co dzień towarzyszą Ci w działaniach? Czy wiesz, że Twoja postawa i Twoje działania powodują, że u Twoich dzieci właśnie ta podświadomość kreuje nowe schematy? Zaciekawił Cię ten temat?

Wpadnij na mojego fanpage tutaj: W drodze po szczęście będę jeszcze o tym pisać. Zachęcam również do zostawienia swojej opinii w komentarzu, co myślisz o prawie przyciągania.


Read More
co cię stopuje przed byciem szczęśliwą
Rozwój osobisty, Szczęście

Przeszkody w drodze po szczęście cz. 1- cztery kroki, które dzielą Cię od życia szczęśliwego

co cię stopuje przed byciem szczęśliwą

Przeszkody a szczęście

Szczęście to stan umysłu! Wciąż o tym mówię i mówić nie przestanę! Koniec i kropka.

Może Ci się wydawać, że jeśli wybudujesz dom, kupisz nowe auto, zmienisz pracę, pojedziesz na zagraniczne wakacje, zakochasz się, to w końcu będziesz szczęśliwa. Możesz  przeżyć w takim przekonaniu całe swoje życie albo możesz wybudować dom… i się rozczarować.

Przeszkody, które pojawiają się na  naszej drodze do szczęścia czasem są banalne, a czasem wymagają od nas dodatkowej pracy.

Szczęście to stan umysłu!

Musisz je znaleźć pomimo tego co masz, co Ci się przytrafia w życiu. A jeśli jest coś, co powoduje, że jesteś nieszczęśliwa, usuń to ze swojego życia! Jeśli jednak podejmiesz decyzję, że chcesz być szczęśliwa, to zastanów się, co może stanąć Ci na przeszkodzie.

Jakie przeszkody mogą pojawić się na drodze Twojego rozwoju:

Pierwsza przeszkoda: tracisz z oczu to, co najważniejsze!

Co to właściwie oznacza? To, że jesteś zabiegana, nie zauważasz momentów, które mogą dać Ci radość, które sprawiają, że możesz się uśmiechnąć. Pędzisz za czymś: za pieniędzmi, za karierą, za miłością. Jesteś skupiona na jednym temacie albo ogarniasz milion spraw na raz. Tracisz z oczu to co najważniejsze, a być może jesteś mamą i nie pamiętasz już, kiedy ostatnio bawiłaś się ze swoimi dziećmi. Być może jesteś żoną, a randka kojarzy się Tobie z okresem jeszcze sprzed małżeństwa. Twoi rodzice zapomnieli jak wyglądasz, bo z tygodnia na tydzień odwlekasz lub przekładasz wizytę. Gonisz…, ale czy pamiętasz jeszcze sama za czym?

Recepta na to jest jedna: ĆWICZENIE SIĘ W UWAŻNOŚCI! Poświęć sobie każdego dnia chociaż 10 minut. Wyłącz wszystko: telefon, radio, TV. Usiądź w totalnej ciszy i skup się na swoim oddechu. Oddychaj głęboko, uważnie. Poobserwuj swoje myśli, ale nie oceniaj ich. Bądź tylko obserwatorem, jakbyś wszystko widziała zza szyby

Druga przeszkoda: nie doceniasz siebie!

Jak często umniejszasz samej sobie? Jak często myślisz w kategorii braków (wykształcenia, pieniędzy, fajnych ciuchów). Jak często mówisz innym i sobie, że coś co zrobiłaś, sukces, który osiągnęłaś to dzieło przypadku. „Udało mi się”!!! Jak często to słyszę i jak często zastanawiam się, czy osoba, która wypowiada te słowa rzeczywiście zrobiła co zrobiła, bo jej się udało? Czy może zaplanowała i skrupulatnie zrealizowała krok po kroku swój plan po to tylko, by później zaniżyć wartość tego wydarzenia, tego co właśnie zrobiła dzięki własnemu uporowi i determinacji, pokonując wiele przeszkód? Serio? Udało jej się?  

I wtedy zaraz przychodzi mi do głowy myśl, że trzeba popracować nad poczuciem własnej wartości, bo nie można przeżyć życia zaprzeczając temu, kim się w rzeczywistości jest. Jeśli jesteś świetna w jakiejś dziedzinie, to naucz się doceniać to, naucz się pokazywać innym, że to co robisz jest ważne, ale nie przejmuj się, gdy pojawią się głosy krytyki.

Jaka jest recepta na to, by doceniać siebie i to co się ma? WDZIĘCZNOŚĆ! Nie ma silniejszego uczucia niż uczucie wdzięczności. Jednak bardzo często osoby, które zaniżają swoją wartość nie potrafią też dostrzec tych momentów, za które warto poczuć wdzięczność. Jak się tego nauczyć? To świetne pytanie, bo TEGO MOŻNA SIĘ NAUCZYĆ!

Kup piękny zeszyt, notatnik, wybierz Twój ulubiony kolor, może jakiś fajny napis na okładce i codziennie wieczorem usiądź w ciszy, wsłuchaj się w siebie i zapisz 10! rzeczy, sytuacji, ludzi, zjawisk za które chciałabyś albo już czujesz wdzięczność. Przeczytaj później na głos (jeśli możesz) i obserwuj swoje emocje, co się dzieje: czy jest to dla Ciebie trudne, czy łatwe? Koniecznie daj mi znać w komentarzu!


          Listę wdzięczności zrób dokładnie w ten sposób:

1. Jestem wdzięczna za piękną pogodę.

2. Jestem wdzięczna za dzisiejszy spacer z rodziną.

3. Jestem wdzięczna za lenistwo z mężem.

4. Jestem wdzięczna za….


Za każdym razem pisz od nowa JESTEM WDZIĘCZNA! Nie wymieniaj od myślnika za co jesteś wdzięczna, tylko za każdym razem pisz pełne zdanie. Jeśli na początku nie wiesz co napisać, bo swoją drogą to bardzo trudne ćwiczenie, to pisz cokolwiek: jestem wdzięczna za słońce, jestem wdzięczna za trawę… itp…  

U mnie długo tak to wyglądało, bo byłam totalnie wyzbyta wdzięczności i długo zwlekałam z podjęciem tego zadania. Dzisiaj jest to tak silny nawyk, że bez tego nie zasnę.

Mój zeszyt wdzięczności

Trzecia przeszkoda: bagaż który dźwigasz!

To co spotkało Cię na różnych etapach Twojego życia może bardzo utrudniać Twój rozwój. Wnosimy w dorosłość różne doświadczenia, każdy z nam ma innych rodziców, innych dziadków, inne rodzeństwo. Czasem tak jest, że doznajemy krzywdy, z którą ciężko sobie poradzić, która istotnie zmienia postrzeganie całego świata. Wpływa znacząco na poziom naszego poczucia własnej wartości i wiary we własne możliwości. Takich osób jest wiele.

Może być też tak, że wcale nie dzieciństwo odcisnęło piętno na Twoim życiu, ale to co teraz się w nim dzieje. Przemoc, przewlekła choroba, niepełnosprawność spadająca jak grom z jasnego nieba. Wszystko to może spowodować zatrzymanie w rozwoju i stopniowe cofanie się.

Co możesz zrobić? Kluczowa w tym temacie jest chęć zmiany i chęć poradzenia sobie z problemem. Jeśli siedzisz w użalaniu się nad sobą i z jednej strony mówisz o tym, jakie to złe i niedobre, a z drugiej nie robisz nic, by to zmienić, to być może nie ma jeszcze w Tobie tej chęci zmiany. Uporanie się z przeszłością, czy trudną teraźniejszością nie jest łatwe. Wymaga dużego wysiłku, by zmierzyć się z demonami, stanąć z nimi twarzą w twarz i powiedzieć: WYBACZAM CI!  By dojść do tego momentu możesz potrzebować trochę czasu.
Gdzie szukać pomocy? W gabinecie terapeuty, ale możesz spróbować sama. Wszystko zależy od tego, na ile w ogóle jesteś w stanie myśleć o tym, że możesz wybaczyć. Jeśli jest w Tobie tyle gniewu i żalu, że nie widzisz teraz takiej opcji, to lepiej idź po pomoc do specjalisty. Jeśli chcesz najpierw spróbować samodzielnej pracy, to znajdziesz na to dużo różnych technik.

Jest Radykalne Wybaczanie, doskonale sprawdza się praca z oddechem, która pomaga usunąć wszystkie niekorzystne dla nas emocje. Ważne, by metoda, którą wybierzesz, była dostosowana do Ciebie i pasowała właśnie Tobie.

Jak bagaż dźwigasz?

Czwarta przeszkoda: brak konsekwencji w działaniu

Ile razy wyznaczyłaś cele i nigdy do nich nie wróciłaś? Nie zrobiłaś pierwszego kroku? A ile razy miałaś świetny pomysł, ale nigdy go nie zrealizowałaś, nawet nie spróbowałaś przełożyć go na konkretne cele? Pewnie Twoja odpowiedź jest taka jak moja jeszcze całkiem niedawno. Wiele razy wyznaczałam swoje cele, ale kończyło się na niczym. Powodowało to we mnie frustrację i obniżanie się mojego poczucia własnej wartości, bo każdy niezrealizowany cel to była dla mnie wielka porażka. W końcu zeszyt w którym zapisywałam cele zaczęłam nazywać zeszytem hańby.

Co zrobić, żeby zmienić ten stan rzeczy? Co zrobić, żeby ta przeszkoda zniknęła z Twojego życia? Odpowiedź jest jedna i wcale nie musi Ci się spodobać, bo tu akurat nie ma magicznych sztuczek, nie można przeskoczyć o dwa stopnie w górę. Potrzeba Twojej pracy i wytrwałości. Rozpisuj wszystko na drobne kroki i z uwagą je realizuj! Każdego dnia wykonaj chociaż maleńki krok w stronę swojego celu! Małe kroczki, to w konsekwencji duży krok. Stanie w miejscu i nie robienie niczego, to cofanie się. 
Wiem, smutne. Nawet ja dzisiaj pisząc ten artykuł walczę ze zmęczeniem, jest godz. 23.48! 2 tygodnie temu podjęłam decyzję, że co poniedziałek na blogu musi pojawić się nowy artykuł. Brakowało mi tylko tego jednego, ostatniego akapitu. Mogłam iść do łóżka, mogłam już dawno spać, ale zobaczyłam do mojego dziennika celów i zobaczyłam punkt 5: w każdy poniedziałek publikuję nowy artykuł na blogu! 

No to jestem i piszę, by wyrobić ten nowy dla mnie nawyk. Systematyczność jest trudna, ale jak już się jej człowiek nauczy, to wie, że pracuje ona tylko i wyłącznie na jego korzyść!

C.D.N.

 

Zapraszam Cię do obejrzenia video – zarejestrowanego live na Fanpage’u pt. „Przeszkody w drodze po szczęście”


Read More
Rozwój osobisty, Szczęście

Rozwojowy Kwadrans odc. 12 – jak pokonać negatywne przekonania

 

Rozwojowy Kwadrans dla Ciebie

W 12 odcinku cyklicznych live na fb Rozwojowy Kwadrans możesz wysłuchać i zobaczyć, jak zmienić negatywne przekonania. Przekonania, które zamiast nas wspierać, sabotują nasze działania i powodują, że wyznaczane przez nas cele nie są realizowane.

A przeczytasz więcej o tym temacie w moim poście TUTAJ!

Rozwojowy Kwadrans to cotygodniowe spotkania na moim fp na facebooku W drodze po szczęście.    

W każdy wtorek poświęcam kilkanaście minut na to, by przekazać Ci jakieś wskazówki, rady, konkretne ćwiczenia z zakresu rozwoju osobistego, a wszystko to po to, by dawać jak najwięcej wartości! Zapisz sobie w kalendarzu: wtorek, godz. 10.00!

Read More