Dlaczego "DLACZEGO" jest takie ważne

Zastanawiałaś się kiedyś, co wspólnego ma złoty krąg Simona Sineka ze złotą obrączką, którą być może nosisz na swoim serdecznym palcu albo marzysz, by się tam pojawiła? Sama jestem ciekawa, dokąd zaprowadzi mnie pisanie tego artykułu...

Na moim serdecznym palcu coraz częściej pojawia się wspomniana obrączka. Za niespełna rok będę świętowała z moim mężem 20 rocznicę ślubu. Oboje byliśmy młodzi, kiedy postanowiliśmy się pobrać i szybko założyć rodzinę. Nigdy wcześniej nie zadawałam sobie pytania "dlaczego to właśnie ten facet... dlaczego ja..." I sama obrączka nie miała aż takiego znaczenia... jakiś złoty krążek, który brudzi się w trakcie zagniatania ciasta. Częściej więc nie nosiłam swoje obrączki, zapominając tak naprawdę gdzie ona jest. 

Potrzebowałam czasu, by zrozumieć, że to coś więcej, niż zwykła biżuteria, która ma zdobić moją dłoń. Potrzebowałam czasu i określonych doświadczeń życiowych, żeby zrozumieć, że ta obrączka to nie zwykły krążek, ale symbol, który coś oznacza. Zanim jednak to wszystko zrozumiałam, to odpowiedziałam sobie na to najważniejsze pytanie: DLACZEGO?

W pewnym momencie swojego życia zdałam sobie sprawę, że wiem co mogę zrobić i jak to zrobić. Wtedy moim życiowym celem było zostać żoną, matką i zajmować się domem. Nie twierdzę, że to coś złego - nie doszukuj się w tym drugiego dna. Nie ma go tutaj. Jednak wtedy, kiedy myślałam właśnie w ten sposób, to doskonale wiedziałam co chcę robić (być żoną, matką, gospodynią) i jeszcze lepiej wiedziałam jak chcę to robić (gotowanie, sprzątanie, zabawy z dziećmi). Wtedy widziałam to jako mój najważniejszy życiowy cel, moją misję. Będąc nastolatką już marzyłam o tym, by zostać mamą. By tulić w swoich ramionach jakieś maleństwo. Byłam sianą u wszystkich dzieci moich cioć i sąsiadek. Opiekowałam się swoim młodszym rodzeństwem. Na tamten czas byłam w tym ekspertem. Potem szybko wyszłam za mąż i urodziłam pierwsze dziecko. Dopiero kiedy weszłam na ścieżkę rozwoju osobistego, zmagając się z własnym potworem, jakim była diagnoza niepełnosprawności u mojego syna, zaczęłam pytać siebie, dlaczego tak to wszystko się potoczyło. Dlaczego wybrałam taką ścieżkę mojego życia. 

Wspomniałam już na samym początku o Simonie Synek, który jak sam o sobie mówi jest optymistą i wierzy, że każdy może stworzyć dla siebie lepszą przyszłość. Jego wykład na TED bije rekordy popularności i jest 3 najczęściej oglądanym wykładem.

W swoich badaniach Simon Synek zauważył, że zarówno każdy człowiek, jak i każda organizacja bez trudu potrafią wyjaśnić CO robią. Potrafią też w zrozumiały sposób wyjaśnić jak to coś robią. Znają przepis, swój fach, są w tym dobrzy i potrafią się tym podzielić. Niestety, tylko nieliczni potrafią powiedzieć, DLACZEGO to robią.  A to właśnie to dlaczego robi zdecydowaną różnicę i może Cię zaskoczę, ale wcale nie chodzi tutaj o pieniądze. Poruszyłam ten jakże nielubiany temat dlatego, że kiedy pytam moich rozmówców dlaczego robią to co robią, to często słyszę "bo pieniądze są z tego dobre!" A to przecież nie o to chodzi! Twoje dlaczego ma być tym elementem Twojego życia, który Cię inspiruje... właściwie nie tylko Ciebie, ale całe Twoje otoczenie. 

Simon badał historie takich ludzi jak Martin Luther King czy braci Wright oraz firm, które robiły wielkie rzeczy. Jedną z takich firm była znana wszystkim firma Apple. Z czego brał się fenomen tej firmy, czy co takiego było we wspomnianych postaciach. Co ich tak naprawdę wyróżniało? W końcu odkrył pewien schemat, według którego działają nie tylko wyżej wymienieni, ale też  wielu innych przywódców i liderów. Schemat ten nazwał zlotym okręgiem - który możesz zobaczyć na grafice powyżej. Są to trzy okręgi, każde mniejsze od poprzedniego. Właśnie to najmniejsze kółko to DLACZEGO, średnie JAK, a zewnętrzne - największe to CO. Znacząca większość firm i organizacji w swoim zarządzaniu przyjmuje schemat od CO do DLACZEGO. Tak samo postępują ludzi. Tylko nieliczni odwracają ten schemat i zaczynają budowanie siebie, czy swojej firmy od DLACZEGO! Dokładnie to zobaczysz, przyglądając się z bliska firmie Apple!

Jak odkryć swoje dlaczego?

Twoje DLACZEGO ukryte jest głęboko w Twojej życiowej historii. To właśnie tam je znajdziesz. Analizując historię swojego życia odkryjesz w końcu te fragmenty, które są kluczowe: najważniejsze doświadczenia, wydarzenia, ludzi, którzy w jakiś sposób na Ciebie wpłynęli. Potrzebujesz przyjrzeć się temu wszystkiemu i znaleźć tą cienką nitkę, która to wszystko łączy. Simon Sinek pisze tak: "... odkrywanie swojego DLACZEGO przypomina poszukiwanie bryłek złota w wodach przeszłości, które są ukryte na dnie porywistej rzeki." I żeby przeszukać tę rwącą rzekę potrzebujesz zanurzyć się we wspomnieniach i zbierać kawałki tak długo, aż ułożysz z nich swoją historię.

Moje kawałki...

Sama długo przebijałam się przez wzburzone fale mojej własnej rzeki. Pewnych sytuacji, wydarzeń nie chciałam pamiętać. Niektóre były zwyczajnie trudne. Inne powodowały łzy i odbierały nadzieję. W moim życiu znalazłam dużo takich fragmentów, które mówiły mi, że nie zasługuję, że nie jestem wystarczająco dobra... Były też fragmenty, które pokazywały mi, że jestem ważna i umiem być dla innych. Najtrudniejsza lekcja wcale nie przyszła do mnie w dzieciństwie. Pojawiła się wtedy, kiedy miałam budować swoje wymarzone życie, o którym pisałam Ci wyżej. I to właśnie brakujący kawałek mojego skarbu odkryłam w tej lekcji: w niepełnosprawności mojego syna. Wtedy odkryłam, że mogę być szczęśliwa pomimo tego wszystkiego czego doświadczyłam w przeszłości i czego doświadczam każdego dnia w relacji z moim synem. Odkryłam, że dramaty ludzkie nie muszą definiować i wyznaczać dalszej trudnej ścieżki, ale mogą motywować i inspirować do sięgania wyżej i po więcej: do odkrywania w tym wszystkim własnego szczęścia i spełnienia!

A co z tą obrączką ślubną?

Ostatnio coraz częściej gości na moim palcu. Już nie zapominam gdzie ją zostawiłam, bo od jakiegoś czasu ta mała obrączka jest czymś więcej, niż tylko biżuterią. To symbol. Symbol tego, co w życiu przeszłam i kim to wszystko pozwoliło mi się stać... bo wiesz... nie jest ważne to, dokąd dojdziesz, ale to, kim w tej drodze się stajesz... i każdego dnia dziękuję sobie samej, że wstaję rano z łóżka, mam z kim porozmawiać i do kogo się przytulić. Mam swoją pracę, która jest pasją i życiową misją... i przede wszystkim każdego dnia pomagam innym w odnalezieniu ich szczęścia i poczucia spełnienia! Czy można chcieć więcej?

Autor

BEATA BIEGAŁA

Mam na imię Beata i jestem towarzyszką kobiet w ich poszukiwaniu  i odkrywaniu własnego szczęścia. Prowadzę, uczę, czasem popycham... bo w podróży do własnego szczęścia to nie efekt końcowy jest najważniejszy, ale właśnie DROGA!

  • {"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}
    >