Czy naprawdę jesteśmy skazani na bylejakość?

Za mną mega trudny rok... z różnych względów. Zbyt dużo pogrzebów w rodzinie i trudnych momentów. Wiele razy miałam ochotę rzucić wszystko i zwyczajnie uciec. Schować się gdzieś, gdzie nikt mnie nie znajdzie i odpuścić wszystko to, nad czym od lat pracowałam. Jednak pragnienie innego życia było silniejsze niż kolejne pogrzeby i stypy, niż ból, który rozdzierał serce. Za każdym razem, gdy pozwoliłam sobie poleżeć przez chwilę w bagnie - wstawam i wracałam do siebie... Jak bardzo różni się to od starej mnie... i o tym chciałabym Ci dzisiaj opowiedzieć!

Teraźniejszość, która definiuje przyszłość!

To, jak wykorzystujesz chwilę obecną decyduje o tym, jak będzie wyglądała Twoja przyszłość. Twoje "dzisiaj" jest tym, co ma największe znaczenie dla Twojej przyszłości. I teraz pojawia się pytanie z tytułu tego wpisu: czy jesteś skazana na bylejakość?

Żeby odpowiedzieć na to pytanie potrzebujesz przyjrzeć się temu, jakie jest to Twoje życie. Jak wygląda każdy kolejny dzień tego życia i czy różnią się one od siebie wieloma szczegółami, czy tylko datą i nazwą dnia? Odpowiedzi te pokażą Ci też, na ile Twoim dniem rządzi świadomość, a na ile podświadomość! 

95% tego, co dzieje się w Twoim życiu jest kwestią nawyków! Nawykowo wstajemy tą samą nogą z łóżka, myjemy zęby, czy prowadzimy samochód. Pomyśl teraz o tym: czy kiedy robisz coś, co znasz i dokładnie wiesz jak to robić to myślisz o tym? Zastanawiasz się jaki ma być kolejny krok czegoś, co dosłownie znasz na pamięć? Nie! I o to właśnie chodzi! Działając nawykowo nie zastanawiamy się, jak coś zrobić... robimy, bo robiliśmy to już tak wiele razy... Niektóre powtarzamy każdego dnia od wielu, wielu lat... i tkwimy w nich, nie zdając sobie sprawy z tego, jak wiele krzywdy robimy sami sobie. To samo dotyczy tego, o czym myślimy i jak myślimy! To też nawykowe! Kiedyś sprzedano nam jakieś schematy myślenia, a my bezwiednie powielamy je z dnia na dzień, tygodnia na tydzień, aż w końcu z roku na rok... I tak w nieskończoność! To będzie trwało tak długo, aż nie uświadomisz sobie, że tak właśnie się dzieje i nie podejmiesz decyzji, że chcesz coś zmienić!

Co steruje naszym umysłem?

Nasz umysł jest skomplikowany. Trudny. A zarazem piękny. To, jak działa ludzki umysł pewnie jeszcze długo będzie tajemnicą. Ludzie robią co mogą, żeby odkryć jego tajemnicę, ale to nie takie proste. Jednak postęp w nauce i technologii pomaga nam coraz lepiej zrozumieć to, co decyduje o kształcie naszego życia. Pokazując to najprościej jak to tylko możliwe, to nasz umysł składa się z 2 struktur: umysłu świadomego i podświadomego.

Umysł podświadomy to właśnie wszystko to, co mamy wyuczone, co działa bez naszej świadomości. Wszystkie nasze "automaty", które wypracowaliśmy sobie przez lata: nawyki, reakcje emocjonalne, wciąż te same myśli, postawy, przekonania, wszystkie wyuczone zachowania, umiejętności, a nawet sposób postrzegania naszej rzeczywistości. To wszystko zapisane jest w naszej podświadomości! 

Świadomość natomiast to przede wszystkim nasza wolna wola. Ta część umysłu oprócz wolnej woli to też nasze logiczne rozumowanie, 

Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że jest w tym wszystkim jedna pułapka: proporcje pomiędzy tymi umysłami. Ten świadomy stanowi zaledwie 5% całości! A to oznacza, że umysł podświadomy, czyli ten, który odpowiada za wszystkie nasze "automaty" to aż 95%! 

95% tego, co robisz, jak myślisz, jak się czujesz to automat zaprogramowany w Twojej podświadomości! To powoduje, że większość swojego czasu spędzasz na automacie. To nie tylko kwestia dnia, czy godziny, ale całego życia! A co jeśli można to zmienić?

Pozbieraj wszystkie klocki!

Pomyśl o swoim życiu jak o zbierze klocków czy puzzli z jakiejś układanki! Co jeśli mimo ogromnego chaosu i poczucia, że to nie jest do ogarnięcia - możesz świadomie je pozbierać i poukładać tak, by służyły jak najlepiej Tobie?

Wyobraź sobie: zbierasz wszystkie elementy, które dzisiaj decydują o tym, jak wygląda Twoje życie i krok po kroku zmieniasz je na takie, by jednocześnie zmieniały Twoją rzeczywistość!

Pewnie teraz zapytasz, co to za elementy... gdzie je znaleźć i skąd wiedzieć, że to te właściwe! Odpowiedź jest prosta: to TY decydujesz, które elementy układanki Twojego życia są właściwe! Zadaj sobie jedno ważne pytanie: kim byłabym, gdyby nie ograniczały mnie niewspierające schematy?

Kiedy znajdziesz odpowiedź, to i klocki układanki zaczną wpadać Ci w ręce, a raczej... zaczniesz pracować świadomie nad tym, by pojawiły się w Twoim życiu! Nowe nawyki, zachowania, myśli czy emocje. Kiedy znajdziesz odpowiedź, to nie będziesz chciała tracić czasu na rzeczy, które nie mają znaczenia i zaczniesz skupiać się na tym, czego chcesz!

Od czego zacząć swoją układankę?

Mój syn, który uwielbia puzzle, a to ponoć domena autystyków, zawsze zaczyna układanie puzzli od ramki. Dopiero później układa resztę. Kiedy bierze na tapetę puzzle z tysiąca, czy więcej kawałków, to sprawa nie jest taka łatwa. Klocki są małe i bardzo do siebie podobne. Jednak każdy kolejny klocek odkrywa coraz to piękniejszy obraz. Dla mnie ramka to nasze nawyki! Od nich warto zacząć! Są stosunkowo łatwe do wprowadzenia (wierz mi, jeśli wiesz jak to zrobić i masz wsparcie, to jest to naprawdę łatwe!) i budują pewien fundament do dalszego działania! Przede wszystkim nawyki dają energię i przekierowują nasze skupienie na to, co fajne i wspierające! Pomagają przetrwać gorsze momenty w życiu i radzić sobie z życiowymi problemami. Po 2 latach intensywnej pracy z kursantkami wiem, że budowanie wspierających nawyków to podstawa. Te kursantki, które przyłożyły się do tego tematu, zmieniały swoje życie na wielu poziomach. To samo doświadczenie pokazało, że sama praca mentalna, bez pracy z nawykami, czyli bez działania w sferze życia fizycznego nie wystarczała! Dlatego powstał całkiem nowy program "Akademia Zmiany!" 

Dołącz do Akademii Zmiany!

  • Nauczysz się jak prawidłowo wprowadzać nowe nawyki, dzięki czemu pierwszy raz w życiu poczujesz, że nie jest to tak trudne, jak zawsze CI się wydawało
  • Odkryjesz w jaki sposób świadomie budować wysoki poziom swojej energii, co pozwoli Ci na wprowadzanie zmian do każdej sfery Twojego życia!
  • Zdradzę Ci sekret spełniania swoich marzeń i życia w poczuciu spełnienia, a to pozytywnie wpłynie na Twoją motywację do działania
  • Zobaczysz jak ważne jest wspierające otoczenie!  Dlaczego to takie ważne? W Akademii Zmiany znajdziesz grupę wsparcia i zobaczysz efekty osób, które już pracują nad swoją zmianą, a dzięki temu zyskasz ludzi, dla których
  • Odkryjesz swój własny potencjał, co bezpośrednio wpłynie na wzrost Twojego poczucia własnej wartości i pewność siebie
  • Zwiększysz swoją własną skuteczność w działaniu dzięki czemu będziesz coraz odważniej sięgać po nowe cele i wyzwania                                                                                   
  • Przejdziesz krok po kroku proces budowania nowego obrazu siebie, dzięki temu staniesz się nową, lepszą wersją siebie!
  • Zaczniesz kreować swoje życie na własnych warunkach w konsekwencji czego już zawsze to TY będziesz miała wpływ na to, co si w nim dzieje!

Daj sobie szansę na zmianę już dzisiaj! Odbierz dożywotni dostęp do Akademii Zmiany! 

Autor

BEATA BIEGAŁA

Mam na imię Beata i jestem towarzyszką kobiet w ich poszukiwaniu  i odkrywaniu własnego szczęścia. Prowadzę, uczę, czasem popycham... bo w podróży do własnego szczęścia to nie efekt końcowy jest najważniejszy, ale właśnie DROGA!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem

  1. Ja jestem na początku swojej drogi. Ciężko zacząć wprowadzać nowe nawyki. To Beata wskazała mi tą drogę, którą podążam od stycznia. Było ciężko, brak samodyscypliny, konsekwencji podpowiadał świadomości, że nie dam rady, że po co się męczyć, po co cokolwiek zmieniać. Spotkania z Beatą, live, webinary, udział w kursie a także grupa wspaniałych dziewczyn z kursu motywują, dają wsparcie. jJak to mówią w grupie moc. To właśnie otrzymane wsparcie w chwilach słabości, których u mnie jest sporo, pozwalają wracać na dobre tory. Nigdy nie cierpiałam pić wody, Po namowach Beaty codziennie piję szklaneczkę po wstaniu (ciepłej z cytrynką). Od tygodnia także w końcu wstaję wcześniej i po pierwszym dzwonku – ja śpioch zawsze wstający po trzeciej drzemce, wstający na ostatnią chwilę – to było moje największe wyzwanie. Teraz wiem, że jak się czegoś bardzo chce to można. Obym wytrwała 🙂 Samodyscyplina, odhaczanie tabelki nawyków, świadomość, że ktoś we mnie uwierzył – dają MOC :0 Cieszę się, że trafiłam na swojej drodze na Beatę 🙂

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}