Dlaczego rozwój osobisty nie daje Ci takiej zmiany, jakiej się spodziewałaś?
Być może od lat interesujesz się rozwojem osobistym.
Czytasz książki. Słuchasz podcastów. Byłaś na warsztatach, webinarach, kursach. Wiesz już, czym są przekonania, schematy, wewnętrzne dziecko, granice, wdzięczność, manifestacja, emocje.
Naprawdę dużo wiesz. Tylko kiedy patrzysz na swoje życie, pojawia się bardzo niewygodne pytanie:
Skoro wiem już tak dużo, dlaczego nadal w wielu sytuacjach zachowuję się dokładnie tak samo?
Dlaczego znowu zgadzam się na coś, czego nie chcę?
Dlaczego kolejny raz zaczynam zmianę, a po kilku tygodniach wracam do starego?
Dlaczego rozumiem swój schemat, a kiedy naprawdę uruchamia się lęk, złość, poczucie winy albo strach przed odrzuceniem, cała moja wiedza nagle przestaje mi pomagać?
Przez lata pracy z kobietami widziałam to setki razy… i nie, nie uważam, że oznacza to, że rozwój osobisty „nie działa”.
Bardzo często oznacza coś innego.
Zebrałaś ogromną wiedzę o zmianie, ale nie nauczyłaś się jeszcze żyć inaczej wtedy, kiedy stare mechanizmy naprawdę się uruchamiają.
To ogromna różnica.
Są trzy błędy, które szczególnie często widzę u kobiet, które rozwijają się od lat, a mimo to mają poczucie, że wciąż wracają do tego samego miejsca.

Błąd 1. Wiesz dokładnie, czego już nie chcesz, ale nie wiesz, czego chcesz zamiast tego
„Nie chcę już tak pracować.”
„Nie chcę ciągle się wszystkim przejmować.”
„Nie chcę być wiecznie zmęczona.”
„Nie chcę kolejny raz pozwolić się tak traktować.”
„Nie chcę całego życia spędzić na spełnianiu oczekiwań innych.”
To są ważne zdania i często właśnie od nich zaczyna się zmiana. jednak problem pojawia się wtedy, kiedy na tym kończysz, bo samo „nie chcę” pomaga Ci zobaczyć, że coś przestało Ci odpowiadać, ale jeszcze nie daje kierunku.
Wyobraź sobie, że wsiadasz do samochodu i mówisz: „Nie chcę jechać do Warszawy.”
Dobrze. Tylko dokąd w takim razie jedziesz?
Możesz przez następnych pięć godzin bardzo skutecznie oddalać się od Warszawy i jednocześnie wcale nie przybliżać się do miejsca, w którym naprawdę chciałaś się znaleźć.
W życiu jest podobnie. Możesz przez lata próbować uciekać od zmęczenia, toksycznej pracy, trudnej relacji, braku pieniędzy czy życia podporządkowanego innym, ale w pewnym momencie trzeba zadać inne pytanie:
Czego chcę zamiast tego?
Jak chcę się czuć?
Jak chcę pracować?
Jak chcę być traktowana?
Jak chcę wyglądać moja codzienność?
Jak chcę przeżyć kolejne dziesięć czy dwadzieścia lat?
I tu często zaczyna się prawdziwa trudność, bo wiele kobiet doskonale wie, czego chcą ich dzieci, partner, szef, rodzice albo klienci. Znacznie trudniej odpowiedzieć im na pytanie:
„A czego chcę ja?”
Jeśli przez wiele lat dostosowywałaś swoje życie do innych, ta odpowiedź może nie przyjść w pięć minut.
I to jest w porządku. Nie szukaj idealnej wizji, zacznij odzyskiwać kierunek.
Błąd 2. Zbierasz wiedzę o zmianie, zamiast trenować zmianę
To jest chyba największa pułapka współczesnego rozwoju osobistego: możesz wiedzieć naprawdę bardzo dużo i nadal niewiele zmieniać w swoim życiu. Przeczytasz książkę o granicach i wszystko się zgadza. „Tak. Dokładnie. To ja.”
Rozumiesz, dlaczego boisz się odmówić. Wiesz, skąd bierze się Twoje poczucie winy. Potrafisz nawet nazwać schemat, który uruchamia się w relacji.
A dwa dni później ktoś prosi Cię o coś, czego kompletnie nie chcesz robić, i słyszysz własne: „Dobrze, nie ma problemu.”
Dopiero później jesteś zła. Na niego. Na sytuację. A przede wszystkim na siebie.
I zaczynasz myśleć: „Przecież ja to wszystko wiem. Dlaczego znowu zrobiłam dokładnie to samo?”
Prawda jest taka, że rozpoznanie schematu nie jest jeszcze umiejętnością zareagowania inaczej, kiedy schemat się uruchamia.
I właśnie w tym miejscu wiele kobiet wpada w coś, co nazywam pętlą zaczynania i niekończenia.
Pojawia się nowy pomysł: nowa książka, nowy kurs, nowy poniedziałek. I ta myśl: „Tym razem naprawdę to zmienię.”
Przez kilka dni albo nawet tygodni jest dobrze. A potem wydarza się życie. Jakaś trudna rozmowa, zmęczenie, konflikt, więcej pracy, czyjeś niezadowolenie albo lęk. I wracasz do starego sposobu funkcjonowania, do tego co już było.
A potem zaczynasz od nowa, ale za każdym kolejnym razem trochę mniej sobie ufasz. Wcale nie dlatego, że jesteś „za mało zmotywowana”. Problem polega na tym, że rozwój nie może zostać wyłącznie w notatkach.
Zmiana musi wejść w codzienność. W jedno „nie”, które naprawdę wypowiesz. W jeden wieczór, którego nie oddasz kolejnej osobie. W jedną rozmowę, podczas której nie wycofasz własnego zdania tylko dlatego, że druga osoba jest niezadowolona. W jeden nawyk, który powtórzysz także wtedy, kiedy przestanie być ekscytujący.
Nie potrzebujesz zastosować wszystkiego, czego się nauczyłaś.
Wybierz jedną rzecz i zacznij ją trenować.
Dokładnie tak patrzę na rozwój osobisty. Trener na siłowni może Ci pokazać, jak wykonać ćwiczenie, może poprawić technikę, może wspierać Cię w procesie, ale nie wykona za Ciebie kolejnych powtórzeń.
Ze zmianą życia jest podobnie.
Nie wystarczy ją zrozumieć. Trzeba nauczyć się jej w praktyce.
Błąd 3. Realizujesz cele, ale nie masz własnej wizji życia
Możesz być bardzo skuteczna. Naprawdę. Możesz realizować kolejne cele, kończyć kursy, zdobywać stanowiska, budować firmę, zarabiać więcej, remontować dom, odhaczać kolejne punkty z listy.
A potem któregoś dnia zatrzymać się i pomyśleć: „Tylko po co ja właściwie to wszystko robię?”
Cel bez większego kierunku bardzo łatwo staje się kolejnym zadaniem. I właśnie dlatego tak ważna jest dla mnie wizja życia. Nie taka, którą pięknie zapiszesz 1 stycznia w nowym notesie. Prawdziwa. Twoja.
Nie wizja tego, co powinnaś mieć w określonym wieku, nie tego, czym imponują Ci inni, nie tego, co będzie dobrze wyglądało na Instagramie.
Tylko odpowiedź na pytanie: Jak naprawdę chcę żyć?
Dla kobiety po czterdziestce to pytanie może mieć zupełnie inną wagę niż dwadzieścia lat wcześniej, bo nagle pojawia się świadomość czasu. Nie jako straszak, tylko raczej jako otrzeźwienie.
Czy naprawdę chcę tak przeżyć kolejne dwadzieścia lat?
A jeśli nie — co chciałabym stworzyć zamiast tego?
Być może właśnie tutaj zaczyna się pytanie o Twoją drogę.
O misję.
O powołanie.
O to, co jeszcze chcesz zrobić, przeżyć, stworzyć, komu chcesz pomóc i co chciałabyś po sobie zostawić.
Nie musisz znać całej odpowiedzi dzisiaj, ale dobrze jest przestać realizować cele tylko dlatego, że umiesz je realizować. Najpierw kierunek, a dopiero potem cele.
A jeśli rozwijasz się od lat i nadal wracasz do starych schematów?
Nie szukaj automatycznie kolejnego kursu. Najpierw zatrzymaj się i sprawdź:
Czy wiem tylko więcej, czy naprawdę żyję inaczej?
Czy stawiam granice inaczej niż trzy lata temu?
Czy wybieram siebie częściej?
Czy łatwiej zauważam moment, w którym zaczynam się dostosowywać?
Czy po trudnej sytuacji szybciej wracam do siebie?
Czy rzeczywiście realizuję to, czego chcę, czy nadal głównie myślę o zmianie?
I wreszcie:
Czy życie, które buduję, jest naprawdę moje?
Być może nie potrzebujesz kolejnych informacji, tylko potrzebujesz uporządkować to, co już wiesz, zobaczyć, co naprawdę Cię zatrzymuje i zacząć trenować nowy sposób życia. Krok po kroku i nie przez trzy dni, nie do momentu, aż minie motywacja. Tylko wystarczająco długo, żeby zmiana przestała być czymś, co robisz od czasu do czasu, a zaczęła stawać się sposobem, w jaki żyjesz.
3 pytania, od których możesz zacząć dzisiaj
Weź kartkę i odpowiedz sobie bez poprawiania odpowiedzi:
- Co od dawna wiem, że chcę zmienić, ale nadal tego nie robię?
- W jakiej sytuacji najczęściej wracam do starej wersji siebie?
- Gdybym naprawdę zaczęła wybierać siebie, co zrobiłabym inaczej już w tym tygodniu?
Nie potrzebujesz dziesięciu nowych postanowień, potrzebujesz zobaczyć jedno miejsce, w którym wiedza może wreszcie stać się zmianą.
Najczęstsze pytania
Dlaczego rozwój osobisty nie daje mi efektów?
Jednym z powodów może być to, że zdobywanie wiedzy nie przełożyło się jeszcze na powtarzalne działania w codziennym życiu. Możesz bardzo dobrze rozumieć własne mechanizmy, a mimo to w trudnych sytuacjach wracać do starego sposobu reagowania.
Dlaczego wracam do tych samych schematów, mimo że je rozumiem?
Samo zauważenie schematu jest ważnym etapem, ale nie jest końcem procesu. Kolejnym krokiem jest uczenie się nowej reakcji dokładnie w tych sytuacjach, w których wcześniej działałaś automatycznie.
Czy potrzebuję kolejnego kursu rozwoju osobistego?
Niekoniecznie. Czasami więcej korzyści daje zatrzymanie się, uporządkowanie tego, co już wiesz, wybranie jednego obszaru i konsekwentne przełożenie wiedzy na codzienne zachowanie.
Jak wyjść z ciągłego zaczynania od nowa?
Zamiast rozpoczynać kolejną wielką zmianę, wybierz jeden konkretny sposób działania, który chcesz ćwiczyć. Nie pytaj tylko: „Czy robię to idealnie?”. Sprawdzaj raczej: „Czy wracam do tego również po gorszym dniu, przerwie albo potknięciu?”.
Beata Biegała
Trener rozwoju osobistego dla kobiet 40+. Pomagam kobietom, które czują, że dotychczasowe życie przestało im wystarczać, odnaleźć siebie, wyjść ze starych schematów i zacząć tworzyć życie bardziej zgodne ze sobą.
