Stary paradygmat

Kiedy zaczynałam przygodę z rozwojem osobistym, traktując go raczej jak hobby, a nie filozofię życia, trafiłam na książkę, a raczej cykl książek i wykładów autorstwa Briana Tracy. Najważniejsza z nich "Nawyki warte miliony" nadal jest tą, po którą sięgam najczęściej, a zarazem jest tą, która wyryła się w moim sercu i duszy i dlatego tak trudno było przyznać, że część tej wiedzy, tego paradygmatu jest już nieaktualna.

Jeśli jesteś ze mną już jakiś czas to wiesz, że praca z nawykami jest moim zdaniem kluczowa dla całego procesu zmiany. Zastępowanie niewspierających nawyków takimi, które będą nas wspierać, a przy okazji będą budować nasze poczucie własnej wartości i pewność siebie. Nowe nawyki dosłownie prowadzą nas w objęcia naszej nowej osobowości, ale... coś się zmieniło.

Prawo przyczyny i skutku

Wspomniany wcześniej paradygmat, jedno z praw wszechświata i fundamentalna zasada filozofii Zachodu mówi, że każda przyczyna ma swój skutek. W naszym życiu nic się nie dzieje bez przyczyny i nie ma znaczenia, czy wiesz z jakiego powodu coś się w Twoim życiu wydarzyło, czy nie, zawsze jest jakaś przyczyna.  Zgodnie z tym modelem podejmujesz jakieś działania po to, by otrzymać jakiś określony skutek. Prostym przykładem dla zobrazowania prawa przyczyny i skutku jest decyzja o wyborze przyszłego zawodu. Osoba na skraju dorosłości podejmuje decyzję o tym, kim chce być, jaki zawód chce wykonywać  z założenia do końca swojego życia albo przejścia na emeryturę. W zależności od podjętej decyzji (przyczyna) podejmuje się określonych czynności, np. idzie na studia (skutek). Ramach nauki na jakiejś uczelni również nieustannie doświadcza się prawa przyczyny i skutku. Młody student pilnie się uczy (przyczyna), więc nie ma problemu w trakcie sesji egzaminacyjnych, wszystkie je zalicza, a co za tym idzie w określonym terminie kończy studia (skutek) i może stać się dobrym pracownikiem w swoim zawodzie.

A co jeśli skutek poprzedza przyczynę?

W tym momencie musisz zapomnieć o wszystkim, czego do tej pory dowiedziałaś się o świecie i w jaki sposób działałaś. Do tej pory określałaś jakiś cel, działałaś w zgodzie z tym, co sobie wymyśliłaś i jak już to osiągnęłaś, czułaś wdzięczność. Cały proces był skupiony na zewnątrz. Najpierw coś się wydarza w Twoim życiu, a potem dopiero analizujesz swoje uczucia w związku z sytuacją, czy celem. Nowy model rzeczywistości, którego tak mocno ostatnio doświadczam mówi o tym, że najpierw wywołujemy skutek, czyli ten efekt końcowy, to coś, co czego tak bardzo chcesz. Cały proces skupiony jest wewnątrz: najpierw myślisz i czujesz to coś, czego chcesz, a dopiero później obserwujesz przyczynę. Wróćmy teraz do 2 zdania w tym akapicie: "Do tej pory określałaś jakiś cel, działałaś w zgodzie z tym, co sobie wymyśliłaś i jak już to osiągnęłaś, czułaś wdzięczność." - określiłam to procesem zewnętrznym. Określenie celu, działanie (przyczyna), efekt końcowy działania (skutek). W nowym sposobie myślenia najpierw powstaje skutek, czyli ten efekt końcowy, jako proces Twoich myśli i emocji, co dosłownie oznacza poczucie wdzięczności za coś, czego pragniesz przed jej otrzymaniem z wiarą, że to już jest częścią Twojego życia!

To skomplikowane

Nowe prawo wywodzące się z fizyki kwantowej daje nam nieograniczone możliwości kreowania własnej rzeczywistości! Daje nam dosłownie magiczną różdżkę, z której  - jeśli nauczysz się korzystać, otrzymasz dostęp do nieograniczonej obfitości. Jest w tym wszystkim jednak pułapka: Ty już korzystasz z tej różdżki! Jakkolwiek to brzmi, czy w to wierzysz, czy nie, juz teraz z niej korzystasz! Tą różdżką jest Twoja podświadomość, która zwiaduje wszelkimi procesami w Twoim życiu.  Być może zauważyłaś już, że w określonych sytuacjach, kiedy pojawiają się określone myśli (np. jestem beznadzieja, nic mi nie wychodzi w życiu), a zaraz za nimi określone emocje. Kiedy myślisz o sobie źle, to ciężko w ogóle pomysleć, że będziesz miała dobre, przyjemne emocje. Raczej idzie to w drugą stronę. Myślenie o sobie "jestem beznadziejna" prowadzi wprost w objęcia frustracji, złości, zwątpienia, wstydu, zniechęcenia... Mogę wymieniać kolejne emocje i uczucia, ale po co? Poobserwuj siebie, jak myśli, które się w Tobie pojawiają wpływają na Twoje emocje. Samoobserwacja jest pierwszym krokiem do zmiany.

Klucz do zmiany

Kluczem jest zmiana myślenia, a zamkiem do tego klucza emocje! Zmiana na tych 2 poziomach prowadzi do innych decyzji, które możesz podjąć, a decyzje te wpływają bezpośrednio na zmianę nawyków i zachowań. Ważne jest jednak, by zrozumieć, że nie wystarczy pracować tylko na poziomie mentalnym i emocjonalnym, ale też na naszym planie fizycznym. Być może znasz powiedzenie "głupotą jest robić wciąż to samo i oczekiwać zmiany!" Jeśli pracujesz nad swoimi emocjami i myślami, ale nadal pozostajesz w swoim środowisku fizycznym, w którym nic nie zmieniasz, nic nie robisz inaczej, to lepiej odpuść tą pracę, bo tylko tracisz czas! Musisz zrobić krok w kierunku nowego, nieznanego. Stawić czoła swoim ograniczeniom, lękom, nawykom i emocjom. Zanegować myśli, które teraz Tobą rządzą i zmienić je na takie, które pomogą kreować siebie na nowo. Twoje stare ja musi przestać istnieć. Wtedy stworzysz siebie na nowo.

Jeśli ten temat jest dla Ciebie interesujący, to koniecznie zapisz się na najbliższy webinar, który odbędzie się już 7 września 2020 r. o godz 20:00! KLIKNIJ TUTAJ!

Autor

BEATA BIEGAŁA

Mam na imię Beata i jestem towarzyszką kobiet w ich poszukiwaniu  i odkrywaniu własnego szczęścia. Prowadzę, uczę, czasem popycham... bo w podróży do własnego szczęścia to nie efekt końcowy jest najważniejszy, ale właśnie DROGA!

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}
>