szczęście jak bańka mydlana?
coaching, psychologia, Rozwój osobisty, Szczęście

Naucz się doceniać to co masz, a odnajdziesz szczęście!

Szczęście na wyciągnięcie ręki

Nasza rzeczywistość jest taka, jaką ją widzimy. To nasza prawda, nasz absolut. Czy jednak jest to prawda jedyna i ostateczna? Czy może prawdę można zmienić?

Szczęście nie jest rzeczą stałą. To coś, co czujemy. Przychodzi i odchodzi. Można by rzec, że szczęście to stan, w którym mamy na nosie różowe okulary, wszystko jest takie piękne, kolorowe, wszyscy się uśmiechają.

Czy tak jednak jest w rzeczywistości? A może szczęście to ten stan w którym pozwalasz sobie na smutek kiedy tego potrzebujesz i łzy w momencie, w którym chcą popłynąć?

szczęście jak bańka mydlana?

Czym szczęście nie jest

Szczęście nie zależy od warunków, które sobie stawiasz. Robisz to? Jak często mówisz do siebie: „będę szczęśliwy jak kupię auto”, „będę szczęśliwa jak wyjdę za mąż”, „będę szczęśliwy jak wybuduję dom, posadzę drzewo, spłodzę syna…” Można by wymieniać, ale po co. 

Przecież sam najlepiej znasz swoje wymówki, wiesz, na co czekasz, by móc w końcu, po wielu latach powiedzieć, że jesteś szczęśliwy, jesteś szczęśliwa! Bardzo chciałabym w tym miejscu napisać, że super, brawo, czekaj! Wszystko będzie ok!  Jednak wiem, że nie będzie. 

Nie ma takiej możliwości, by coś, jakaś rzecz, przedmiot, czy osoba sprawiły, że będziesz szczęśliwy. Może przez chwilkę poczujesz tą namiastkę szczęścia, zachłyśniesz się tym nowym czymś lub kimś, ale po chwili znowu to wróci… Wiesz o czym piszę, prawda? To to poczucie pustki w życiu. To uczucie pękającej bańki mydlanej! Przez chwilę było dobrze, miałaś nawet wrażenie, że to w końcu jest to! W końcu trafiłaś na coś, co Cię uszczęśliwia, to powoduje to uczucie drżenia serca, oczekiwania. 

Tak długo, jak będziesz stawiał warunki, jak będziesz uzależniała swoje szczęście od kogoś lub czegoś, to pękające bańki mydlane będą Ci towarzyszyć nieustannie! I nie idzie się do tego przyzwyczaić. pragnienie szczęścia jest wpisane w nasze serca i tego jednego głosu nie stłumisz nigdy i niczym. Nawet najdroższą zabawką tego świata.

To gdzie to szczęście znaleźć?

Tu gdzie jesteś. Właśnie w tym miejscu, w tym momencie odnajdziesz swoje szczęście. Zatrzymaj się i zauważ wszystko to, co jest dookoła Ciebie. Przyjrzyj się temu.

Popatrz na człowieka, którego mijasz codziennie w drodze do pracy. Zatrzymaj się i spójrz na psa, który szczeka na Ciebie zza płotu. A może merda ogonem? Usiądź wieczorem na kanapie, ale nie włączaj telewizora. Wycisz telefon, wyłącz powiadomienia z fb i zwyczajnie wsłuchaj się w ciszę. Pobądź w niej! Delektuj się nią. Chociaż kilka minut. 

Zajrzyj do swojej głowy, pewnie nie zawsze masz ku temu okazję. Jakie krążą w niej myśli, jakie emocje wywołują. Pobądź w tym bez oceniania, a tylko z akceptacją. Masz prawo czuć to co czujesz! I masz prawo z tym pobyć po to, by następnie odpuścić. 

Odpuszczenie wszystkich żali, wybaczenie krzywd nie oznacza, że teraz nie masz już tego pamiętać. Chodzi raczej o to, by wspomnienie nie raniło. Naucz się wdzięczności. To niesamowite uczucie, które ma moc większą od wszystkiego. Wdzięczność to właśnie docenienie, zauważenie wszystkich drobiazgów, które składają się na Twoje życie. To coś, co obudzi w Tobie radość i chęć do dalszej wędrówki przez życie, bez czekania na efekt wow! 

Przestań szukać, bo wszystko masz na wyciągnięcie ręki… zwłaszcza szczęście!

A jeśli jeszcze nie wiesz co chcesz robić w przyszłym roku, to zapraszam Cię na moje warsztaty rozwojowe  „7 ZASAD SPEŁNIANIA MARZEŃ+MAPA MARZEŃ” które odbędą się już 5 stycznia w Poznaniu! Nie zwlekaj, podejmij decyzję o zmianie właśnie teraz!

Wobec wszystkiego, co Ci się przydarza, możesz albo sobie współczuć, albo traktować to, co się stało, jako prezent. Wszystko jest albo okazją do rozwoju, albo przeszkodą, która zatrzyma Twój rozwój. Wybór należy do Ciebie”.

                                                                     Wayne W. Dyer.

Read More
przeszkody
coaching, Rozwój osobisty, Szczęście

Co zrobić, kiedy pojawiają się przeszkody

przeszkody

Przeszkody w drodze do celu

Każdy z nas zna ten stan, wręcz upojenie szczęściem, kiedy wszystko wychodzi nam tak, jak powinno wychodzić! Masz ułożony plan, wszystko rozpisane na najdrobniejsze cele z terminem realizacji. Każdego dnia wychodzisz ze swojej strefy komfortu i wciąż robisz coś, by Twoje plany, wszystkie te drobne cele zostały przez Ciebie zrealizowane. 

Wiesz, że tam na końcu czeka na Ciebie nagroda: to coś, o czym od zawsze marzyłaś. Jednak czasem jest tak, że nie wychodzi. Przeszkoda za przeszkodą, wiatr wieje w oczy, a życie rzuca kłody pod nogi. Przeszkody piętrzą się, a Ty tracisz rozeznanie, co jest właściwe i dobre dla Ciebie. Tempo działania przypomina ślimaka, przedzierającego się przez chaszcze.

Jak sobie z tym poradzić?

Trudny czas

W ostatnim czasie w moim życiu wydarzyło się wiele różnych rzeczy i sytuacji, które mówiły mi, że coś jest nie tak. Zawaliłam termin spotkania i straciłam klientkę. Mój czas pracy wydłużył się niewiarygodnie do 10-12 godzin na dobę, a rodzinę widziałam najczęściej w piżamach: rano, kiedy wychodzili z łóżek, a ja spieszyłam, by chociaż obiad im ugotować i lecieć do pracy, i wieczorem, kiedy już wracałam… też byli w piżamach. Coś poszło nie tak.

Moje samopoczucie zaczęło się pogarszać, a ja zaplątana w zobowiązania, które wzięłam sobie na głowę, coraz częściej zasypiałam na stojąco, czy w warunkach w ogóle nie przeznaczonych na taką czynność. Doszła dodatkowo frustracja wynikająca z faktu, że poczułam się wykorzystywana. Wciąż ktoś coś ode mnie chciał, nie dając nic od siebie.

Dawałam, dawałam, dawałam, aż coś we mnie pękło. Powiedziałam samej sobie dość i teraz każdego dnia rozplątuję supełki, które zawiązywałam przez ostatni czas.

Przeciwności, z którymi musimy się zmierzyć, często sprawiają, że stajemy się silniejsi. A to, co dziś wydaje się stratą, jutro może okazać się zyskiem

                                                 - Nick Vujicic -

Jak poskładać się na nowo?

Kiedy dopada Cię taki trudny czas i sprawy zaczynają się piętrzyć, a Ty nie wiesz już co jest prawdą, co fałszem, co jest dla Ciebie dobre, a co jest złe, to warto wtedy powiedzieć sobie STOP!

To moja metoda. Kiedy w moim gabinecie mam zajęcia z dzieckiem z autyzmem, które określane jest w środowisku  jako „trudne” albo jeszcze gorzej „agresywne” to robię stop.

Mówię sobie stop, kiedy sama zaczynam używać etykiet. Mówię też stop do dziecka, które z różnych przyczyn zaczyna krzyczeć, wpada w spiralę samonakręcania się. To pomaga! Z reguły pozwala na chwilowe oderwanie uwagi dziecka i przekierowania jej na coś innego. Czasem wystarczy tylko kilka sekund. I następuje zmiana. Kiedy jednak dzieje się coś w środku mnie, to ten STOP ma trochę inny wymiar.

Tu nie wystarczą sekundy. Zatrzymuję się i trwam tak przez chwilę. Dłuższą, bądź krótszą, tyle ile czuję, że potrzebuję. Mam taką swoją metodę, że staram się stanąć z boku i poobserwować jak widz, jak zwykły obserwator, co też się dzieje pomiędzy mną samą, a… Jakie emocje są obecne we mnie w tej właśnie chwili? Jakie myśli mi towarzyszą. Obserwuję je bez oceniania.

Taka postawa powoduje, że potrafię uwolnić się od pojawiających się myśli i emocji. Rośnie też we mnie poczucie świadomości co mi pomaga, jakie emocje towarzyszą różnym wydarzeniom. Obserwuję też swoje ciało: w którym miejscu pojawia się dana emocja. Zauważyłam taką zależność, że jak tłumiłam w sobie emocje związane z tym, że chciałabym komuś powiedzieć coś, co w odczuciu tej osoby mogłoby być odebrane jako atak, i decydowałam, by jednak tego nie mówić, to emocje te zbierały się w moim gardle. Jakby niewypowiedziane słowa ugrzęzły w nim i nie chciały pójść.

To oczywiście moja subiektywna opinia, coś, co dzieje się bezpośrednio z moim ciałem, jednak pytam czasem moje klientki gdzie czują emocje i mają podobne spostrzeżenia, że ukrywają się w ich ciałach. Nade wszystko należy pamiętać, że obserwacja emocji to proces, który musi chwilę potrwać. Daj sobie czas, zwłaszcza, jeśli dopiero zaczynasz pracę z obserwacją swoich myśli! 

Przeszkody będą się pojawiały. Tego nie zmienimy, a kiedy emocje piętrzą się i atakują z różnych stron może Ci się wydawać, że gorzej już być nie może. Jednak pamiętaj, że trening czyni mistrza, więc ćwicz, nawet jeśli początkowo nie wszystko będzie wychodziło.

Mam jeszcze kilka sprawdzonych technik, które stosuję. To metoda kostki lodu bądź kartki papieru. Jeśli chcesz dowiedzieć się na czym one polegają, napisz do mnie na adres: kontakt@beatabiegala.pl

W stronę szczęścia

Wgląd w samego siebie to część tajemnicy szczęśliwego życia. Umiejętność ta pozwoli Ci na szybsze odkrycie Twojej recepty na szczęście.  

Spróbuj, a zapewniam Cię, że nie pożałujesz. Doświadczanie emocji, nawet tych, które uważamy, że są negatywne czy dla nas niedobre dają nam możliwość poznania siebie i zdecydowanie łatwiejszego przechodzenia przez kolejne poziomy życia.

Przeszkody będą się pojawiać, ważne, by umieć na nie spojrzeć jak na doświadczenie, z którego wyciągniesz lekcję.

Read More
Rozwój osobisty, Szczęście

Rozwojowy Kwadrans odc. 12 – jak pokonać negatywne przekonania

 

Rozwojowy Kwadrans dla Ciebie

W 12 odcinku cyklicznych live na fb Rozwojowy Kwadrans możesz wysłuchać i zobaczyć, jak zmienić negatywne przekonania. Przekonania, które zamiast nas wspierać, sabotują nasze działania i powodują, że wyznaczane przez nas cele nie są realizowane.

A przeczytasz więcej o tym temacie w moim poście TUTAJ!

Rozwojowy Kwadrans to cotygodniowe spotkania na moim fp na facebooku W drodze po szczęście.    

W każdy wtorek poświęcam kilkanaście minut na to, by przekazać Ci jakieś wskazówki, rady, konkretne ćwiczenia z zakresu rozwoju osobistego, a wszystko to po to, by dawać jak najwięcej wartości! Zapisz sobie w kalendarzu: wtorek, godz. 10.00!

Read More
Rozwój osobisty, Szczęście

Jakie przekonania sabotują Twoje życie?

Kłamstwo

Mówi się, że kłamstwo zasłyszane 1000 razy staje się prawdą. Jeśli tak jest, a niby dlaczego miałoby to być kłamstwem, to ten wpis nie będzie fajny, nie będzie łatwy, ani nie będzie przyjemny. Dzisiaj raczej zmuszę Cię do tego, byś wejrzała w głąb siebie albo… sprawię, że już nigdy na mojego bloga nie wrócisz…

Mam jednak takie poczucie, że czasem tak trzeba, żeby trochę popchnąć kogoś, by wyszedł ze swojej strefy komfortu. Tylko trzeba to robić delikatnie, bo odpowiedzialność pozostaje zawsze po tej drugiej stronie. dzisiaj więc wypycham Cię troszkę z wygód i przyjemności, ale Tobie zostawiam to, co z tym zrobisz.

Jeśli tylko przeczytasz i zapomnisz, to znaczy, że nic nie zrobiłaś.Dzisiaj zajmiemy się tym, by zmienić Twoje negatywne przekonania.

O czym kłamiesz?

Kłamstwo usłyszane 1000 razy staje się prawdą… W takim razie ja dzisiaj pytam Ciebie: co kłamiesz samej sobie na swój temat? Jakie myśli krążą w Twojej głowie, a potem stają się Twoimi słowami, które rozsiewasz wśród znajomych, rodziny i pozwalasz, by w to uwierzyli? Bądź przez chwilę z samą sobą szczera i zrób szybki test. 

Przeczytaj poniższe przekonania i odpowiedz sobie w ilu procentach zgadzasz się z każdym z nich:

  1. Nie jestem wystarczająco dobra.
  2. Moje życie nie jest takie jakiego chciałam.
  3. Mam mało pewności siebie.
  4. Żeby być szczęśliwą muszę mieć dużo pieniędzy.
  5. Mam dużo problemów.
  6. Życie jest ciężkie.
  7. Trudno mi uczyć się nowych rzeczy.
  8. Mam beznadziejną pracę.
  9. Nigdy nie będę szczęśliwa.
  10. Jestem brzydka
  11. itp…

To tylko taka próbka. Negatywnych przekonań jest znacznie więcej i nie wszystkie które tutaj wypisałam muszą dotyczyć Ciebie. Jednak jeśli przy którymś masz więcej niż 50%, to możesz być pewna, że to przekonanie ogranicza Cię w jakimś stopniu.

Zmień negatywne przekonania

To co możesz teraz zrobić, to wziąć kartkę papieru i wypisać wszystkie myśli na temat życia, miłości, przyjaźni, domu rodzinnego i wszystkiego co Ciebie dotyczy. Na razie wypisz wszystko, nie tylko te negatywne, ale pozytywne również. Podchodź do tego ćwiczenia kilka razy. Obserwuj, co dzieje się z Twoim ciałem, Twoimi emocjami. Czujesz gdzieś ucisk?  

Spójrz jeszcze raz na swoją kartkę i zastanów się, które przekonania przeszkadzają Ci najbardziej? Które najbardziej utrudniają Ci życie? Wypisz je na osobną kartkę, ale tej pierwszej nie wyrzucaj, przyda Ci się jeszcze.

Jeśli już wypisałaś te najtrudniejsze dla Ciebie przekonania, to wybierz jedno. Będziemy zajmować się każdym z nich w odpowiednim czasie. Masz już wybrane to jedno? Zapisz je na osobnej kartce na samym środku dużymi literami. 

Teraz zastanów się jak to przekonanie manifestuje się w Twoim życiu? Jakie zachowania powoduje, jakie słowa wypowiadasz do najbliższych, co robisz, a czego nie robisz? Wszystko co wypiszesz będzie są to konsekwencje tego właśnie przekonania.

Za każdym przekonaniem są zachowania

I teraz najważniejsze: co chcesz z tym zrobić? Masz swoją kartkę z przekonaniem i wszystkimi negatywnymi zachowaniami, które wynikają z tego przekonania. Wyrzucisz tylko kartkę do śmieci, czy wyrzucisz ze swojego życia wszystko to, co wynika z tego przekonania?

Jeśli postanowiłaś właśnie zmienić to przekonanie, to weź teraz czystą kartkę i do dzieła. Zapisz nowe przekonanie, ale tym razem pozytywne. Nie używaj w zdaniu słowa „nie”, Twoja podświadomość go nie zna. 

Przykład: negatywne przekonanie „Nigdy nie będę szczęśliwa” zamień na „To ja kreuję swoje szczęście”. Tak jak w przypadku negatywnego przekonania wypisywałaś rożne zachowania, które wynikały z przekonania, teraz zrób to samo, ale w pozytywny sposób. Jeśli to Ty kreowałabyś swoje szczęście, to co wtedy robiłabyś? Musisz się zastanowić teraz jaka jest definicja Twojego szczęścia, co musi się zadziać, że stwierdzisz, że jesteś szczęśliwa? Jakie relacje będziesz miała z innymi? Co się będzie działo w Twojej pracy? Co w Twoim domu? 

Wypisz wszystkie zachowania jakie będą częścią Ciebie, kiedy będziesz szczęśliwa. Możesz wypisać na zasadzie odwrotności zachowań, które wypisałaś przy negatywnym zachowaniu, możesz dołożyć swoje. Obserwuj samą siebie, co czujesz? Jak reaguje Twoje ciało? Dla mnie samo pisanie o szczęściu jest sygnałem dla organizmu i moje plecy stają się prostsze, a na moich ustach przez cały czas gości uśmiech. Bije ode mnie radość i inni to widzą. 

Siedzę właśnie w KFC, czekam, aż syn skończy terapię u psychologa i widzę, jak co chwilę ktoś na mnie spogląda. Piszę do Ciebie i cały czas się uśmiecham, bo pisanie bloga o rozwoju to jedna z tych rzeczy, która mnie uszczęśliwia.

Teraz już z górki

A jak już wypiszesz wszystkie pozytywne zachowania, myśli, afirmacje, to jedyne co pozostaje Ci do zrobienia, to wprowadzić je w życie. Pamiętaj, że kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą, a jeśli zaczniesz się zachowywać tak, jakbyś była szczęśliwa, to znacznie szybciej uzyskasz ten stan! Sprawdź sama! U mnie ten sposób jest niezawodny!

Jak już zaczniesz wprowadzać nowe zachowania do swojego życia, to obserwuj siebie, swoje otoczenie i zmiany jakie zaczną się dziać! Zacznij działać i bądź szczęśliwa! 

O działaniu, czyli proaktywności przeczytasz TUTAJ!!!
Powodzenia!!!

Chcesz zobaczyć jak opowiadam o tym konkretnym ćwiczeniu? Zapraszam TUTAJ!


Read More
Proaktywność
Rozwój osobisty, Szkolenie, Wartości, Wyzwanie

Proaktywność – rozwój osobisty nie dla wszystkich?

Proaktywność sposobem na rozwój?

Rozwój osobisty, w jaki sposób by go nie zdefiniować, wymaga od osoby rozwijającej się minimum wysiłku. Zbyt często obserwuję sytuacje, w których rozmawia się o rozwoju jako o czymś „na topie”, ale nie wiąże się to z żadnym działaniem  ze strony osób rozwijających się. Kluczowym elementem rozwoju jest niewątpliwie proaktywność. 

Czym jest ta cała proaktywność: modnym słowem dla grona osób ze świata rozwoju osobistego, czy sposobem na zmianę swojego życia, swoich nawyków?

Proaktywność

Kim jestem?

Wszystko zależy od tego co o sobie myślisz. Bardzo często to co myślimy o sobie, o tym, kim jesteśmy, ile jesteśmy warci, co możemy osiągnąć  – absolutnie nie jest odzwierciedleniem naszej rzeczywistości. To co myślimy, staje się później naszymi słowami. 

Mówimy: jestem aktywna fizycznie! Ok. Tylko jak często. Dla naszego słuchacza może to oznaczać, że codziennie. Czy jednak tak jest? Może wychodzisz na spacer raz w miesiącu, a sprzęty i płyty do ćwiczeń leżą nieużywane? Zastanów się, czy czasem nie oszukujesz samej siebie… To ważne, bo w rozwoju osobistym podstawa to szczerość względem samej siebie i umiejętność spojrzenia na siebie z boku. 

Może być też tak, że chodzisz na spotkania rozwojowe, zapisujesz się na szkolenia i bierzesz w nich udział, ale nic się nie dzieje. Nigdy nie podjęłaś wyzwania, by wyznaczyć cel i spróbować go zrealizować, a Twoje marzenia kończą się godzinę po zakończonym szkoleniu. Można tak przeżyć całe życie i żyć w przeświadczeniu, że było ono przepełnione rozwojem osobistym. Niestety, to tylko pozory, bo podstawą każdego rozwoju jest proaktywność. Bez niej, to tylko próby wybudowania domu na piasku, bez fundamentów, bez solidnych podstaw.

Co to jest proaktywność?

Proaktywność to nic innego jak przejęcie odpowiedzialności za swoje działania, a co za tym idzie – podjęcie tego działania.

Można w nieskończoność mówić, o tym, czego się chce, o czym się marzy, dokąd chce się pojechać. Jeśli jednak nie podejmiesz działania, to co chcesz zawsze będzie tylko tym „CHCĘ”, to o czym marzysz, już na zawsze będzie tylko „MARZENIEM”, a to dokąd chcesz pojechać, zobaczy ktoś inny. Nie TY! Dopóki nie podejmiesz działania, nie przejmiesz inicjatywy – nic się nie wydarzy. I wierz mi na słowo: samo myślenie o czymś, wizualizowanie tego, nie sprawi, że coś się stanie, że Twoje marzenia spełnią się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki! Wróżki są tylko w bajkach i jeśli chcesz coś osiągnąć, to wszystko w Twoich rękach. Pamiętaj, że zawsze masz wybór: możesz nic nie robić albo możesz zrobić wszystko.

Bez względu na to, jak teraz wygląda Twoje życie, czy jesteś z niego zadowolona, czy nie, to i tak wszystko jest w Twoich rękach.

Jak było u mnie?

Gdybym kiedyś nie przystała na, wydawało mi się wtedy, idiotyczny pomysł mojej przyjaciółki, to nigdy nie wsiadłabym do samolotu, nie poleciała do Szwecji na 3 godziny. Nigdy nie pojawiłby się w mojej głowie pomysł na kolejny wyjazd i kolejny i kolejny. I w ten sposób nigdy nie pojechałabym do Grecji i nie zakochałabym się w niej.

A teraz marzę o tym, by kiedyś tam zamieszkać. I wiecie co? Wiem, że tak się stanie, bo znam swoje możliwości i wiem, że wszystko to, co robię teraz jest po to, by kiedyś zamieszkać w Grecji. Samo siedzenie i marzenie o tym nic by mi nie dało. Widzisz tą drobną różnicę? Podstawa to proaktywność!

Grecja

Jeśli jeszcze masz wątpliwości dotyczące togo, co to jest rozwój osobisty, to zapraszam Cię do lektury innego tekstu, pt. „Rozwój osobisty – jak to ugryźć”

Read More
Rozwój osobisty, Szczęście

Nawyki szczęścia

Nawyki szczęścia

Ciągła gonitwa za pieniędzmi, sławą, karierą sprawia, że często zapomina się o tym, co jest najważniejsze w życiu. Gdybym w tym miejscu zapytała innych co dla nich jest najważniejsze, to usłyszałabym różne odpowiedzi: RODZINA, KARIERA, PRZYJACIELE, ZDROWIE.

Jednak jak się temu bliżej przyjrzeć, to te wszystkie wymienione aspekty to nic innego jak części składowe SZCZĘŚCIA.  Jakie więc są nawyki szczęścia, które można sobie wypracować, by osiągnąć własne szczęście.

nawyki szczęścia

Wdzięczność

Wdzięczność to podstawowe narzędzie zmiany! Będę o tym pisała i mówiła bez końca, bo to najważniejsze i wcale nie najłatwiejsze  zadanie. Jeśli nie potrafisz być wdzięczna za to co masz, co Cie otacza, co otrzymujesz od innych i świata to będzie Ci w życiu bardzo trudno.   

Bez wdzięczności nie ma radości, bez radości nie ma miłości, bez miłości nie ma wdzięczności… Widzisz to? Czujesz to?
Co możesz zrobić? Możesz założyć DZIENNIK WDZIĘCZNOŚCI!  Każdego wieczora wypisz minimum 10 rzeczy za które jesteś wdzięczna. Możesz to robić w specjalnym zeszycie, możesz na kartce, bądź też zrób to w głowie. Poświęć jednak temu kilka minut, poczuj tą wdzięczność w sercu, w całym ciele.  
Wdzięczność trzeba trenować, tak jak wszystkie inne nawyki szczęścia. Jeśli potrzebujesz pomocy z Dziennikiem to pobierz go TUTAJ

Pozytywny nastrój

Kolejnym nawykiem szczęścia jest pozytywny nastrój! Dobry, pozytywny nastrój przyciąga pozytywnych ludzi, pozytywne sytuacje! Czy jednak jest możliwe, by utrzymywać się przez dłuższy czas w takim dobrym nastroju? Pewnie, że tak! Musisz tylko znaleźć na to swój własny sposób! Sama najlepiej wiesz, co Cię bawi, jakie sytuacje powodują, że Twój humor się poprawia, jacy ludzie sprawiają, że chcesz się tylko uśmiechać. 

Najgorsze co możesz zrobić dla samej siebie, to umartwianie się, życie w smutku, poczuciu żalu, a co gorsze, życie z czyimś smutkiem, żalem, zmartwieniami. Jeśli w Twoim otoczeniu są same marudy, tzw. życiowi nieudacznicy, to żyjesz wysłuchując wciąż historii o tym jak to jest źle, niedobrze, jakie życie jest bez sensu. Co wtedy czujesz? Jaki jest Twój nastrój? Pewnie podobny do tego, jaki prezentują Twoi rozmówcy! 

Co możesz zrobić? Możesz wprost powiedzieć, że nie chcesz tego słuchać! Masz do tego prawo! I zacznij szukać kogoś pozytywnego, pozytywnych sytuacji, chociażby chwil! A jeśli te negatywne osoby nadal są w Twoim otoczeniu, to zacznij pokazywać im inne możliwości!
Co jeszcze możesz zrobić? Rozwieś sobie w różnych miejscach motywujące Cię, wesołe, pozytywne cytaty, teksty. Tak, żebyś na nie „wpadała”. Ustaw sobie w telefonie przypomnienia, że masz się do siebie uśmiechnąć. Wyrób w sonie nawyk uśmiechania się do siebie w lustrze z samego rana! Zobaczysz, to pomoże na cały dzień!
Relaksacja

To jeden z ważnych nawyków szczęścia. Wciąż za czymś pędzimy, żyjemy w stresie, doba ma za mało godzin by zrobić wszystko to, co sami sobie narzucamy i co narzuca nam społeczeństwo. Chociaż chwilowe zwolnienie w tym biegu – pisząc chwilowe mam na myśli minimum 10 minut, w trakcie których wyłączysz wszystko: facebooka, instagrama, telefon, komputer, telewizor, radio i wszystko, co może zakłócić Twój spokój! 

Wyłącz wszystko i pozwól, by Twoje myśli popłynęły. Poobserwuj je bez oceniania, bez celowego rozmyślania co one dla Ciebie znaczą. Bądź obserwatorem jakby z boku – nie szukaj wytłumaczenia, nie neguj emocji, które się pojawiają. Tylko obserwuj! Kiedy juz będzie to Twoim nawykiem, to nawet w ogromnym stresie będziesz w stanie zatrzymać się na chwilę i uwolnić od napięć! W internecie możesz znaleźć wiele różnych technik relaksacyjnych. Poświęć trochę czasu i znajdź tą najlepszą dla Ciebie.

Wyznaczaj cele i je realizuj

Planuj to co chcesz w życiu osiągnąć. Naucz się wyznaczać cele, a potem krok po kroku je realizuj! Odkąd wyznaczam cele, te drobne i te duże, mam poczucie, że to ja kreuję swoje życie i mam na nie wpływ.

Wyznaczanie celów spowodowało też, że moje życie bardzo się zmieniło. Wiele razy mówię o tym, że prywatnie jestem mamą nastolatka z autyzmem. Myślenie w kategoriach: „tego nie mogę”, „tego się nie da zrobić” powodowało we mnie ciągłą frustrację. Realizacja 2 konkretnych celów spowodowało, że ten sposób myślenia runął w gruzach, bo okazało się, że jednak mogę, że się da! 

Musiałam jednak najpierw udowodnić samej sobie, że jest to możliwe. I zrobiłam to przez wyznaczenie konkretnego celu – wyjazd do Rzymu, a potem realizacja. Okazało się, że mogę! I z takim podejściem podchodzę do pomysłów, które powstają w mojej głowie: „A co, jeśli mogę, co jeśli to zrobię?” Ciekawość powoduje, że z reguły osiągam cel szybciej, niż to założyłam w planach.

Pamiętaj tylko o jednej ważnej sprawie: JAK JUŻ WYZNACZYSZ CEL, TO PODEJMIJ DZIAŁANIE! Cel napisany na kartce jest tylko celem na kartce. papier wszystko przyjmie, a od Ciebie zależy czy to co zamierzasz, zostanie zrealizowane!

Do boju! Jeśli potrzebujesz wsparcia w swoim rozwoju, to zapraszam Cię do zapoznania się z moją ofertą!

ZARZĄDZANIE ZMIANĄ-OFERTA

Read More